swietokrzyskie.info

Czwartek, 25 czerwca 2026, Do końca roku 189 dni Imieniny: Łucji, Witolda, Wilhelma

Wiadomosci

Zwiedzamy kościółek św. Leonarda w Busku-Zdroju.

Dodane: Agnieszka Data: 2012-08-30 22:56:02 (czytane: 21106)  Wersja do druku

Zapraszamy do zwiedzania zabytkowego kościółka św. Leonarda w Busku-Zdroju. Najbliższy Dzień Otwarty odbędzie 31 sierpnia 2012r., w godz. 15.30-17.30.

 kosciolek_lonarda_sierpien.jpg

 

NA SZLAKU ARCHITEKTURY DREWNIANEJ WZDŁUŻ MASKALISU

31 sierpnia 2012r. (piątek):
•    godz. 15.30 spacer z przewodnikiem od Sanatorium „Marconi” do drewnianego kościółka p. w.  Św. Leonarda w Busku-Zdroju (zbiórka przed głównym wejściem do Sanatorium „Marconi”)
•    w godz. 15:30 - 17:30 zabytkowy kościółek p.w. Św. Leonarda udostępniony zostanie zwiedzającym

SERDECZNIE ZAPRASZAMY


 

Szanowni Państwo,

Oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Busku-Zdroju oraz PTTK Oddział w Busku-Zdroju uprzejmie informują, że od 16 marca 1997 r. zabytkowy kościółek p.w. Św. Leonarda w Busku-Zdroju jest udostępniany dla zwiedzających. Mimo, iż kościółek podlega parafii NP NMP w Busku-Zdroju, udostępniany jest na zasadach pracy społecznej członków Oddziałów TOnZ i PTTK.

Społeczne dyżury odbywają się raz lub dwa razy w miesiącu. Od lipca 2010 r. do kwietnia 2012 r. z uwagi na przeprowadzane prace remontowo-konserwatorskie kościółek nie był udostępniany zwiedzającym. Po remoncie, tj. od miesiąca maja br wznowione zostały społeczne dyżury. Informacja o dyżurach zamieszczana jest na tablicach informacyjnych na terenie miasta, w tym przy buskich parafiach oraz we wszystkich obiektach sanatoryjnych.

Serdecznie Państwa zapraszamy do odwiedzenia zabytkowego kościółka.

Zarząd Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Busku-Zdroju


  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (24)
     

- (2012-09-04 15:14:19)

przadalo by sie pare fotek z tego zwiedzania

-Zapytanie (2012-08-31 20:53:18)

Olo byłeś, zwiedzałeś?

-olo (2012-08-31 12:29:58)

-ktoś mnie namawia żebym przyszedł na dyżur radnego a ten , jak będzie w dobrej kondycji, to może mnie wysłucha.
Oczym z radnym rozmawiać? O tym że zarządzanie Buskiem jest archaiczne, mało efektywne, często o charakterze pozoracyjnym? Ze to nie zarządzanie a urzędniczenie jeśli chodzi o administrację samorządową? Mam poskarżyć się radnemu ,że zero z niego pożytku?

- rzadzenie w odniesieniu do buskich warunków to rozwiązywanie problemów i zaspakajanie potrzeb społecznych. Ktoś te problemy zidentyfikował. posegregował, zhierarchizował? Jest taki wykaz niesporny?
Obawiam się, że nic takiego nie ma

-z kolei zaspakajanie potrzeb mieszkańców przez tą władzę wg jakiego planu się odbywa? Jest mechanizm rozpoznawania tych potrzeb? Znają je radni, maja w swoich planach pracy? Obawiam się że nikt tego dokładnie nie rozpoznał

- co się powinno zmienić? Ano to żeby te potrzeby i problemy były zaspakajane przez władze z udziałem mieszkańców. To mieszkańcy mają patrzeć władzy na ręce jak to robi. Radni nie mają tu wiele do powiedzenia albowiem administracja ich zdominowała swoimi problemami

