swietokrzyskie.info

Piątek, 26 czerwca 2026, Do końca roku 188 dni Imieniny: Jana, Pauliny, Rudolfiny

Wiadomosci

''Życie pozostawia ślady'' - wieczór autorski Andrzeja Smulczyńskiego.

Dodane: AT Data: 2012-02-28 14:53:17 (czytane: 19730)  Wersja do druku

"Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic…" W piątkowy wieczór 24 lutego br. udało się w Solcu - Zdroju nadać tej myśli Norwida konkretny wymiar. Oto bowiem w sali koncertowej sanatorium "Świt" odbył się wieczór autorski Andrzeja Smulczyńskiego poświęcony tomikowi wierszy "Ślad dotykany".

Wieczór  poetycki połączony był z możliwością wsparcia charytatywnej działalności Stowarzyszenia „Razem Dzieciom”, któremu autor patronuje. A wszystko dzięki wspólnej inicjatywie Andrzeja Smulczyńskiego - autora wierszy, Adama Pałysa- Wójta Gminy i Państwa Marty i Czesława Sztuków – właścicieli Uzdrowiska Solec-Zdrój Sp. z o.o.


Wiersze czytał Rafał Jędrzejczyk aktor Starego Teatru w Krakowie i Piwnicy pod Baranami, laureat „ Złotego Serca Dobroci 2010”. Prezentację wierszy uświetnił występ Jagi Wrońskiej – piosenkarki  Kabaretu „Loch Camelot” w Krakowie.

slad_dotykany_smulczynski001.jpg 

slad_dotykany_smulczynski002.jpg 

slad_dotykany_smulczynski003.jpg 

slad_dotykany_smulczynski004.jpg 

slad_dotykany_smulczynski005.jpg 

slad_dotykany_smulczynski006.jpg 

Wieczorowi towarzyszyła wystawa prac malarskich i graficznych Zbigniewa Kasprzaka – autora ilustracji do wydanych wierszy.

Całą imprezę prowadziła  Karolina Kępczyk dyrektor ECB i również laureatka nagrody „Serce dobroci 2011”.

Wieczór zgromadził wielu znamienitych gości, miłośników poezji, malarstwa, z których  każdy na swój własny sposób utrwalił w pamięci ślady tak pięknie opisane przez artystów.


/bs/

 Wkrótce relacja video.

 


  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (37)
     

- (2012-03-09 09:04:22)

"Ślady spod lady"
Poznałam się z AS -em,
Co wspaniale pracuje,
k...em

-zazdrosny (2012-03-09 08:04:14)

fajnie być tematem, gratuluję cywilnej odwagi Andrzejowi S., nie daj się Pan zepchnąć nie wiadomo komu, najlepiej żeby każdy robił swoje, a jak się komuś nie podoba, albo zazdrości czegoś - niech się weźmie do działania. a czerwony to bardzo ładny kolor !

-do poniżej (2012-03-07 10:34:44)

Bo on myśli że to są tamte lata kiedy rządzili jego czerwoni patroni.

-busko (2012-03-06 22:51:00)

prosze was A.S.to zwykly cham i gbur, wiersze przepisywane przez pracownice... mysli ze wie wszystko najlepiej i jest nieomylny... Poeta?? prosze nie rozsmieszajcie mnie...

-lolita (2012-03-06 10:59:32)

Panie Andrzeju to Pan jeszcze może !!!

-xyz (2012-03-03 19:51:42)

Ludzie.
Piszcie na temat, a historyczne wpisy i wywody przenieście i wpisujcie na innym blogu. Co ma WIN wspolnego z wierszami o Ponidzi itp. pisanymi przez A.Smulczyńskiego.
P.S
Nawet tort wam nie pasuje, bo podobny ponoć do bloczka budowlanego z siporeksu. ....A ja uważam, że był wspaniale smaczny.
Oj ludu....mój...ludu...co cię wreszcie zadowoli...

-do poniżej, poniżej (2012-03-03 13:55:34)

wiem ilu harcerzy z Zośki zginęło w czasie wojny, głównie powstania. Ich powojenne losy były różne. Część nadal spiskowała i była, co naturalne, represjonowania. Część śmiercią naturalna zmarła. Nie znam liczb ich ewentualnego mordu po wojnie. Byłyby dostępne gdyby takie fakty miały miejsce
Wiele było przypadków bohaterstwa podczas okupacji i jednocześnie zwykłego bandytyzmu po zakończeniu działań wojennych. Ponoć WiN nawet jakiś sojusz z UPA zawarł. Ciekawe, prawda?

