Dodane: Marta Data: 2022-09-11 07:47:00 (czytane: 12885) 
W ramach XX Spotkań z Kulturą Żydowską miała miejsce niezwykła uroczystość, upamiętniająca bohaterską postawę lekarza Mariana Dworczyka i jego żony Haliny, którzy w czasie II wojny światowej w buskim szpitalu "Górka"ukrywali żydowską rodzinę. Zapraszamy na fotorelację z wydarzenia.
W sobotę, 10 września w Szpitalu "Górka" w Busku-Zdroju uroczyście odsłonięto pamiątkową tablicę z napisem: "Pamięci Mariana Dworczyka, Lekarza Sanatorium 'Górka' i jego żony Haliny, którzy w czasie II wojny światowej ocalili od śmierci rodzinę żydowską Matyldę Engelman i jej córkę Gilę, zapewniając im opiekę i schronienie".
Wspólna modlitwa i pamięć o niezwykłej odwadze połączyła dzisiaj zebranych gości i rodzinę Państwa Dworczyków.
Wśród zaproszonych gości byli obecni: minister Michał Dworczyk (wnuk Haliny i Mariana), poseł Krzysztof Lipiec, marszałek Andrzej Bętkowski, wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz, burmistrz Buska-Zdroju Waldemar Sikora, burmistrz Kazimierzy Wielkiej Adam Bodzioch.
W uroczystości uczestniczyli również przedstawiciele duchowieństwa, społeczności żydowskiej, władz samorządowych, buskich organizacji i mieszkańcy Buska-Zdroju.
Przybliżmy historię tej niezwykłej rodziny, która w okrutnych, bezwzględnych czasach wykazała się odwagą i człowieczeństwem. Rodziny, która narażała swoje życie na ratowanie drugiego człowieka.
Pan Prezydent RP Andrzej Duda Postanowieniem z 12 grudnia 2019 r. odznaczył pośmiertnie Mariana Dworczyka i jego żonę Halinę z d. Hofman Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia Żydom podczas II wojny światowej, za wybitne zasługi w obronie godności, człowieczeństwa i praw ludzkich.

Zdjęcie
zrobione w Busku-Zdrój w okresie okupacji przed pensjonatem KRYSTYNA,
od prawej: żona Halina z Hofmanów Dworczyk, Marian Dworczyk, oraz
synowie Mieczysław, Wojciech i Jan.
Zmarł w Otwocku na prostatę i uremię 16.09.1970 r. w wieku 76 lat. Został pochowany na Powązkach w Warszawie przy ul. Powązkowskiej 14 kwatera 79 rząd 4 grób 7.
Marian ukończył Gimnazjum Fryderyka Wilhelma w Poznaniu 5.09.1913 r.
Studia medyczne rozpoczął na Uniwersytecie im. Fryderyka Wilhelma w Berlinie. Studiował tam do roku 1918/19 zdając 27.02.1917 r. tzw. półdoktorat (Vorpruefung). A następnie odbył wszystkie wymagane praktyki w Klinikach Uniwersyteckich. Studia medyczne w Berlinie zakończył w dniu 20 maja 1920 r.
Marian Dworczyk brał czynny udział w powstaniu wielkopolskim 1918 r. od jego pierwszego dnia – tzn. 27 grudnia 1918 r. zaciągnął się bowiem do Wojska Polskiego. Służył w Armii Hallera.
Jako
medyk zajmował się rannymi żołnierzami w kampanii przeciwko bolszewikom
w 1920 r. dotarł do Kijowa. Następnie w 1920 r. uczęszczał na
3-miesięczny kurs dla medyków wojskowych na Wydziale Lekarskim
Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie, zaliczając w ten sposób 11 –
y semestr studiów.
Od władz uczelni lwowskiej uzyskał zgodę na
złożenie kolejnych przedmiotów na Uniwersytecie Warszawskim im. Józefa
Piłsudskiego w Warszawie.
