swietokrzyskie.info

Niedziela, 28 czerwca 2026, Do końca roku 186 dni Imieniny: Florentyny, Ligii, Leona

Wiadomosci

Dąb Tadeusza Imosy w buskim parku zdrojowym.

Dodane: MC Data: 2011-07-10 23:01:54 (czytane: 43908)  Wersja do druku

W piątek, 8 lipca o godzinie 16.30, w buskim parku zdrojowym został uroczyście zasadzony dąb, upamiętniający postać Tadeusza Imosy - legendarnego ogrodnika parku uzdrowiskowego.

Tadeusz Imosa to legendarny ogrodnik, który opiekował się parkiem zdrojowym po II wojnie światowej, do lat 70. Starsi buszczanie wspominają wspaniale kompozycje kwiatowych dywanów, których był autorem. 

http://tmb.busko.net.pl/uploads/news/news_438.JPG

 

Drzewko zasadził syn Tadeusza Imosy – Stanisław mieszkający z Australii. Ze wzruszeniem wspominał postać ojca, ogrodnika perfekcjonisty, który w latach 50 z ogromnym zamiłowaniem pielęgnował roślinność buskiego Parku Zdrojowego. Dąb  szypułkowy, któremu nadano imię Tadeusz, posadzony został w sercu parku zdrojowego, między sanatoriami Marconi i Włókniarz.

drzewko_imosa006.jpg

drzewko_imosa001.jpg


Alicja Bednarska, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Buska-Zdroju przypomniała, że o Tadeuszu Imosie mawiano: „artysta, który rzeźbił w kwiatach”.

Mimo deszczu na uroczystość przybyło wielu gości, chcących oddać hołd tej barwnej postaci związanej z naszym miastem.

 

 

 

drzewko_imosa011.jpg

drzewko_imosa018.jpg

drzewko_imosa005.jpg


Towarzystwo Miłośników Buska-Zdroju nadało Stanisławowi Imosie Srebrny Znaczek TMBZ. Wpisując go tym samym w poczet honorowych członków stowarzyszenia.

Foto: T.Ura
Więcej zdjęć na: www.tmb.busko.net.pl

 


  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (37)
     

- (2011-07-11 08:27:24)

Idąc dalej tokiem myślenia ludzi z TMB to zaczną sadzic drzewa za koleją wszystkim burmistrzą,starostą,wojewodą,ogrodniką .........................itp.......

-oo7 (2011-07-11 08:13:47)

A ja mam pytanie do władców TMB, skoro tak się stawia na piedestał człowieka do którego obowiązków nalezało utrzymanie parku w takim stanie jak jest tu opisywany, i za to brał pieniądze, to co TMB ma zamiar zrobić dla śp Leszka Marcińca?? Minął rok od jego śmierci i co? A przecież to co robił, to robił bezinteresownie.Będzie kolejne nielegalne drzewko w parku albo alejka jego imienia w Chrobrzu?? Oj wstyd panowie, macie zaległości.Coś mi sie wydaje ze to całe towarzystwo miłośników, to tylko jest po to by dodać splendoru jego prezesom. Niby działa, a nic nie robi. Bo co ma z jego istnienia zwykły mieszkaniec Buska? Nic, a wystarczyłaby zwykła satysfakcja....

-buba (2011-07-11 01:18:45)

oj, iluż miłośników !!!

a właściwie to co oni tak miłują?
macie typy?

-do -7 i Olo podobnych (2011-07-11 00:29:53)

Panu Tadeuszowi nalezalo sie to juz od wielu lat, dobrze ze TMB mialo taki pomysl. Park bez Imosy jest smutny i kwiaty nie pachna, a nazwanie przez syna drzewa imieniem Ojca - to naprawde piekna sprawa.