-- (2012-03-03 10:10:16)

Lubię czytać komentarze dot AS ale jest tu tez wiele złośliwości.Zastanawiam się tylko skąd takie pokłady jadu.Co niektórzy to przypisaliby mu nawet Carskie zsyłki na Sybir i dobroć Wieszatiela Nowosilcowa.Czy też Oświęcimskie kuracje.Gdy chodzi o te nie winne WINY i NSZy i ich gościnne występy to polecam W Machejka i książke ,,Z wojny tej Z wojny złej i W Skwarka ,,Na wysuniętych posterunkach" a i setki innych.Piszę min o tych dwu bo akcje działy się obok nas.AS urodził się gdy było już pozamiatane więc nie skalpujmy go.Jadu i rozbijania już dość łączyć trzeba.Palenie świeczek na Ogniu to kpina. Kto zapali świeczki na mogiłach jego ofiar?

- (2012-03-02 21:20:52)

Czy chodzi o ślady pozostawione na pracownicach PCPR ?

-* gwiazdeczka (2012-03-02 20:44:26)

Byłam na wieczorze poetyckim Andrzeja w Busku w BSCK gdzie jego wiersze czytał pan Rafał Jedrzejczyk....i byłam zachwycona....treścią utworów...atmosferą sali, a przede wszystkim ...wspaniałym przekazem treści przez pana Rafała. Do mnie dotarło o czym pisał.... i był to wspaniały wieczór. To, że ja nie potrafię pisać wierszy nie znaczy, że mam sie czepiać Andrzeja z którym...w różnych sprawach i sytuacjach nie zawsze się zgadzałam.
Urodziliśmy się i żyli w PRL-u ...bo innej Polski nie było.
Andrzej...życzę dużo zdrowia i...weny twórczej. Pisz bo wielu podoba sie to co piszesz.

-do poniżej (2012-03-02 13:32:13)

Dobre i zasadne.Ale się uśmialiśmy.

-Rodowity (2012-03-02 11:44:14)

Przepraszam,ja w kwestii formalnej do komucha.Jakim Ty prawem ubliżasz ludziom?

-do prościucha (2012-03-02 11:33:18)

AK uległo samorozwiązaniu w styczniu 1945 roku.Kto tej decyzji nie uznał działał na szkodę tej organizacji i działał na własną rękę.Część ludzi z lasu , młodych, niewykształconych, prostych ludzi z sobie tylko znanych powodów postanowiła wojować dalej i utworzyła organizację pod nazwią WiN. Gdyby tych młodych zapytać o co walczyli trudno byłoby dziś uwierzyć że tak mieli w głowach namieszane. A walczyli o to by Polski nie włączono do ZSRR, By językiem był polski, by można było chodzić do kościoła, by ziemie wschodnie znowu należały do Polski itpCzęść z nich, bardziej ich przełożeni liczyli także na rychłą wojnę a po jej wygraniu / a jakże / liczyli na intrantne stołki , wzorem legionistów . Więc rozpoczęli wojne z armią sowiecką, wojskiem polskim, tworzącą się administracją itp Początkowo wspomagani przez państwa zachodnie, podpuszczani, otrzymywali niezłe apanaże. Skończyło się to gdzieś około 1948 więć wzięli się za rabunek. Tu należy dodać że pod pojęciem partyzantów działało wiele zwykłych band rabunkowych i dziś dojść kto był kim trudno. Niedawno ujawnił partyzant Barabasza / Bodzentyn / że ten słynny ponoć partyzant to łobuz, antysemita i zabójca.
Trzon WiN stanowili dawni NSZ owcy, skrajni nacjonaliści, szowiniści. WiN nie zgadzał się też z ustaleniami Jałty czyli nie zgadzał się z ładem powojennym
Ich szaleni dowódcy doprowadzili setki młodych ludzi do śmierci. Owczesna władza stosowała środki adekwatne do tych z lasu jak złapali milicjanta czy
geodetę parcelującego majątki lub nauczyciela czy zakładających spółdzielnie.Więc były ofiary po obu stronach.Wreszcie UB zastosowało podstęp i założyło fałszywe dowództwo WiN wyłapując wszystkich.

