swietokrzyskie.info

Poniedziałek, 14 września 2026, Do końca roku 108 dni Imieniny: Bernarda, Mony, Roksany

Wiadomosci

Starosta tłumaczy się chorobą i syropem

Dodane: EW Data: 2009-03-17 09:25:20 (czytane: 14896)  Wersja do druku

Ruszył proces starosty kazimierskiego, oskarżonego o jazdę po pijanemu. Jan Nowak do winy się nie przyznaje. Twierdzi, że na wynik badania jego krwi wpłynęły schorzenia, na jakie cierpi, i lek, jaki zażył już po zatrzymaniu przez policję.

Proces starosty toczy się przed Sądem Rejonowym w Busku-Zdroju. Na początku poniedziałkowej rozprawy adwokat oskarżonego podkreślił, że Jan Nowak wnosi, aby media publikowały jego pełny wizerunek i dane osobowe. - Pokazywanie go z zamazaną twarzą czy podawanie jedynie inicjałów nazwiska będzie uważał za naruszenie dóbr osobistych - podkreślił mecenas Maciej Kliś z Krakowa.

 

Jan_Ns.jpg


Starosta jest oskarżony o to, że 12 października ub.r. w miejscowości Krzyż kierował swoim fordem focusem, mając we krwi promil alkoholu.

Do kontroli zatrzymali go policjanci z Kielc z tzw. grupy wsparcia, działającej w wydziale ruchu drogowego komendy wojewódzkiej.

O tym wydarzeniu głośno było przez kilka tygodniu z kilku powodów. Po pierwsze, Jan Nowak odmówił poddania się badaniu alkomatem.

- Twierdził, że wypił jedno, dwa piwa, a dzień wcześniej był na imprezie, gdzie także pił alkohol. Dlatego wolałby nie dmuchać - zeznawali wczoraj przed sądem policjanci, którzy przeprowadzali kontrolę. Jan Nowak przyznaje: był poprzedniego dnia na imprezie, ale wypił tylko kilka kieliszków. 12 października owszem, pił piwo, ale po pierwsze, było to około godz. 14 (czyli co najmniej cztery godziny przed zatrzymaniem), a po drugie, wypił tylko dwa małe piwa o pojemności 0,3 litra. Tłumaczył, że odmówił badania na alkomacie z innego powodu. Cierpi bowiem na schorzenie, które może spowodować, że alkomat wykaże nawet 0,5 promila alkoholu, mimo że osoba badana alkoholu nie piła. Jakie to schorzenie, nie możemy podać - sąd na wniosek oskarżonego zakazał bowiem ujawniania w mediach szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia.

Starosta tłumaczył w sądzie, że właśnie z powodu tej dolegliwości sam poprosił o badanie krwi. I tu przechodzimy do kolejnego wątku sprawy, który spowodował, że była ona bardzo głośna. Jan Nowak został bowiem przewieziony z miejsca zatrzymania do Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej, a stamtąd miał zostać zabrany na pobranie krwi do szpitala. Ale ówczesny wicekomendant polecił telefonicznie policjantom zaprowadzić starostę do swojego gabinetu, a gdy sam niedługo potem pojawił się w komendzie, oświadczył, że to on zajmie się dalej sprawą Nowaka. Wyprosił funkcjonariuszy z Kielc, zostając ze starostą w gabinecie. Zdezorientowani policjanci poinformowali o wszystkim swoich przełożonych z komendy wojewódzkiej. Dopiero po blisko trzech godzinach, do Kazimierzy przyjechał szef świętokrzyskiej drogówki Jarosław Kopciara, wziął sprawy w swoje ręce i zabrano Jana Nowaka na badanie krwi.

Wynik był jednoznaczny - 0,7 promila alkoholu. A potem biegły wyliczył, że starosta był jeszcze bardziej "pod wpływem" i trzy godziny przed badaniem, czyli w chwili zatrzymania, miał od 1 do 1,3 promila alkoholu we krwi.

Jan Nowak ma również wytłumaczenie, skąd taki wynik. - Gdy siedziałem w gabinecie u wicekomendanta, dwukrotnie napiłem się syropu, który kilka dni wcześniej zapisał mi lekarz. Miałem go w kieszeni. Już po przedstawieniu mi zarzutów w prokuraturze poszedłem do pani magister z apteki, gdzie kupowałem syrop. Wynik badań krwi był bowiem dla mnie szokiem. Pani magister oświadczyła, że w składzie syropu rzeczywiście była jakaś ilość alkoholu - opowiadał przed sądem.

Farmaceutka ma zostać przesłuchana na kolejnej rozprawie 27 kwietnia. Na świadka został też wezwany na ten termin były wicekomendant kazimierskiej policji. Po wydarzeniach z 12 października stracił bowiem stanowisko, a niedługo później odszedł na emeryturę.

Jan Nowak cały czas rządzi w powiecie, zarabia miesięcznie 11,5 tys. zł brutto.

 

 

źródło:Gazeta

  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.



Wróć do góry