swietokrzyskie.info

Wtorek, 15 września 2026, Do końca roku 107 dni Imieniny: Albina, Lolity, Ronalda

Wiadomosci

Odpowiedź Czesława Bednarskiego na list burmistrza

Dodane: MCK Data: 2008-09-16 12:05:52 (czytane: 24921)  Wersja do druku

W związku z opublikowaniem przez Burmistrza Miasta i Gminy na Waszym portalu, jak również na oficjalnej stronie internetowej miasta, odpowiedzi na list czytelnika lub czytelniczki „Tygodnika Ponidzia” zwracam się z prośbą o zamieszczenie poniższego tekstu, będącego moją odpowiedzią na tekst Pana Burmistrza w części dotyczącej mej osoby.

Jednocześnie tą drogą proszę Pana Burmistrza o umieszczenie poniższego tekstu na stronie UMiG Busko-Zdrój, jak również zaprzestanie kolejnych publikacji dotyczących okoliczności rozwiązania ze mną stosunku pracy, aż do zakończenia postępowania przez sądem. Ja nie dysponuję taką „bronią” jak grono oddanych pracowników ( prawników, informatyków i innych ), najliczniejsza grupa Radnych, opłacana ze środków Gminy strona w gazecie, strona internatowa. Nie zależy mi na jakimkolwiek konflikcie medialnym z Panem, jednakże zastrzegam sobie prawo podjęcia kroków niezbędnych do obrony swego imienia.


Szanowni Panie Burmistrzu i Czytelnicy  


W związku z ukazaniem się w numerze 37/686 z dnia 09.09.2008r. kolejnego materiału na temat mej osoby oraz kierowanej przeze mnie przez okres 7 lat  – (od maja 2001r. do 21 lipca 2008r.)  Pływalni Miejskiej w Busku Zdroju, zmuszony jestem do przerwania milczenia. Jako pracownik miałem wydany przez Burmistrza zakaz wypowiadania się do prasy, a za udzielenie pod własnym nazwiskiem i imieniem wyjaśnień na forum internetowym naszego Miasta zostałem wezwany przed kilkuosobowe gremium z Burmistrzem na czele i zagrożono mi karą, do zwolnienia z pracy włącznie, za publiczne wypowiadania się w sprawie kierowanej przez mnie Pływalni. Od chwili zgłoszenia w maju roku ubiegłego, problemów finansowych Pływalni, będących głównie następstwem uruchomienia konkurencyjnych obiektów krytych pływalni w Pińczowie i Kazimierzy Wielkiej trwało „polowanie” na moją osobę. Być może rozpoczęto bój o odzyskanie  zajmowanego przez mnie, a nie przez „zaufanego”, „swojego” ( zaufany to ulubione słowo Pana Burmistrza w odniesieniu do zatrudnianych  pracowników,  a śledząc forum internetowe odnieść można wrażenie, że zaufanie i „swojskość” są jedynymi kryteriami przydatności nowo przyjmowanych pracowników).

Obserwując politykę kadrową włodarza miasta i można odnieść wrażenie, iż solą w jego oku są osoby które pracowały pod kierownictwem nieżyjącego, nieodżałowanego wieloletniego Gospodarza miasta i gminy Burmistrza Stefana Komendy. Ja, jako ostatni z kierowników jednostek podległych burmistrzowi kierowników zatrudnionych przez Burmistrza Stefana Komendę zostałem „odstrzelony”. Panie Burmistrzu, Pan Stefan Komenda udowadniał efektami pracy Urzędu i dokonaniami na rzecz Gminy, że ludzie z którymi przyszło Mu działać i pracować to grono kompetentne, na które mógł liczyć. Obserwując Pana reakcję na wypowiedziane w Pana obecności nazwisko Stefana Komendy to odnoszę wrażenie, że Pana reakcje są nazbyt emocjonalne. Zaufanie jako jedyne kryterium przyjmowania obowiązuje tylko w organizacjach o niecnych celach, lub wśród ludzi mocno zakompleksionych. Pracownicy winni być uczciwi i oddani pracy, nie bać się śmiałych wyzwań i śmiałego wypowiadania swych opinii. Burmistrz zostaje wybrany przez wyborców w celu prowadzenia spraw Gminy dla dobra wspólnego, a nie wąskiego grona osób bliskich, zaufanych i powiązanych koligacjami rodzinnymi lub kumpelskimi. A może – jak sugerują niektórzy – próba zdyskredytowania mojej osoby i pozbawienie pracy to zemsta za mój start w ostatnich wyborach na burmistrza ???

