Dodane: Kasia Data: 2013-07-17 10:49:40 (czytane: 15458) 
Co dwa, trzy lata odbywają się Światowe Dni Młodzieży - spotkania młodych katolików, zapoczątkowane z inicjatywy Jana Pawła II w 1985 roku. W bieżącym roku organizowane są w Rio de Janeiro. Ich hasłem przewodnim jest fragment z Ewangelii świętego Mateusza "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody".
Z każdego zakątka świata przybywają do Brazylii młodzi na spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem. Diecezjalny etap obchodów trwać będzie od 16 do 20 lipca, centralny w Rio w dniach 23-28 lipca. Diecezje kielecka reprezentują dwie grupy: 70 osób z Drogi Neokatechumenalnej i 50 osób z Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży.

Kielecka młodzież na tę wielką przygodę duchową wyruszyła za ocean już 10 lipca. Pierwsze trzy dni młodzi podziwiali piękno Parku Narodowego Iguaçu oraz zwiedzali ruiny misji jezuickich w Argentynie. Obecnie grupa przebywa na terenie parafii świętego Piotra i Pawła w Kurytybie, przeżywając razem z jej parafianami tydzień misyjny.
Relacja z pielgrzymki:
9 lipca 2013
O godzinie 12:00 odbyła się Eucharystia pod przewodnictwem bp Mariana Florczyka, który prosił i życzył nam i sobie, aby podczas wyjazdu do Brazylii mieć oczy szeroko otwarte na piękno stworzenia, ale przede wszystkim na Boga i drugiego człowieka. Po Mszy świętej wyruszyliśmy z Kielc do Warszawy, by samolotem przez Paryż dotrzeć na kontynent południowoamerykański do Rio de Janeiro.
10 lipca 2013
Nad ranem wylądowaliśmy na Ziemi Świętego Krzyża - tak na początku nazywano Brazylię. Z lotniska obserwowaliśmy wielkie wzgórza, a na jednym z nich biały kościół - największe Maryjne sanktuarium w Rio. Podczas czterech godzin oczekiwania na dalszy lot do Foz do Iguaçu miasta leżącego w stanie Parana, 1500 km na południe od Rio, odpoczywamy, śpiewamy, słychać radość w głosach. Czeka nas tam zwiedzanie wyjątkowej urody wodospadów, cudu natury i około 16:00 Msza święta.
W trakcie przelotu nad Brazylią podziwialiśmy dżungle i ogromne zakola rzek. To był nieziemski widok! Przed lądowaniem ukazała się nam jeszcze niezwykła mozaika pól uprawnych, a potem ogromna zapora wodna Itaipu na rzece Parana - druga co do wielkości elektrownia wodna na świecie, w Ameryce największa.

Pierwszymi mieszkańcami dżungli, których spotkaliśmy były coaties - zwierzęta z rodziny szopów, podobne jednocześnie do kotów i mrówkojadów. Czyhają one na jakiekolwiek pożywienie w dłoniach turysty. Byliśmy bardzo zmęczeni i nie przypuszczaliśmy, że w głębi dżungli czeka na nas taki cud natury, jakim są zapierające dech wodospady Iguaçu - symbol potęgi sił natury. Jak będąc tu, nie wierzyć w istnienie Pana Boga?
O godzinie 16 odbyła się Msza święta wśród wodospadów. Następnie udaliśmy się do centrum miasta do hotelu Del Rey.
11 lipca 2013
W środku nocy wyruszyliśmy do Argentyny, do odległego w linii prostej o ok. 200 km San Ignacio. To miasto, w którym zachowały się ruiny ośrodka chrystianizacji Indian prowadzonego przez Jezuitów, miejsce w którym, jak się uważa, bierze swój początek chrześcijaństwo w Ameryce Południowej . Już na przejściu granicznym, uczestnicząc w dwugodzinnej kontroli, doświadczyliśmy realiów panujących w Argentynie.
Około godziny 6:30 zachwycaliśmy się wschodem słońca już nad argentyńska dżunglą. Po drodze na południe mijaliśmy niezliczone hektary dżungli, w której królowały sosny pini, bananowce, papaje, eukaliptusy, pomarańcze, limonki, cytryny. Nic więc dziwnego, że przemysł drzewny stanowi napęd gospodarki argentyńskiej.