- obecna władza urzęduje czyli wiosłuje od pierwszego do pierwszego. Powinna natomiast zarządzać. Czyli sterować. O taka zmianę chodzi. To zarządzanie powinno mieć cechy zarządzania marketingowego a nie jakiegokolwiek. Co to konkretnie znaczy? Ano to że z urzędników powinni się zrobić menedżerowie określonych zagadnień. Tyle w skrócie

-do ponożej (2012-08-31 08:08:03)

bardzo dużo macie do powiedzenia to może przyjdziecie na sesję, albo na dyżur radnych i tam przedstawicie swoje pomysły, które mam nadzieję zostaną skrzętnie zapisane wraz z waszym nazwiskiem, aby było wiadomo komu podziękować za tak wspaniałe, nowatorskie spojrzenia.

-Olo dobrze pisze, ale ponieważ ma łatkę lokalnego narzekacza to nikt nie przeczyta i nie zastanowi się poważnie nad kwestiami które on porusza. A szkoda! (2012-08-31 01:43:44)

Olo pisze jak najbardziej słusznie. Kontrast w uturystycznieniu naszej miejscowości a np. Krynicy jest bardzo duży. System informacji, głupich tabliczek gdzie WC, gdzie najstarszy dom, gdzie galeria, i co jeszcze na myśl przyjdzie w zasadzie nie istnieje. Małe prowincjonalne miasteczko gdzie wszyscy wiedzą gdzie co jest, a turyści? Kto to są turyści? A po co tu przyjechali? Aaaa bo mieli skierowanie? To niech se radzą.

O społecznikowaniu:
W zasadzie to bardzo źle, że oprowadzacze pracują społecznie. To pstryczek w nos Władzi. Czy to jakaś działalność podziemna? A dlaczego to nie jest prawnie usankcjonowane, dlaczego przewodnik nie jest na etacie? dlaczego nie są sprzedawane legalnie bilety? dlaczego oprowadzanie jest jakby bocznym torem? Cóż to za konspiracja?
Grafik zwiedzania powinien być ustalony na rok wcześniej, bilety po tyle a zbiórka tu.

O wizjonerach:
Daj pan spokój. Szkoda klawiatury.

Społeczny dyżur:
Też szkoda słów.

"Dzięki tym społecznikom możemy zwiedzać zabytek":
Pytam raz jeszcze! Dlaczego muszą się tym zajmować społecznicy?

"Zarządzać z jajami":
Ot i całe podsumowanie wątku.



-bartek (2012-08-29 09:55:13)

biblioteka organizuje naukę języka angielskiego, chętnych jest wielu, niestety ale nie wszyscy mogą skorzystać a dlaczego? problemy organizacyjne.Tu są chętni to niemożna gdzie indziej ciągną na siłę.Brak wyczucia,brak reakcji.

-olo (2012-08-29 00:54:21)

- pytasz czy jest choć jedna inicjatywa na rzecz rozwoju turystyki? Odpowiem: a po co? Co ma środowisko z rozwoju turystyki? Jakie walory turystyczne oprócz uzdrowiskowych prezentuje Busko?
Więc dajmy sobie spokój z tymi rozwojami a zadbajmy o to co jest. Ta dbałośc to obowiązek władzy. Inicjatywy jeśli będą to dobrze. Jeśli nie, nić się nie stanie. Nie przesadzajmy z tą turystycznąatrakcyjnością Buska. Ona nie napędzi ludzi ani pieniędzy. Ale buska władza myśli inaczej

- wspieranie inicjatyw społecznych przez władzę to nie jej łaska a obowiązek wynikający z rozsądku. Bo jak zarządzać buskimi problemami bez społecznego wsparcia? No chyba ,że żadnych problemow nie widzimy a jedynie wydajemy pieniądze jakie się udało gdzieś wyrwać. Wydajemy bez planu i programu

- bazą powstawania inicjatyw społecznych jest możliwość rozwiązaywania problemów. Czy ktos zadał mieszkańcom miasta pytanie:m jak się wam tu żyje? Co wam przeszkadza? Co zmienić a co poprawić? Podjął ktoś kiedyś debatę na te tematy? Nie ma więc
treści do rozmów władzy w mieszkańcami