Po zakończeniu działań wojennych, będąc w stopniu podporucznika WP został
z
dniem 10.XI.1920 r. urlopowany do Warszawy celem zdania ostatecznych
egzaminów i otrzymania dyplomu lekarskiego. Tytuł – doktora medycyny
uzyskał 22.03.1924 r. na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego.
Marian,
będąc oficerem, wędrował służbowo z rodziną po Wielkopolsce. Był
lekarzem pułkowym w Biedrusku pod Poznaniem, a następnie w Kaliszu i w
Poznaniu.
Na postawie kolejnego rozkazu Marian został przeniesiony z 7
dywizjonu samodzielnego do Obozu Szkoleniowego Artylerii w Toruniu na
stanowisko młodszego lekarza ( Dziennik Personalny 1927.02.04 R.8 Nr 4.
Rocznik oficerski 1928 r. wykazuje Mariana Dworczyka, jako lekarza w Obozie Szkolnym Artylerii z przynależnością służbową do Kadry oficerów służby zdrowia, jako kapitana ze starszeństwem z dnia 15.08.1924 r. lok.22.
W
roku 1928 Marian w randze kapitana przeszedł do „cywila”. Z Torunia
cała rodzina przeniosła się do Czerniejewa pod Gniezno. Tam, już jako
lekarz cywilny, rozpoczął praktykę lekarską z ramienia ZUS.
W
Czerniejewie utworzył Ośrodek Matki i Dziecka i jako jedyny lekarz w tym
rejonie miał pod swoją opieką okoliczne wsie i majątki rolne.
Był
czynny nie tylko zawodowo, lecz i społecznie. m.in. organizował chór
„Echo”, finansował instrumenty muzyczne dla miejscowej orkiestry straży
pożarnej itd.
W książce pod red. B. Polaka Studia z dziejów
Czerniejewa i okolic, wydanej w Czerniejewie w 1982 r. w rozdziale pt.
Czerniejewo w okresie II Rzeczpospolitej autor J. Gruszka przytacza dr.
Dworczyka, jako jednego z miejscowych lekarzy, którzy szerzyli oświatę
sanitarną w Czerniejewie i okolicy. Ponadto, jest na kilku
zamieszczonych w niej zdjęciach
W okresie kryzysu gospodarczego lat 30-tych cała rodzina przeniosła się w 1934 r. z Czerniejewa na Górny Śląsk do Chorzowa Batorego (Wielkie Hajduki). Tam pracował, jako lekarz w środowisku robotniczym, często nie pobierając honorarium za swoje wizyty lekarskie. W latach 1938-39 Marian Dworczyk wraz z inż. Szpotowiczem byli założycielami ochotniczych drużyn PCK.
W
przeddzień wybuchu II wojny światowej w 1939r. rodzina ewakuowała się do
Włoch pod Warszawę. Po krótkim pobycie we Włochach ok. 1941 roku
rodzina Dworczyków przeniosła się do Buska. Zamieszkali w służbowym
mieszkaniu w sanatorium na Górce, gdzie ich ojciec pracował, jako lekarz
naczelny.
Jego dwaj synowie Wojciech i Jan uczęszczali na tajne
komplety, pracując jednocześnie w sanatoryjnej administracji i w
tamtejszym ogrodnictwie.
Syn Wojciech kontynuował naukę w ramach tajnego gimnazjum i liceum w Busku Zdroju. Dyrektorem tej szkoły w latach 1939-44 był Józef Lisak ps. Robak, oficer Wojska Polskiego. W czasie okupacji szef referatu VI AK w obwodzie Busko.
W Izbie Pamięci Buska znajdują się zeszyty prowadzone przez Dyrektora Józefa Lisaka, w których znajdują się nazwiska uczniów uczęszczających do poszczególnych klas. W dwóch z nich widnieje nazwisko Wojciecha, jako ucznia III i IV klasy gimnazjum.
W tym czasie w Busku-Zdroju
pojawiła się także Polka pochodzenia żydowskiego Matylda Engelman.
