swietokrzyskie.info


Środa, 16 września 2026, Do końca roku 106 dni Imieniny: Jagienki, Kamili, Korneliusza

Wiadomosci

Włoszczowa: Magdalenka chce chodzić do szkoły

Dodane: MCK Data: 2007-08-07 19:11:23 (czytane: 12391)  Wersja do druku

Jest jednak poważna przeszkoda - rodzice niepełnosprawnej dziewczynki muszą kupić samochód do przewozu wózka.

6-letnia Magdalenka z Zabrodów chciałaby, jak inne dzieci, chodzić do szkoły. Urodziła się bez nóg i rąk, porusza się na specjalnym wózku, sterowanym kikutem ramienia.

wloszczowa_magdalenka1.jpg
6-letnia Magdalenka z Zabrodów chciałaby, jak inne dzieci, chodzić do szkoły. (archiwum)


Tylko że takim wózkiem nie przejedzie 14 kilometrów do szkoły w Olesznie.
O Magdalence Tkaczyk pisaliśmy wielokrotnie w "Echu Dnia”. Dziewczynka urodziła się bez kończyn.

Jej rodzice przeżyli szok, bo lekarz prowadzący ciążę nie zauważył podczas badania usg, że płód ma tak poważne wady rozwojowe. Mimo nieszczęścia, jakie dotknęło ich córkę, Elżbieta i Krzysztof Tkaczykowie nie poddali się.

Rok po roku mozolnie rehabilitują Magdalenkę, codziennie ćwiczą, żeby nauczyć ją samodzielności na tyle, na ile to tylko możliwe. W grudniu ubiegłego roku dziewczynka, po pobycie w ośrodku rehabilitacyjnym w Czarnieckiej Górze, zaczęła chodzić, a właściwie poruszać się, wykorzystując do tego pośladki i biodra.

CIĘŻKO ODŁOŻYĆ
Tkaczykowie założyli fundację, żeby zbierać pieniądze na rehabilitację córki, bo z jednej pensji i kilku hektarów pola ciężko odłożyć wystarczającą sumę. Krzysztof Tkaczyk jest stolarzem, pracuje we włoszczowskim Stolbudzie, Elżbieta zajmuje się dziećmi (mają jeszcze 13-letnią Emilkę i 9-letniego Przemka), prowadzi gospodarstwo.

- Dzięki datkom wielu dobrych ludzi udało nam się kupić dla Magdalenki specjalny szwedzki wózek, sterowany kikutem i podbródkiem. To są jej nogi, przepustka do normalnego życia - mówi Elżbieta. - Jesteśmy za to bardzo wdzięczni wszystkim ludziom, którzy wspomogli nas finansowo w tym zakupie. Dzięki nim Madzia może samodzielnie poruszać się, wyglądać przez okno, pojechać z rodzeństwem na spacer.

SZKOŁA BARDZO SIĘ PODOBA
We wrześniu Magdalenka idzie do "zerówki” w Olesznie. - Ja będę się uczyć pisać i liczyć. I malować. Ale jeszcze nie mam plecaka - mówi i nie może doczekać się, kiedy zacznie się uczyć w prawdziwej szkole. - Ja tam byłam w tej szkole, znam kolegów Przemka. Bardzo mi się podobało. I mama będzie siedzieć ze mną w jednej ławce! I będziemy jeździć na wycieczki - cieszy się.


- Nie wiem, czy Magdalenka kiedykolwiek będzie samodzielna, czy na tyle zmienią się w Polsce przepisy, żeby ludzie tacy jak ona mogli prowadzić normalne życie, ale bardzo chcę, żeby nie czuła się gorsza od innych dzieci. Dlatego zrobimy wszystko, żeby mogła chodzić do szkoły. Choćbym miała ją tam zanosić na plecach - mówi z determinacją Elżbieta Tkaczyk.

I wcale nie przesadza. Wózek akumulatorowy, którym porusza się Magdalenka, nadaje się do krótkich spacerów. Nie przejedzie kilkunastu kilometrów do Oleszna. Tkaczykowie muszą kupić specjalny samochód, w którym będzie można przewozić wózek. - To nie jest proste, bo wózek waży 130 kg, ma wymiary 100 cm na 130, więc musimy kupić samochód typu van, na przykład renault kangoo albo fiat doblo - tłumaczy Elżbieta Tkaczyk.

- Nowy fiat doblo, bo ten typ jest najtańszy, kosztuje 50 tysięcy złotych. To dla nas suma nie do zdobycia. A jeszcze będziemy musieli wydać 5 tysięcy złotych na specjalne szyny do zamocowania wózka wewnątrz samochodu.

Na koncie fundacji "Magdalenka” jest obecnie 20 tys. zł. Tkaczykowie jeżdżą po giełdach, szukając używanego, w miarę niestarego samochodu, który będzie mógł służyć Magdalence przez najbliższych 10 lat.

Wójt gminy Krasocin Józef Siwek powiedział nam, że zrobi wszystko, żeby Magdalenka mogła chodzić do szkoły, jak inne dzieci. - Gmina mogłaby sfinasować nauczanie indywidualne, ale chodzi o to, że to dziecko powinno mieć kontakt z rówieśnikami. Rodzicom Magdalenki zależy na integracji ich córki z innymi dziećmi i ja to rozumiem - tłumaczy. - Jesteśmy w stanie wygospodarować z budżetu gminy około 5 tysięcy złotych na zasiłek celowy do zakupu samochodu - dodaje.


TO WCIĄŻ ZA MAŁO
Dzieci takie jak Magdalenka nie mogą też liczyć na pomoc Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dofinansowanie na zakup środka transportu przysługuje osobom uczącym się, ale... pełnoletnim.

- Wiemy, że ten przepis jest bez sensu i ogranicza możliwość normalnej edukacji dzieciom niepełnosprawnym - przyznaje Krzysztof Słoń, dyrektor PFRON w Kielcach. - Wnioskowaliśmy o zmianę tego przepisu i jeszcze w sierpniu ma się pojawić nowy zapis, który umożliwi dofinansowanie zakupu samochodu dla rodziców niepełnosprawnego dziecka.

Kupując nowy samochód, będzie można ubiegać się o około 18 tys. zł dotacji. Będzie też można otrzymać dofinansowanie do zakupu używanego samochodu, pod warunkiem, że będzie on już w momencie zakupu dostosowany do przewozu osób niepełnosprawnych. Przepis ma wejść w życie jeszcze przed końcem wakacji.


- Dla nas to nieosiągalne. Gdzie ja znajdę używany samochód przystosowany do przewożenia takiego wózka, jak ma Madzia? A na nowy i tak nas nie stać - mówi Elżbieta Tkaczyk.

Czy ktoś może im pomóc?


Iza Bednarz

 źródło: Echo

 

  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.



Wróć do góry