Wśród lasów gdzieniegdzie obserwowaliśmy ciemnoskórych tubylców, zamieszkujących domki z kartonów. Mijaliśmy lokalne drogi barwy pomarańczowej, wzdłuż których stały stoiska z tropikalnymi owocami. Bardzo łatwo dostrzec jak materialnie ubodzy są tutejsi ludzie, jednak ich radość i życzliwość pokonuje powierzchowną biedę. Przejeżdżając przez kolejne miejscowości: Capovi, Jardin America, dotarliśmy do celu, do ruin jezuickiego ośrodka misyjnego w San Ignacio. Po ich zwiedzeniu odbyła się Eucharystia w ruinach kościoła.
12 lipca 2013
Tego dnia ponownie zwiedzaliśmy Park Narodowy Iguaçu - tym razem jego argentyńską stronę. Naszym przewodnikiem był Rafael - Argentyńczyk, mieszkający na co dzień w Brazylii. Niestety z powodu wysokiego poziomu wody wiele zakątków parku było zamknięte. Szliśmy wąskimi alejkami w gęstej dżungli. Coaties plątały się pod nogami. W gęstwinach słychać było śpiew ptaków i ogromny huk spadającej wody.
Nad jednym z największych wodospadów - Salto Bossetti, obserwowaliśmy wielkie sępy, latające nad przepaścią. Na naszej drodze spotkaliśmy również kolibry i tukany. Po zejściu schodami w dół, spotkaliśmy kolejnego mieszkańca dżungli - tarantulę. Mijaliśmy kolejne wodospady, a nad każdym z nich zachwycały tęcze.

Tego dnia Msza święta odprawiona została w samym centrum dżungli przy wszystkich dźwiękach natury. Następnie udaliśmy się na obiad, a po nim, spontanicznie, całą wspólnotą przez godzinę śpiewaliśmy wszystkie znane pieśni religijne. Turyści oraz mieszkańcy byli zaskoczeni, robili zdjęcia i pytali,skąd jesteśmy, życzyli nam wszystkiego dobrego i prosili o modlitwę. W drodze powrotnej do Foz do Iguaçu modliliśmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia we wszystkich intencjach przywiezionych na Światowe Dni Młodzieży.
13 lipca 2013
Nad ranem udaliśmy się na miejscowe lotnisko, skąd mieliśmy się polecieć do Kurytyby – stolicy stanu Paraná, w którym gościliśmy od kilku dni. Aglomeracja wielkości Warszawy, leżąca ponad 600 km na wschód od Foz do Iguaçu, jest stolicą brazylijskich Polonusów – mieszka w niej ok. trzysta tysięcy Brazylijczyków, w żyłach których płynie polska krew.
Kurytyba jest miastem partnerskim Krakowa, w jej okolicy znajdują się źródła rzeki Iguaçu. Po wylądowaniu spotkaliśmy się z gorącym i serdecznym powitaniem przygotowanym dla nas przez miejscowych Brazylijczyków, którzy czekali o świcie z transparentami w językach portugalskim i polskim. Zaraz potem otrzymaliśmy pyszne śniadanie ze szczególnym przywitaniem w języku polskim umieszczonym na każdym opakowaniu.
Po posiłku udaliśmy się do ogrodu botanicznego w Kurytybie. Od pierwszej do ostatniej alejki zaskakiwały nas różne gatunki roślin. Z głębi ogrodu wyrastała Aerocaria (Araukaria brazylijska), drzewo - symbol stanu Parana, w którym leży Kurytyba.

W parafii w Kurytybie przywitał nas proboszcz ks. Alceu Zembruski , mający jak wskazuje nazwisko polskie korzenie, któremu my odwdzięczyliśmy się radosnym Witamy Cię Alleluja. Następnie udaliśmy się do kościoła św. Piotra i Pawła, na Mszę świętą dziękczynną za wszystkich dobrodziejów i gospodarzy tego miejsca.
Po wspólnym obiedzie, przywitaniu księży Chrystusowców, zostaliśmy podzieleni w pary i oddani w opiekę poszczególnych rodzin brazylijskich. Ich gościnność nas zachwyca i onieśmiela. Bezwarunkowa życzliwość i dobroć, a także troska o każdą chwilę spędzoną razem z rodziną ukazuje nam Istotę chrześcijaństwa.