Uciekła ona z córką Gilą z getta w Skarżysku Kamiennej. Posiadając
fałszywe dokumenty na nazwisko Marianna Gajek zamieszkała w jednym z
pensjonatów dla kuracjuszy, którzy mimo kończącego się sezonu przebywali
jeszcze w uzdrowisku. Zaraz na początku pobytu zetknęła się z doktorem
Marianem Dworczykiem, gdyż każdy nowoprzybyły kuracjusz musiał udać się
na wstępną wizytę do lekarza uzdrowiskowego.
Dr Dworczyk pracował w
sanatorium „Na Górce”, ale także miał gabinet w centrum miasta. Po raz
kolejny Dr Dworczyk spotkał się z kobietami, kiedy został poproszony o
wizytę domową do chorej córki. Podczas wizyty miał okazję dłużej
porozmawiać i zobaczyć warunki, w jakich żyją. Od tej pory zaczął im
pomagać zaopatrując w miarę swoich możliwości w żywność i leki, a także
przynosząc drobne zabawki dla dziecka.
Pewnego dnia władze
okupacyjne zarządziły aktualizację posiadanych przez Polaków „Kennkart”
pod groźbą aresztowania wszystkich, którzy ich nie będą mieli.
Do uzyskania „Kennkarty” oprócz świadectw urodzenia, czy ślubu konieczne było posiadanie dokumentu potwierdzającego stałe zatrudnienie. Wówczas to Żydówka, będąc w sytuacji „bez wyjścia” postanowiła zaufać doktorowi Dworczykowi przyznając się do swojej narodowości i prosząc go o załatwienie pracy. Doktor zgodził się pomóc, ale nie było to łatwe, ze względu na kończący się sezon kuracyjny. W końcu udało mu się załatwić dla niej pracę w swoim gabinecie. Dzięki temu, umożliwił jej wyrobienie nowego dokumentu tożsamości a tym samym, uratował ją od aresztowania.
Pewnego dnia ostrzeżono Matyldę, że Niemcy poszukując jej i córki zrobili rewizję w jej domu w Skarżysku. Znaleźli przy okazji korespondencję, na której podany był adres w Busku. Dlatego też, należało natychmiast opuścić „spalone mieszkanie”. Nie mając wyboru udała się z córką do Sanatorium „Na Górce” prosić doktora o udzielenie im schronienia.
Marian zdawał sobie sprawę, czym taka pomoc grozi jemu, jego żonie i trzem synom. Nie chcąc sam podejmować tak poważnej dla całej swojej rodziny decyzji udał się z pytaniem do żony, czy wyraża zgodę na wystawienie rodziny na bardzo duże niebezpieczeństwo. Halina, będąc bardzo dobrym człowiekiem nie była w stanie odmówić wsparcia matce z małą dziewczynką. Obie więc zamieszkały w mieszkaniu służbowym rodziny doktora w sanatorium „Na Górce”, pełnym przebywających na kuracji, niemieckich żołnierzy. Młodsi synowie: Wojciech i Jan, narażając życie poszli pod „spalony adres”, aby zabrać pozostawiony pod oknem domu plecak z rzeczami osobistymi kobiet.
Wg wspomnień M. Engelman, niestety niepotwierdzonych w Busku-Zdroju, zimą 1943 roku zaginął pewnego dnia niemiecki oficer. W związku z tym, władze niemieckie wydały ultimatum, że jeżeli po trzech dniach oficer się nie znajdzie zostanie aresztowanych 20 osób z miejscowej inteligencji. Natomiast, jeżeli po kolejnych 3 dniach nadal się go nie będzie, wówczas zakładnicy zostaną rozstrzelani. Od znajomego niemieckiego żandarma Marian dowiedział się, że jest na liście osób do aresztowania. Zdawał sobie sprawę, że jak najszybciej musi on i obie Żydówki zniknąć z Buska. Uważał, że najlepszym wyjściem będzie odesłanie ich do rodzinnego domu we Włochach pod Warszawą. Aktualnie przebywała tam żona Halina, która pojechała do niesprawnej po udarze matki. Pożyczył, więc pieniądze „na drogę” dla siebie i dla kobiet. Najstarszy syn Mieczysław umożliwił obu Żydówkom dotarcie do pociągu. Żydówki po wielu „przygodach” trafiły do Australii i tam pozostały. Matylda Engelmann opisała swoją historię w wydanej w 1977 r. przez wydawnictwo Lantana, Melbourne w Australii książce „Journey without end”. W kilku rozdziałach wspomina pobyt w Busku i udzieloną jej pomoc przez Dr Dworczyka i jego rodzinę.