Obecnie wytoczyłem przed sądem sprawę Burmistrzowi więc nie chcę i nie mogę pisać o wszystkim. Nie mogę jednakże pozostawić bez odpowiedzi choćby części z zarzutów stawianych mi - na łamach lokalnej prasy - przez Burmistrza Miasta i Gminy Piotra  Wąsowicza:

  1. Oświadczam, że żadna z kontroli nie stwierdziła na Pływalni jakichkolwiek nadużyć, przypadków niegospodarności, a jedynie ewentualnie wadliwość lub błędne ewidencjonowanie zdarzeń – głównie błędy księgowe,

  2. Udzielając informacji do prasy w sprawie mojej osoby posługiwał się Pan wielokrotnie wygodnymi dla siebie półprawdami ( „obiekt nie był w pełni wykorzystany” – gdzie tu moja wina ? ) lub wręcz nieprawdą  ( „brak było strategii marketingowej”, „faktury za prace nie były regulowane przez kilka lat” ) ewentualnie fałszywymi wnioskami wyciągniętymi np. z protokołów. Obawiam się, że było to działanie świadome, lub osoby zaufane nie miały odwagi Panu wyjaśnić znaczenia użytych w tych dokumentach sformułowań. W zakresie finansowania obiektu to pragnę zauważyć, że obowiązek pokrywania kosztów niezbędnych spoczywa na Gminie, a to Pan zarządza finansami Gminy, czyli to był Pana obowiązek z którego wywiązał się Pan z wielomiesięcznym opóźnieniem, narażając byt podległej sobie jednostki. Większość pływalni na terenie kraju nie wypracowuje nawet 50% środków  na pokrycie swych kosztów.  W kierowanej przeze mnie Pływalni pokrywaliśmy koszty przychodami własnymi na poziomie od 60%do blisko 70%. Brakujące środki musi zabezpieczyć Gmina. Przychody własne systematycznie corocznie wzrastały. Wyjątek stanowił rok 2007 gdzie przychody z basenu zmalały w związku z uruchomieniem pływalni w pobliskich miastach powiatowych (Pińczowie i Kazimierzy Wielkiej), ale zrekompensowaliśmy ten spadek przychodami z dodatkowej działalności ( uruchomiona we własnym zakresie kawiarnia i administrowaniem stadionem ).

  3. Z przykrością stwierdzam, że nie ma Pan w zwyczaju rzeczowo i merytorycznie odpowiadać na kierowane do Pana pisma urzędowe, że o rozwiązywaniu prezentowanych w nich problemów nie wspomnę. Na prawie żadne z kilku, a nawet kilkunastu pism opisujących trudną i niezawinioną sytuację zakładu budżetowego skierowanych z Pływalni nie odpowiedział Pan. Powołał Pan dwie komisje złożone z pracowników Urzędu ( w skład wchodzili m.in.: m.in. Pana Zastępca, Skarbnik, Sekretarza Urzędu, naczelnicy wydziałów ) oraz przewodniczący Rady Miasta, które poparły przedkładane przez mnie propozycje finansowania Pływalni i administrowania stadionu oraz wykonanie w przyszłości szeregu proponowanych przez mnie prac modernizacyjnych i remontowych, mających na celu głównie: zwiększenie atrakcyjność i przychodów oraz ograniczenie kosztów, a Pan prze blisko rok nie podjął żadnych działań ani decyzji.

  4. W swym wystąpieniu sugeruje Pan, że pod moim kierownictwem „obiekt nie był w pełni wykorzystywany”. Wielokrotnie to ja alarmowałem, wskazując na nikłe wykorzystanie obiektu głównie w godzinach dopołudniowych ( do 15-tej ) Wnioskowałem też wielokrotnie o skierowanie na zajęcia z wf dzieciaków i młodzieży ze szkół buskich, nawet za cenę obniżenia dotacji dla Pływalni. Proponowałem również uruchomienie pływackich klas w buskich szkołach podstawowych. Dla umożliwienia nauki dzieciaków z młodszych klas szkoły podstawowej, z mojej inicjatywy i dzięki mojemu uporowi – przy dużej przychylności ówczesnego Burmistrza W.Gajewskiego i Rady Miejskiej - zbudowano dodatkowy zbiornik o głębokości 90 cm. Aby był on atrakcją również dla dorosłych. zamontowano w tymże zbiorniku dodatkowe atrakcje ( m.in. hydromasaże ) zwiększając znacznie przychody. Natomiast w ramach „nowej polityki marketingowej” wprowadzonej pod Pańskim patronatem m.in. zlikwidowano cotygodniowe zaproszenie na Pływalnię ukazujące się  przez kilka lat  na łamach piątkowego wydania  „Echa Dnia”, zaprzestano po 7 latach organizowania zawodów dla początkujących pływaków szkółek i sekcji w ramach prowadzonej pod moim patronatem Buskiej Lidze Pływackiej itd.

