swietokrzyskie.info

Niedziela, 13 września 2026, Do końca roku 109 dni Imieniny: Apolinarego, Eugenii, Lubomira

Wiadomosci

Mecz o 6 punktów-Nida Pińczów-MKS Stąporków.

Dodane: AT Data: 2010-11-13 15:06:41 (czytane: 10694)  Wersja do druku

Świętokrzyskie derby na stadionie przy ulicy Pałęki rozpoczną się o godzinie 12. To mecz "o sześć punktów”, gdyż i Nida, i Stąporków muszą walczyć o utrzymanie.

Sytuacja obu drużyn jest nie do pozazdroszczenia. W gorszej sytuacji są pińczowianie, którzy po serii porażek znaleźli się na dnie tabeli.

DERBY ZE SMACZKIEM


Niedzielne derby mają dodatkowy smaczek. Będzie to powrót sentymentalny do Pińczowa dla kluczowych zawodników oraz trenera Stąporkowa.

Rozgrywający Robert Ciekalski i obrońca Łukasz Rechowicz są wychowankami Nidy. Podobnie jak szkoleniowiec MKS Waldemar Szpiega. W "żółto-niebieskich” barwach występował też skrzydłowy Mateusz Kokosza, ale jego nie obejrzymy w Pińczowie, gdyż wyjechał do Anglii.

Robert Ciekalski odszedł z Nidy do Stąporkowa w styczniu 2009 roku. Nadal jednak mieszka w Pińczowie, czuje się związany z klubem, w którym grał przez niemal całą piłkarską karierę.

– Śledzę na bieżąco to, co dzieje się w Nidzie. Nie jest za wesoło. My też straciliśmy głupio kilka punktów, było trochę kontuzji, stąd niska pozycja w tabeli. A derby? Cóż, mecz jak mecz – uśmiecha się popularny "Cieku”. – Gram teraz dla Stąporkowa i postaram się osiągnąć z drużyną jak najlepszy wynik. Powalczymy przynajmniej o remis.

BRAWA DLA ŁUKASZA

Nida ma fatalną serię. Przegrała kilka meczów z rzędu, nie było też oczekiwanego przełomu w niedzielnym spotkaniu z Orliczem Suchedniów 1:2.

Pińczowianie wystąpili bez pauzującego za kartki, lidera drugiej linii Łukasza Miki, a jego absencja była widoczna na boisku. Zabrakło też napastnika Roberta Chlewickiego i po raz kolejny okazało się, że bez "Chlewika” atak Nidy istnieje tylko na papierze. Przy krótkiej ławce trener Robert Szczygieł z konieczności musiał sięgnąć do rezerw.

 

pinczow_mecz.jpg


Z nowych zawodników bardzo korzystnie zaprezentował się 19-letni napastnik Łukasz Baran. Imponował walecznością, ciągiem na bramkę i ogromnym sercem do gry. Choć niemiłosiernie poniewierany przez obrońców Orlicza, zdobył w 78 minucie swoją pierwszą bramkę w trzeciej lidze.


WALCZĄ DO KOŃCA

Na słabe wyniki Nidy ma z pewnością wpływ trudna sytuacja finansowa klubu. Brakuje też zawodników do grania. Wrócił wprawdzie do drużyny Łukasz Mika, ale wypadł ze składu stoper Marcin Szafraniec. To duże osłabienie, zwłaszcza, że w niedzielnych derbach pińczowska defensywa będzie musiała uważać na snajpera Stąporkowa Sławomira Jedynaka.

– Sytuacja jest trudna, ale nie poddajemy się. Walczymy do końca –zapowiada trener Robert Szczygieł.

 

Źródło: Echo

 



  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.




Wróć do góry