Po zakończeniu II wojny światowej Marian wraz z wrócił do Chorzowa Batorego (Wielkie Hajduki). Po paru latach rodzina przeprowadziła się do rodzinnego domu we Włochach gdzie Marian przez pewien czas prowadził prywatny gabinet ginekologiczny i internistyczny.
Ostatnim miejscem zamieszkania było mieszkanie na warszawskim Żoliborzu.
Przed emeryturą Marian Dworczyk pracował w Ministerstwie Zdrowia, organizując na terenie Warszawy fizykoterapię.
/red/
Świętokrzyski Festiwal Smaków w Tokarni. Dwa dni kulinarnych i folklorystycznych atrakcji
XVII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Akordeonowej w Solcu-Zdroju
Obchody Święta Pracy w Kielcach. Zaplanowano przemarsz i wydarzenia towarzyszące
Stało się niemożliwe. 251 milionów, Rekord i prawdziwa fala dobra (video)
Sezon motocyklowy 2026 na Ponidziu rozpoczęty! (nowe foto)
IX Otwarcie Sezonu Motocyklowego w Pińczowie: Parada motocykli i koncert THE STICKS
Grzegorz Braun w Pińczowie. Finał kampanii Konrada Liberka - zapis transmisji
Paszport dla dziecka? Wniosek w mObywatelu. Formalności jeszcze nigdy nie były tak proste
Paszport dla dziecka? Wniosek w mObywatelu. Formalności jeszcze nigdy nie były tak proste
SFD rozwija sieć influencerów - 1000 twórców w Europie
83 lat temu w getcie warszawskim wybuchło powstanie
Kolej do Buska-Zdroju coraz bliżej. Samorządy mówią jednym głosem (foto)
1,5% DLA HOSPICJUM W BUSKU-ZDROJU
Strażacy ćwiczyli w terenie. Jak wyglądały działania 'Obozowisko 2026'? (foto)
ZUS informuje: zmiany w obszarze zwolnień od pracy oraz orzecznictwie lekarskim
13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej
II Buskie Ogólnopolskie Spotkania Taneczne już w czerwcu
Buscy karatecy z medalami Ogólnopolskiego Turnieju w Starachowicach
Trwają zapisy do Pucharu Tymbark. Dominika Grabowska zachęca do udziału
Nowe wzmocnienia AKS 1947 Busko-Zdrój przed sezonem 2025/26
80-lecie Pogoni Staszów: Mecz Przyjaźni z Ruchem Chorzów już w sobotę
Dziś weczorem Wiktor Skiba i Marian Ivanitskiy walczą w Polskiej Lidze Boksu!
Wiktor Skiba zwycięża w walce z Krystianem Kopciem! W niedzielę walczy Partryk Głuch!
Brązowy medal Mistrzostw Polski dla Połańca!