14 lipca 2013
Z nowymi siłami i uśmiechem na twarzy wstaliśmy rano i po śniadaniu udaliśmy się do sali obok kościoła, gdzie przygotowywaliśmy się do Eucharystii w trzech językach: portugalskim, polskim oraz łacińskim. O godzinie 10:30 odbyła się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem księdza biskupa. Modlitwa połączyła dwa końce świata. Po Mszy razem z Brazylijczykami kontynuowaliśmy uwielbienie śpiewem w obydwu językach narodowych. Następnie w jadalni przy kościele usiedliśmy do pierwszego obiadu z nowymi przyjaciółmi z Brazylii.
W niedzielnym jadłospisie znalazły się: ryż z czarną fasolą i mięsem, pomidory z cebulą, a na deser otrzymaliśmy owoce: carambole, papaje, banany, pomarańcze. Do tego obiadu obowiązkowo zostaliśmy poczęstowani pysznym tradycyjnym napojem - guarana. Po obiedzie odbyło się dzielenie w małych grupach, podczas którego zastanawialiśmy się do czego jesteśmy powołani i czym jest wspólnota. Pomimo tego, że przed wyjazdem nie wszyscy w grupie polskiej się znali można było dostrzec otwartość i zrozumienie.

Po południu odwiedziliśmy mieszkańców pobliskiego osiedla, którzy z radością i serdecznością nas przywitali. Po modlitwie Koronką z mieszkańcami osiedla i wspólnym śpiewie, usłyszeliśmy kilka słów od gospodarza tego miejsca, który dba o organizacje coniedzielnej Mszy. Przyznał, że co środę odkąd mieszkańcy dowiedzieli się o naszym przyjeździe, spotykali się na modlitwie za naszą grupę i za całe ŚDM.
Polacy mieszkający w Kurytybie gromadzą się przy kościele świętego Piotra i Pawła, gdzie wzajemnie sobie pomagają i dzielą doświadczeniem miłości Bożej w swoim życiu. Proboszcz Alceu zapoznał nas z historią obecności Chrystusowców na terenie Kurytyby, jak też, pokrótce, przedstawił historię założonego przez kardynała Augusta Hlonda zgromadzenia, przeznaczonego do pracy z Polakami na emigracji.
15 lipca 2013
Nad ranem wraz z przyjaciółmi z Kurytyby udaliśmy się na dworzec kolejowy. Stąd pociągiem, torami prowadzącymi do głębi dżungli, gdzie mogliśmy podziwiać tropikalna faunę i florę, a także w oddali potężne góry, rzeki i małe wodospady, po trzygodzinnym podziwianiu natury i doświadczeniu gwałtownej zmiany klimatu, dotarliśmy do Morretes. W miasteczku położonym niedaleko oceanu czekał na nas tradycyjny brazylijski obiad.

W restauracji, za oknem której nieustannie padał podzwrotnikowy deszcz, podano nam maniok z wołowiną, krewetki, pyszną rybą, ryż i oczywiście owoce.
Po krótkim spacerze po centrum miasteczka i zakupie drobnych pamiątek, wróciliśmy do słonecznej Kurytyby na Eucharystię. To spotkanie z Bogiem było szczególne, towarzyszyło mu dłuższe uwielbienie po Komunii i Mszy świętej. Około godziny 19:30 udaliśmy się z goszczącymi nas rodzinami do ich domów.
Ciąg dalszy nastąpi.
Serdecznie pozdrawiam, Szczęść Boże!
Ks. Józef Majchrzyk , Parafia NPNMP w Busku-Zdroju
Marta Ćwierz
Na szlaku dziedzictwa w Pińczowie. Wyjątkowa wystawa i koncert z udziałem Anny Bratek i Adama Rybaka
Te trzy zupy rozgrzeją cię w listopadowe dni. Aromatyczne, sycące i pełne jesiennych smaków
Marcin Meller w Pińczowie. Spotkanie z dziennikarzem i pisarzem już 5 listopada w bibliotece
Wstęp wolny do Kompleksu Tężnia w Busku-Zdroju!