-inny prościuch... (2012-03-02 08:56:11)

"W lutym 1947 r. była jeszcze jedna amnestia. Z podziemia wyszło wtedy ponad 70 tys. ludzi – nie tylko członków WiN, choć po niej Zrzeszenie zostało praktycznie zdziesiątkowane. I znów na tych, którzy się wtedy ujawnili, po paru miesiącach miały spaść represje.

Zdrady i obietnice, czyli jak rozbijano od góry

Sprawa "Radosława", oskarżanego przez podziemie o zdradę, była dopiero zapowiedzią. Bezpieka nie raz jeszcze miała pokazać, że umie używać mieszanki wiarołomnych obietnic, gróźb i tortur. Schwytanych przywódców podziemia próbowano wykorzystywać, aby uzyskać "wyjście" na ich towarzyszy. Wynikały z tego nie tylko masowe wsypy, ale i jednostkowe tragedie.

Najważniejszych ludzi I Zarządu WiN pojmano, bo ujawniła ich jedna z zasłużonych onegdaj kurierek Komendy Głównej AK. Emilia Malessa wątpiła w sens dalszego oporu w konspiracji, więc po własnym aresztowaniu uwierzyła ubeckiemu pułkownikowi, że jeśli ujawni kolegów, włos im z głowy nie spadnie. Oczywiście wszystkich potem aresztowano, a i ona sama trafiła za kraty. W więzieniu i na wolności protestowała – wreszcie w akcie rozpaczy popełniła samobójstwo.

Niemal o zdradę oskarżano pułkownika Jana Rzepeckiego, czyli prezesa I Zarządu WiN. On też z aresztu wydał zalecenie ujawniania się. Powszechnie uważano, że załamał się psychicznie pod naciskiem bezpieki. Władza ludowa nie mogła dostać lepszego prezentu niż wysoko postawiony akowiec (Rzepecki był podczas wojny szefem Biura Informacji i Propagandy), który na własnym procesie potępiał emigracyjne władze – a to właśnie stało się udziałem Rzepeckiego.

Ujęci przez bezpiekę winowcy czasem sypali, czasem stawali się w organizacji "kretami"– z różnych powodów. Nierzadko wątpili w sens oporu. Chcieli ratować swoje życie, a czasem wierzyli, że uratują życie innych.

Do zagrania z bezpieką na jej warunkach zmuszono też podpułkownika Łukasza Cieplińskiego – szefa IV Zarządu WiN. Skłoniono go (także torturami, o czym niżej) do zdekonspirowania współpracowników, obiecując dla nich coś w rodzaju amnestii. Ciepliński mógł polegać tylko na "słowie honoru" własnych oprawców."

To część większej całości z ONET - z wczoraj dnia żołnierzy wyklętych. Takie też miała oblicze komuna. Jeżeli chwalisz tamte czasy (a teraz Ci Tak źle) to nie wiesz (nie chcesz wiedzieć)lub nie pamiętasz o pustych półkach w sklepach, mięsie, cukrze, czekoladzie, mleku w proszku, butach dla nieboszczyka i Pana Młodego i innych na kartki. A była również cenzura każdej książki, artykułu prasowego i tekstu kabaretowego. Były nocne odwiedziny panów zabierających zazwyczaj faceta do dzisiaj nieznanego miejsca pobytu np. za słuchanie Radia Wolna Europa, były paszporty na komendzie milicji u jej pierwszego zastępcy komendanta który był szefem SB i który spisywał wielokrotnie wspomnienia z podróży wyjeżdżających za granicę. Były nowe samochody na kartki i przydziały, które po 3-4-ech latach sprzedawało się po cenie wyższej niż się zakupiło. Wszyscy mieli pracę z zarobkami których większośc szło na jedzenie i na ubranie nie bardzo starczało.
Itd, itp...
Ty chcesz takiej Polski? To Ci się znowu marzy?
Albo nie wiesz za czym tęsknisz, albo będąc w tych strukturach tamtejszej władzy nieźle Ci się żyło i teraz też byś tak chciał(a).

Nasz patronat

Data: 2026-06-27, godz:

Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz w Busku-Zdroju

Buskie Samorządowe Centrum Kultury zaprasza na XXXII Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz, który odbędzie się w dniach od 27 czerwca do 5 lipca w Busku-Zdroju. Wydarzenie od lat przyciąga miłośników muzyki klasycznej i stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w regionie. Sprawdźcie program tegorocznego festiwalu.



Wróć do góry