Świętokrzyski Festiwal Smaków w Tokarni. Dwa dni kulinarnych i folklorystycznych atrakcji
XVII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Akordeonowej w Solcu-Zdroju
Stało się niemożliwe. 251 milionów, Rekord i prawdziwa fala dobra (video)
Balony znów nad Pińczowem. Znamy termin wydarzenia w 2026 roku
18. Ogólnopolski Festiwal Piosenki im. Wojtka Belona 'Niechaj zabrzmi Bukowina'
Kulturalny maraton na Ponidziu. Setki wydarzeń do końca 2026 roku
Bajkowy Korowód w Pacanowie. Konkurs z nagrodami dla uczestników
Dzień Kobiet na kieleckim deptaku. Jarmark Wiosenny i koncert Norbiego
Kruche piękno porcelany. Wyjątkowa wystawa otwarta w Pińczowie (foto/video)
Koziołek Matołek wyrusza do Indii. Konkurs komiksowy dla młodych twórców
Obchody Święta Pracy w Kielcach. Zaplanowano przemarsz i wydarzenia towarzyszące
Grzegorz Braun w Pińczowie. Finał kampanii Konrada Liberka - zapis transmisji
Wybory burmistrza Pińczowa: ośmiu kandydatów spotka się na debacie
Świętokrzyskie struktury Koalicji Obywatelskiej z nowym Zarządem
Wizyta Prezydenta Karola Nawrockiego w naszym regionie
Pińczów wybierze nowego burmistrza. Głosowanie zaplanowano na 26 kwietnia
Włodzimierz Badurak rezygnuje z funkcji burmistrza Pińczowa
Ekrem Imamoglu laureatem Nagrody im. Prezydenta Pawła Adamowicza
Podsumowanie programu 'Bezpieczny Senior - Świadomy Senior' w Pińczowie
| Komentarze (8) |
Stach 1 (2022-09-14 21:31:02)
Przeczytałem ksiązkę , w której jest kilka spraw, trudnuch do wyjaśnienia. Matylda Engelman pisze, że przyjechała do Buska pociągiem ze Skarżyska i tak samo pociągiem z Buska wyjechała, a pomagać w dostaniu się do pociągu miał pomagać jej jeden z synów M. Dworczyka . Ale w Busku kolej pojawiła się dopiero po II wojnie. Również sytuacja leżąca u podstaw konieczności ucieczki P. Matyldy z Buska po rzekomym zaginięciu oficera niemieckiego nie ma potwierdzenia w znanych mi wspomnieniach dotyczących okupacyjnego Buska. A na koniec smutna konstatacja, mój ojciec st,sierżant rezerwy w 1939 r. walczył pod Lwowem i przebywał w niewoli do 1944r. a mama samotnie na spłachetku pola na wsi wychowywała moje siostry jedną dwuletnią a drugą czteroletnią. Porównuje to z warunkami w jakich żyła rodzina kapitana rezerwy w1940 . Czegoś tu nie rozumiem.
Żyd zawsze wspiera Żyda (2022-09-13 14:03:06)
Żyd wspiera Żyda. Nawet jak Żyd nosi nazwisko typowo polskie, lub jest jakimś dyrektorem, to nie zapomina, że jest Żydem. Tak było i jest.
inkarnatka (2022-09-13 11:43:00)
Kto postawi tablice Maślance,Pawlinie,Grochowskiemu i wielu innym- wielkim zasłużonym dla tego powiatu
aga (2022-09-12 22:27:15)
rudna, jaka?
Do eH!De (2022-09-12 22:26:27)
Jak to leciał ten Twój skasowany komentarz? Chyba jakoś tak: ,,Trochę pisowców zjechało, pojedli, popili, a o buskich aferach cisza. UPS, zapomniałam, że to tylko busko.com.pl...,,?
eH!De (2022-09-12 20:35:46)
Uuu, widzę że cenzura na portalu czuwa. Znowu "redakcja" usunęła mojego posta. Tak trzymać! Usuwać wszystkie niewygodne posty. W Busku ma być prawie i sprawiedliwie! Czyli...ujowo.
oo7 (2022-09-11 22:32:07)
Widzę że masz z tym problem. A jakby to był eskimos to by było lepiej?
jan (2022-09-11 21:14:31)
wszedzie gdzie był żyd musi stanąc pomnik upamietniający to wydarzenia oraz osoba która to widziała specjalne odznaczenia, takie szychy poważna uroczystość
W piątek, 8 maja, w godzinach 12:00-18:00, w malowniczej scenerii Parku Zdrojowego odbędzie się wydarzenie skierowane do seniorów - 'Festyn Bezpieczny Senior'.