  5. Sformułowanie: „ocena, także estetyczna, innych ekstrawagancji – stoi pod znakiem zapytania” odbieram jako krytykę mojej ekstrawagancji. Czyżby chodziło m.in. o: oddanie do eksploatacji studni głębinowej, która pozwoliła na coroczne ponad 20 tys. oszczędności, czy może o adaptacje własnymi siłami Załogi niewykorzystywanych pomieszczeń na: sale gimnastyczne, solaria, saunę i inne, które np. w roku 2006 dały  Pływalni ponad 52 tys. dodatkowego dochodu??. A może chodzi o: zainstalowany z własnych środków Pływalni monitoring który pozwolił praktycznie wyeliminować kradzieże, wandalizm i chuligańskie zdarzenia ???, czy też o urządzenie w otoczeniu budynku skalniaka i galerii rzeźb, a pod niecką basenu wykonane przez dzieci i młodzież malowidło o powierzchni ok. 400 m2 oraz o przygotowywanie za wiedzą i akceptacją Pana poprzedników pomieszczeń w części podziemnej pod przyszłe atrakcje?? Zwierzęta stanowiły naturalną ozdobę holu, cieszyły się ogromną popularnością i zainteresowaniem osób odwiedzających naszą Pływalnię. Praktycznie wszystkim ( w tym zdecydowanie wszystkim delegacjom z którymi i Pan odwiedzał Pływalnię aby się nią pochwalić ) bardzo się podobały. Czyżby potwierdzała się zasada, że tylko ludzie którzy lubią zwierzęta lubią również ludzi??. Rozpoczynaliśmy od jednej niecki basenowej 25 x12,5m, a obecnie dodatkowo w samej hali głównej znajdują się: zbiornik rekreacyjny z atrakcjami wodnymi, wanna yaccuzzi, mini zjeżdżalni „słonik” z brodzikiem, w zjeżdżalni zainstalowano fotokomórki regulujące natężenie ruchu a dodatkowo mierzące czas zjazdu rurą  co stanowi dodatkową atrakcją. Wszystkie te prace były wykonywane - z czego jestem dumny - z mojej inicjatywy przy ogromnym zaangażowaniu załogi. Posiadam cała galerię zdjęć obrazujących ewolucję obiektu w czasie kierowania przeze mnie obiektem, które w każdej chwili mogę udostępnić tak Panu jak i Redakcji..

    Zdjęcia zamieszczone na stronie UMiG 

    Galeria zdjęć - rok 2004 - http://umig.busko.pl/j/content/view/164/58/
    Galeria zdjęć - rok 2006 - http://umig.busko.pl/j/content/view/165/58/

     

  6. Informuję także, że w chwili zawarcia umowy z WOPR w Kielcach na zabezpieczenie ratownicze przeprowadziłem dokładną kalkulację kosztów, którą przekazałem Urzędowi Miasta i Gminy oraz Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Bezsporna oszczędność wynosiła miesięcznie ok. 3.500 zł (rocznie ponad 40 tys. );

  7. Odnośnie nastrojów wśród Załogi to się nie odniosę, gdyż w czasie gdy byłem dyrektorem przebywającym na zwolnieniu lekarskim, jak i w czasie urlopu wypoczynkowego (bezpośrednio przed otrzymaniem wypowiedzenia) Załoga otrzymała zakaz rozmawiania ze mną i udzielania mi jakichkolwiek informacji pomimo tego, że posiadałem ważny angaż dyrektora. Nie rozmawiałem z Pracownikami, tylko dlatego, aby nie stawiać Ich z niezręcznej sytuacji, jak również nie narażać Ich na przykrości. Ocenę wyżej wymienionego faktu pozostawiam Czytelnikom.


W związku z wniesieniem przeze mnie pozwu przeciwko Panu Burmistrzowi szczegółowo do przedstawionych mi zarzutów odniosę się po zakończeniu sprawy sądowej. Ponieważ niektóre stwierdzenia Pana Burmistrza noszą cechy pomówienia i naruszają moje dobra osobiste, nie wykluczam wytoczenia odrębnej sprawy.


Tą drogą, za pośrednictwem Redakcji - gdyż nie miałem innej możliwości -, pragnę podziękować Załodze Pływalni za wspólną pracę, za Jej zaangażowanie, wspólne rozwiązywanie problemów. Spędziłem z Wami w tych latach więcej czasu niż z najbliższą Rodziną.


Za wszystko Wam serdecznie dziękuję (choć nie tak wyobrażałem sobie pożegnanie z Załogą) i życzę Wam oraz Waszym Rodzinom wszystkiego najlepszego.

 

Przeczytaj także:

Odpowiedź burmistrza na artykuł w TYGODNIKU PONIDZIA


  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.



Wróć do góry