-do ** i olo (2011-07-10 20:24:13)

Oczywiście, że tak. Stanisław Imosa wykonywał rzetelnie swoją pracę tak jak wykonywali ją ogrodnicy przedwojenni (zresztą sam był z przedwojennej szkoły). Jednak wtedy park był dość szczelnie ogodzony i w nocy nie dało się tak łatwo wejść. Robił więc swoją robotę pracowity pan Imosa ale nazywanie jego imieniem parku to już totalna przesada. Lepiej przywócić nazwę obecnej kawiarni z Parkowej na Imosówka niż nazywać cały park, bo naglę popadniemy w paranoję. Jeżeli nazwiemy stary park im. Imosy to trzeba by jakoś nazwć nowy. I tu się zaraz zacznie ......, że przy kościele to MUSI być jakiś święty, że burmistrz przecinał wstęgę to imieniem burmistrza itp itd.

-** (2011-07-10 00:46:23)

Snujecie fantazje, odgrzewacie wystygle kartofle.
Olo ma racje. W Busku było brudno i śmierdziało gnojem.Po przekroczeniu bramy parku były gęste krzaczyska i dopiero za tym gąszczem wyłaniało się centrum parku, na niewielkiej powierzchni był inny, barwny świat, który zachwycał.Na tym kawałeczku ziemi i w szklarniach pracowało wielu ludzi, kierował nimi śp. pan Imosa. Baliśmy się go jako dzieci, wszyscy, bo się strasznie dzierał.No dzierał się bo głównie chłopaki wieczorami i nocą, przez dziury w ogrodzeniu robili wypady po kwiaty..bzy, róże, tulipany. Oczywiście dla dziewcząt..bo nie było kwiaciarni, a dziewczynom od zarania dziejów chłopcy dawali kwiaty.
Ciężkie czasy nastały i ludzie żyją wspomnieniami...ale czy aż trzeba sadzić drzewa, budować pomniki... to był zwykły, pracujący człowiek. Sadził, drzewa, kwiaty...no a co miał sadzić? żarówki...przecież był ogrodnikiem, za coś brał pieniądze.
Nie dorabiajmy ludziom życiorysu.

-olo (2011-07-08 21:21:39)

buski park swoja świetność miał w okresie międzywojennym. Można zobaczyć na allegro widokówki z tamtego okresu czasu. Na tym samym allegro można zobaczyć widokówki tych samych miejsc parkowych z lat 60. Więc porównajcie sobie kiedy tam była dbałość o rośliny
Babcie i dziadkowie upiększają w miarę lat swoja młodość z tym buski park.

-7 (2011-07-08 21:00:15)

park w latach 60/70 to w zasadzie ten feagment od Victorii do Marconiego czyli jakieś 250 metrów i wzdłuż Marconiego czyli równiez około 250 metrów. Reszta była nieżle zarośnięta, zakrzaczona. Ten kwadrat 250 x 250 metrow urządzoany i zaprojektowany jeszcze przed wojna, lepiej czy gorzej kwiatowo urządzał Imosa. Była szklarnia gdzie rosły kwiatki które potem w te rabaty wsadzano. Zadna wielka zasługa Imosy, wieksza Andrzejewskiego jako dyrektora. Bo co ogrodnikowi Imosie miałoby się nie udać? Te dwa klomby?
Z tyłu za Marconim teren przez ogrodnika zaniedbany. Fragment parku od Victorii do bramy także.Taki lasek sobie tam rósł. 1 Maja aleja główna zdrojowa ukwiecona nie była.

-do olo (2011-07-08 20:37:11)

A olo jak zwykle swoje mądrości wysnuwa. Chłopie nie wiem, bo może ty nie masz rodziny która nie przekazała Ci tej wiedzy skoro nikt nie potrafił Ci opowiedzieć jak to było. Zresztą Ty zawsze narzekałeś, narzekasz i będziesz narzekał. Ja na przykład znam z opowieści babci i dziadka opis dawnego parku. I to właśnie Pan Tadeusz Imosa w tych opowieściach był człowiekiem który o to dbał. Co do braku kasy na utrzymanie zieleni to taka jest teraz okrutna prawda, że tej kasy po prostu nie ma. Co do osiołków które służyły jaka siłą pociągowa to akurat uważam za trafiony pomysł w Parku Zdrojowym, bo właśnie osiołki lub konie powinny sobie spokojnie ciągnąć wózek, a nie smrodzący stary i zdezelowany lublin. Nie trzeba daleko szukać. W kielcach zieleń miejska m.in. porusza się wozem ciągniętym przez konia. Sam wielokrotnie widziałem jak zamiatali, odśnieżali i posypywali chodniki używając takiego "wehikułu".