- pracownicy bibliotek czy domu kultury nie powinni się wysilać a mądrze pracować. To znaczy nie kopiować pomysłów a rozpoznać potrzeby kulturalne busczan. Nie ma oferty dla starszych, nie ma oferty dla kuracjuszy Jest jedynie oferta marna jakichś zajęć pozalekcyjnych typu koło plastyczne czy taneczne. Od domu kultury wymagałbym więcej i inaczej. Takie zajęcia płatne mogą prowadzić szkoły świecące pustkami po południu

- spotkanie historyczne to w mijej ocenie marny pomysł i nie dziwieę się że nikt tu nie przyjdzie. Marny pomysł to ten konkurs literacki. Dlaczego marny? Pisałem o tym. Świadomośc historyczną busczan należy kształtować inaczej. Kogo interesują buskie korzenie w relacji F.Rusaka czy R.Osińskiego? Może zaangażowac ludzi do szukania takich korzeni a nie do słuchhania prelekcji?

-pik (2012-08-28 23:51:16)

olo, nie zrozumiałeś. Może wspieranie inicjatyw społecznych to obowiązek władzy, może nawet ustawowy albo sama władza taki obowiązek na siebie nałoży.I co z tego. Nie zmienia to faktu, że nie ma wśród mieszkańców tego miasta kogokolwiek kto by wyszedł z jakąś inicjatywą czyli nie ma kogo pobudzać, wspierać, pielegnować. Chyba, że przed wyborami nagle jakieś partie przeobrażają się w stowarzyszenia i nastepuje wysyp pomyslów, które po wyborach nikogo nie interesują. Nie ma inicjatyw oddolnych, bo ludziom z Buska nie chce się działać na rzecz miasta, bo przede wszystkim się z nim nie utożsamiają tylko tak jak ty potrafią ciągle narzekać, ale w końcu i tak wybiorą władze na ich własnym poziomie czyli z brakiem pomysłów na rozwój itd. Władza jest tylko odbiciem lustrzanym tych co ją wybierają. Nie oczekuj wizjonera bo go tu po prostu nie ma. Chyba, że będziemy eksportować z zewnątrz. Z pustego nawet Salomon nie naleje.
Podaj choć jedną inicjatywę na rzecz rozwoju turystyki, która wyszłaby ze środowiska mieszkańców . I nie chodzi o budowę jakiegoś pomnika nikomu nie znanego księcia czy fundowanie sztandaru dla działaczy PSL.
A pracownicy biblioteki czy domu kultury to ludzie, którzy siedzą 8 godzin i muszą coś wymyślać, żeby wydatkować srodki, które ktoś im dał. Ale nie są to wcale inicjatywy społeczne tylko dobry lub zły pomysł pracownika instytucji tej czy tamtej, który wykonuje dobrze lub źle swoją pracę zarobkową.
Idż do biblioteki na te spotkania historyczne i zobacz ilu przyjdzie mieszkańców naprawdę zainteresowanych historią swojego miasta. W Busku nie ma takich, bo to lud napływowy z szańca, Kostek i innych Bronin. Frekwencje nabiją zagonieni na siłę uczniowie z pobliskich szkół. Fotka, że pełna sala i sprawa załatwiona. Fajrant.

-olo (2012-08-28 21:59:33)

-inicjatywy społeczne nie wulkan. Same nie wybuchaja. Trzeba je inicjować, pobudzać, wspierać, pielegnować. To obowiązek władzy. Zadanie trudne ale za pobyt w magistracie płacimy wszyscy. Więc nich ten pobyt będzie owocnym a nie na mieszaniu powietrza czy produkowaniu papierów dla samych siebie polegający

- żeby się wzxiąć za temat należy wcześniej rozpoznać lokalne potrzeby, oczekiwania. Na tym najlepiej się buduje społeczne inicjatywy. Nie na tym cos ię władzy wydaje

- jednym z mechanizmów uruchamiania społecznych inicjatyw jest dialog z mieszkańcami. W Busku nie ma takiego dialogu bo nie ma treści które by interesowały obydwie strony. A to oznacza ,że buska władz nie ma nić do zaproponwania. I to jest problem spory