2 listopada: Dzień Zaduszny w polskiej kulturze i wierzeniach
Zanim przyszło Halloween, były słowiańskie Dziady. Zapomniane obrzędy naszych przodków
XIV Bieg na Grochowiska już 7 listopada. W Pińczowie pobiegną dla Niepodległej
Dramatyczne poszukiwania 83-latki w Połańcu. Seniorkę odnaleziono wyczerpaną w zaroślach
Marcin Meller w Pińczowie. Spotkanie z dziennikarzem i pisarzem już 5 listopada w bibliotece
Zanim przyszło Halloween, były słowiańskie Dziady. Zapomniane obrzędy naszych przodków
XIV Bieg na Grochowiska już 7 listopada. W Pińczowie pobiegną dla Niepodległej
Kolizja BMW i Tesli w Szczaworyżu. 20-letni kierowca ukarany mandatem
Zmiana czasu na zimowy - w niedzielę będziemy spać o godzinę dłużej
Blokada drogi wojewódzkiej nr 973 w Dobrowodzie. W środę kierowców czekają utrudnienia i objazdy
22. Zaduszki Jazzowe w Pińczowie - święto muzyki na Ponidziu
Ponidziański Młyn 2026. Zaginione kobiety, ranna osoba i trudny teren (foto)
Open Polish Dance Cup 2026. Tancerze z całej Polski spotkali się w Busku-Zdroju (foto)
Święto Chleba w Tokarni. Pokazy, tradycyjny wypiek i występy zespołów
Kolumbia - Portugalia: zderzenie dwóch stylów gry i wielkich ambicji
II Buskie Ogólnopolskie Spotkania Taneczne już w czerwcu
Buscy karatecy z medalami Ogólnopolskiego Turnieju w Starachowicach
Trwają zapisy do Pucharu Tymbark. Dominika Grabowska zachęca do udziału
Nowe wzmocnienia AKS 1947 Busko-Zdrój przed sezonem 2025/26
80-lecie Pogoni Staszów: Mecz Przyjaźni z Ruchem Chorzów już w sobotę
Dziś weczorem Wiktor Skiba i Marian Ivanitskiy walczą w Polskiej Lidze Boksu!
Wiktor Skiba zwycięża w walce z Krystianem Kopciem! W niedzielę walczy Partryk Głuch!
Na szlaku dziedzictwa w Pińczowie. Wyjątkowa wystawa i koncert z udziałem Anny Bratek i Adama Rybaka
Dynie opanowały Płaskurka! Dzieci z Buska-Zdroju i Staszowa mogą dołączyć do zabawy
I Wojewódzki Integracyjny Przegląd Duetów Pieśni Patriotycznych w Busku-Zdroju
Hubertus Świętokrzyski 2026 w Tokarni. Myśliwskie tradycje, pogoń za lisem i regionalne smaki
13. Świętokrzyski Konkurs Pieśni i Piosenki Patriotycznej i Żołnierskiej. Ruszyły zgłoszenia
Wyjątkowy koncert w Pińczowie. Na scenie Michał Jewiarz i Paweł Korepta
25 lat Teatru Ciut Frapującego. Wyjątkowy 'Wieczór z książką' w Pińczowie
Wojewódzkie Senioralia 2026 w Chęcinach. Tadeusz Drozda poprowadzi spotkanie dla seniorów
Europoseł Adam Jarubas: Transformacja energetyczna tak, ale nie kosztem polskich firm i miejsc pracy
Marcin Wojniak oficjalnie burmistrzem Pińczowa (foto)
Poseł Michał Cieślak interweniuje ws. systemu SENT
Marcin Wojniak wygrał przedterminowe wybory na burmistrza Pińczowa
Obchody Święta Pracy w Kielcach. Zaplanowano przemarsz i wydarzenia towarzyszące
Grzegorz Braun w Pińczowie. Finał kampanii Konrada Liberka - zapis transmisji
Wybory burmistrza Pińczowa: ośmiu kandydatów spotka się na debacie
Świętokrzyskie struktury Koalicji Obywatelskiej z nowym Zarządem
| Komentarze (3) |
-Ojciec Mateusz (2013-07-18 13:36:40)
Przykro mi, wodospad to dzieło natury, nie boga. Tak jak i cała reszta. Pozdrawiam :)
-Kaja (2013-07-18 10:29:05)
Księżuniu, wspaniale!
A dziś chyba nie usnę, wyobrażając sobie 1001 wodospadów z 1001 tęczami. :)
+ pamiętam w modlitwie
-JKruk (2013-07-17 13:54:17)
Wielkie dzięki za dobre i ciekawe wieści!
Pozdrowienia dla naszych pielgrzymów!
Sześć meczów, sześć porażek i wciąż ani jednego punktu na koncie. Początek sezonu w 1. Polskiej Lidze Futsalu nie układa się po myśli Futsal Team Busko-Zdrój. Mimo trudnej sytuacji w tabeli buszczanie nie składają broni i liczą na przełamanie przed własną publicznością. Już w sobotę, 7 listopada, podejmą KS Sośnicę Gliwice.