-olo (2011-07-08 13:51:10)

Nie mitologizujmy T. Imosy. Objał posadę ogrodnika w urządzanym i w zasadzie nie zniszczonym parku. A zasługa w tym ,ze pracował przyzwoicie jest po stronie dyrekcji ówczesnej.
Imosa robił to co jego poprzednicy robili. Nic więcej, nic mniej. Park w latach 60 był dla zapuszczonego miasteczka niczym oaza kultury, estetyki i wielkomiejskiego blichtru. Bo po ulicach miasteczka łaziły kury, w kałużach taplały się kaczki, przeganiano tymi ulicami bydło na pastwisko wzosząc tumany kurzu. Klimatu dodawał smród rynsztoków i licznych gnojowic. Park był z innego świata. Do rytuału tubylców należały niedzielne spaceru ,, do zdroju,, Busczanie przywdziewali w tym celu najlepsze szaty i dostojnym krokiem, pozostawiając z a sobą zapach naftaliny kroczyli do tej oazy. Czujnie sie przy tym obserwując, by mieć temat do obgadywania bliżnich po niedzielnym rosole. Wtapiając sie w tłumek kuracjuszy busczanie na moment znajdowali się w innym świecie. Stad te
mity oświetności dawnego parku. W czasach Imosy uzdrowisko nie inwestowałoCzas się tam zatrzymał w miejscu. Osiołki, pawie, dorozkarze... to był ten klimat. Imosa miał podległych sobie ludzi, były pieniądze na płace więc pracował. Ale nie przesadzajmy....

-bis (2011-07-08 13:25:37)

dlatego wszyscy buszczanie powinni byc dzis w Parku imieniem Tadeusza Imosy o 16.30

- (2011-07-08 10:35:50)

Do Dragona nie tylko Ty pamiętesz "perskie dywany"z kwiatów,a mini ZOO to była frajda dla dzieciaków długo potem osiołki były na etacie ogrodnictwa jako siła pociągowa.Chyba nigdy już w historii Buska nie będzie takiego parku- nawet nowego.Dodam,Ze trawniki od Zdroju do Rynku po Srodku miały rabatki wysadzane kwiatami.Było czysto i kolorowo czy kiedyś jeszcze tak będzie?

-limo (2011-07-08 07:01:14)

W zeszłym tygodniu byłem w Kołobrzegu miasto tonie w kwiatach podobnie w Ciechocinku,Rabce,Ustroniu. U nas badyle ale nie minujcie Sikory on dopiero nastał.Niektóre Miłośniki -miłują się ale po krzakach i wystawiają ryło do zdjęć.Oni to już przeżytek nie liczę na nich

- (2011-07-07 15:36:18)

Ale obecny Burmistrz sam miał dopilnować porządku w Parku.
A może zapomniał... (o tym również)
Ciekawe czy ktoś z władzy pokazał się na remontowanym mieście i widział co się dzieje.
Z ludźmi wśród ludzi...

-** (2011-07-07 13:58:37)

Proponuję na początek przywrócenie nazwy domu ogrodnika z „PARKOWEJ” na nazwę „IMOSÓWKA”.
Kolejny dzierżawca tego lokalu wystawił swego czasu tablicę o treści: W lokalu podaje się zimne piwo i gorące kobiety. Dlatego też rodzina zabroniła używania tej nazwy.

<< poprzednie 15

Nasz patronat

Data: 2026-06-27, godz:

Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz w Busku-Zdroju

Buskie Samorządowe Centrum Kultury zaprasza na XXXII Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz, który odbędzie się w dniach od 27 czerwca do 5 lipca w Busku-Zdroju. Wydarzenie od lat przyciąga miłośników muzyki klasycznej i stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w regionie. Sprawdźcie program tegorocznego festiwalu.



Wróć do góry