-inicjatywy społeczne nie uruchamiają 100% mieszkańców a zaledwie niewielką ich częsć. Ale mądzrze zainicjowane, wspierane potrafia wiele emocji uruchomić. Jest pewne ryzyko: takie inicjatywy patrzą władzy na ręce. Oceniają czy ta władza ich wspiera czy nie. Weryfikują jakośc tej władzy

- przykładów na uruchomienie inicjatyw mieszkańców miasta mogę podać wiele. Ot przykład z brzegu. Bibloiteka czyni jakieś historyczne spotkania o Busku. Przyjdzie ktoś albo i nie. Tymczasem historia miasta ulega zapomnaieniu. Szczególnie ta najnowasza czyli międzywijnie , okupacja , okres powojenny. Zyją jeszcze świadkowie, są dokumenty. Czy trzeba wielkiego wysiłku aby wyasygnowac na utrwalenie i zebranie tego? Co ważniejsze kosztowny występ na bzdurnych targach turystycznych czy dbałośc o świadków i ich relacje jeśli o naszą historię idzie?
- inicjatywy społeczne a jakośc buskiej władzy to związane ze sobą kwestie. Buska władza, pisałem o tym, nie ma celu swojego włodarzenia. Nie miał celu tez poprzednik o co go osobiście zapytałem. Skoro brak celu to nie ma się co napinać. Wystarczu codzienne urzędniczenie

-pik (2012-08-28 21:01:05)

olo, czy myślisz, że gdyby była inna władza w Busku nagle byłby wybuch inicjatyw społecznych? Na pewno nie. Buszczanie mają taką władze na jaką zasługują i to nie wina władzy, że jest taka a nie inna. Inicjatywy społeczne rodzą się poza władzą, a władza może być ewentualnie pomocna na etapie realizacji tej inicjatywy, natomiast mieszkańcy Buska to typowe wieśniaki, którzy mają gdzieś czy mieszkają w chlewie czy w pałacu, czy się rozwija turystyka czy nie, czy przyjeźdzają turyści czy nie. Zapchać ryja i popić, grill w sobotę to są ich inicjatywy społeczne. I władza właśnie jest taka - chłopska, wieśniacka, PSLowska, od pługa oderwana.I jeszcze przez wiele lat taka będzie. I ty, olo jeszcze przez wiele lat będziesz na nią narzekał. Ale i tak się nic nie zmieni dopóki nie nastąpi wymiana pokoleń, a najlepiej rewolucja, a przez wiele najbliższych lat najlepiej sprzedającą się imprezą turystyczno-kulturalną w mieście uzdrowiskowym pn. Busko-Zdrój będą dożynki z zespołem disco polo Qrwix jako atrakcją wieczoru.

-xxxxx (2012-08-28 20:32:35)

A ja tego "Olo" nie lubię, bo to jakiś stary bufon, strasznie zakompleksiony... Najlepiej nie reagować na jego wypociny!!!

-andy warchoł (2012-08-28 20:21:12)

Olo,jak Cię nie lubię tak w tym przypadku masz 100% racji.

-olo (2012-08-28 13:25:18)

zrozum, mnie nie interesuje skomplikowanie spraw z dostępem do Kościółka. I nie mam zamiary nikomu dziękować że społecznie, bo niestety wejść się nie udało. Moje krytyczne uwagi kieruję głównie do Burmistrza miasta. Bo jak napisałem nie z jednym Kościółkiem jest tu problem. Busko jest chyba jedynym w Polsce miastem z ambicjami ale bez własnej strony internetowej. Busko zrezygnowało z Gońca zamiast zmienić nieco formułę pisma. Busko zakupiło jakąs strategię turystyczna ale nie potrafi tej strategii wdrażać, Busko zatrudnia człowieka od spraw promocji a jest to najsłabsza działalnośc administracji samorządowej. Busko nie ma gospodarza wizjonera lecz ma marnego urzędnika administrującego bieżącymi sprawami. I tak by można w nieskończoność. W tym bajzlu, niekompetencji, średniactwa nikną wszelkie inicjatywy społeczne. Nie ma po prostu klimatu dla takich inicjatyw. A to dlatego,że buskie władze nie zajmuja się sprawami społecznymi / nigdy ich nie rozpoznały / lecz wyłącznie ,,asystują,, przy różnego rodzaju budowach, przebudowach czy remontach. Ten styl sprawowania włady już przeminął

-Gronka (2012-08-28 12:07:40)

no to jeżeli, jak piszesz, burmistrz i informacja turystyczna są nieudolni w kwestii turystyki to tym bardziej ludziom, którzy chcą za darmo oprowadzać po buskich zabytkach należą się słowa uznania. Nikt im chyba nic nie każe. Stowarzyszenia, z tego co wiem nie podlegają burmistrzom ani urzędom gmin. Jak oni przestaną oprowadzać to wtedy na pewno ten kościołek będzie stał zamknięty na cztery spusty przez bity rok. Rzeczywiście informacja o atrakacjach, szaletach, restauracjach powinna być jasna i czytelna i rzeczywiście jest to sprawa podstawowa i tu są dość poważne zapóźnienia Buska, ale jeżeli niewielką nawet robotę robią to społecznie jacyś ludzie to czemu ich krytykujesz, sam przy okazji nic nie robiąć żeby ten stan rzeczy zmienić.

-olo (2012-08-28 11:13:06)

Informacja o dyżurach być może była. W lipcu tego roku takowej niestety nie było. Stąd mój w tej sprawie post.

Zupełnie inna sprawą jest jak uporządkować te i inne kwestie z obszaru turystyki. Narazie jest tak jak było 40 lat temu czy 20 czyli brak jakiegokolwiek ładu, pomyślunku. Zdaje się,że utworzono centrum turystyki? Po kiego grzyba, zapytam? Ile kosztuje to centrum?

Chwalił się tu Burmistrz w ubiegłym roku że opracowano wielki dokument czy projekt rozwoju turystyki w mieście i okolicy. Po roku czasu tak marne efekty?
Fikcja to było / co podejrzewam / czy realny projekt? Dlaczego nie jest wdrażany choćby tam gdzie nakładów wielkich nie trzeba? Choćby tam jak z opisywanym tu Kościółkiem

Busko nie jest miastem przyjaznym turyście przejezżźającemu przez okolice. Składa się na to dziesiątki drobnych zaniedbań , których mieszkańcy nie dostrzegają. Choćny opisywany kilka dni temu problem z zakupem biletów parkingowych

Busko nie ma przyzwoitej strony internetowej co wcale turystów nie zachćea do przyjazdu. Nie ma takiej strony bo nikt z buskich decydentów tego nie rozumie. Strona tzw ,,umigu,, to żart i kpina. Internetowa strona miasta to nie tablica ogłoszeń administracyjnych czy sprawozdań. Piszę o tym od kilku lat bezskutecznie

Busko jest żle oznakowane dla pieszego turysty. Nie wiesz gdzie można zjeść a gdzie się umyć czy zrobić siku. Zero czytelnej informacji turystycznej o ciekawostkach w okolicy.Miejscowi wiedzą jak trafic, przyjezdny będzie się męczył jak w opisywanym tu przypadku z kartą parkingową.

Od wyboru burmistrza upłyasu aby w tych podstawowych sprawach nastąpił ład i porządek. Niestety nikt nie zrobił audytu tego co należy i trzeba z myślą o przyjezdnych czy turystach. Więc się nic nie robi. Słyszę jakieś bzdurne pomysły o konkursie na logo miasta. Po co jak tu o sprawy podstawowe idzie takie jak informacja, czystośc, ład?
Kościółek jest tylko drobnym obrazkiem tego buskiego marazmu i niekompetencji

Nasz patronat

Data: 2026-06-27, godz:

Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz w Busku-Zdroju

Buskie Samorządowe Centrum Kultury zaprasza na XXXII Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz, który odbędzie się w dniach od 27 czerwca do 5 lipca w Busku-Zdroju. Wydarzenie od lat przyciąga miłośników muzyki klasycznej i stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w regionie. Sprawdźcie program tegorocznego festiwalu.



Wróć do góry