Dodane: Marta Data: 2021-04-02 12:49:42 (czytane: 14385) 
Jesteśmy niewątpliwie w trzeciej fali pandemii, wydaje się, że na jej szczycie - ocenił w piątek prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Wskazał, że skala zakażeń w 70-80 proc. zależy od naszych zachowań.
Dr Sutkowski, pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, czy na podstawie danych, którymi dysponujemy, można określić w jakim momencie trzeciej fali koronawirusa jesteśmy, odpowiedział: "Sytuacja jest bardzo trudna, niewyobrażalnie trudna w Polsce i w całej Europie. Wzrosty zakażeń, wzrosty hospitalizacji. Bardzo dużo osób w ciężkim stanie, pod respiratorami. Więcej osób młodych w szpitalach, więcej dzieci w szpitalach. Na tych łóżkach covidowych przeznaczonych dla dzieci jest już ponad połowa miejsc zajętych. Niewątpliwie bardzo dużo zgonów covidowych i niecovidowych, dot. to nie tylko naszego kraju, ale wszystkich naszych sąsiadów dookoła, całej Europy praktycznie".
"Jesteśmy niewątpliwie w trzeciej fali. Wydaje się, że na szczycie tej trzeciej fali już" - ocenił dr Sutkowski.
Wskazał, że bardzo dużo zależy od nas, 70-80 proc. zależy od naszych zachowań. "Oczywiście także od lockdownu czy jego braku, od różnych innych zjawisk, które się toczą, czasem od przypadku pewnego, ale generalnie 80 proc. od nas" - podkreślił.
Na pytanie, czy brytyjska mutacja koronawirusa jest również groźna dla dzieci odpowiedział: "tak, jest groźna". "Jest groźniejsza zdecydowanie dla osób młodych. Jest większa transmisyjność tego wirusa, ocenia się, że ok. 35 proc., więc mniejsza ilość tego wirusa może nas zarazić, a zatem też szerzej on atakuje trochę w populacji, dotyczy to także dzieci, ale i osób starszych" - powiedział dr Sutkowski.
Jak mówił, występuje również "większa śmiertelność w przypadku tego koronawirusa". "Jeśli chodzi o dzieci, w większości przypadków przebieg choroby jest łagodny, czy nawet bardzo łagodny, ale są przypadki, w których niestety dochodzi do wysokiej temperatury, do kaszlu, duszności, do rozwinięcia takiego covidowego zapalenia płuc z niecharakterystycznymi objawami często" - wskazał.
Dodał, że "stan dziecka potrafi się pogorszyć dosyć szybko, szczególnie u małych dzieci". "My obserwujemy też małe dzieci, które są hospitalizowane, gdzie ten stan z godziny na godzinę może się pogarszać i przebieg jest nietypowy. (...) Dosyć szybko dochodzi do wysokiej temperatury, bóli brzucha, wymiotów, takich objawów, które trochę przypominają nieżyt żołądkowo-jelitowy, nie są charakterystyczne, później narasta kaszel, duszność, objawy ogólne, dziecko bardzo często jest odwodnione, może się szybko odwodnić, szczególnie jeśli to dotyczy malucha i w takiej sytuacji to leczenie ogólne musi być w warunkach szpitalnych" - podkreślił.
Zaznaczył, że to są przypadki "nie tak częste, ale bardzo spektakularne".
Pytany, czy osoby, które są już zaszczepione, mogą czuć się bezpiecznie w święta, spotykać z innymi powiedział: "W przyrodzie jest bardzo dużo koronawirusa, i pomimo tego, że nasza odporność jest zdecydowanie większa to po pierwsze możemy być w tych 10 proc. osób, które nie wytworzyły odporności przeciwko koronawirusa, należy w związku z tym się chronić maseczką, dystansem, nie spotykaniem się z osobami, z którymi na co dzień nie mieszkamy, na co dzień nie przebywamy, bo to jest źródło pewnego zagrożenia epidemiologicznego, sanitarnego".
"Druga sprawa jest taka, że nawet, jeżeli jesteśmy w tych 90 proc. to możemy transmitować wirusa, przenosić wirusa. Też go inaczej przenosimy, mniej go przenosimy, niż osoby, które jeszcze nie są zaszczepione, a my już, natomiast możemy przenosić. Ta transmisja nie jest duża w przypadku takich osób, takie osoby nie powinny jednak czuć się super bezpieczne" - podkreślił.
Dopytywany, czy nawet ci, którzy zostali zaszczepieni, tak naprawdę pewnie poczują się wtedy, gdy zyskamy odporność populacyjną, powiedział: "dokładnie tak". "Niestety w medycynie nic nie jest na 100 proc. i tutaj w stu procentach to szczepienie nie zabezpiecza. Jak będzie mało koronawirusa w przyrodzie będziemy mogli zdjąć te maski, nie trzeba będzie dystansu" - dodał.
Na pytanie, czy powinniśmy sprawdzać poziom przeciwciał - po przechorowaniu albo po szczepionce ocenił, że "nie trzeba". Wskazał, że sprawdzając przeciwciała "możemy tylko domniemać z dużym prawdopodobieństwem, ale też nie z pewnością, czy chorowaliśmy na koronawirusa". "Badanie tych przeciwciał nie powie nam, jaki jest dzisiaj nasz statut, czy jesteśmy na niego chorzy czy nie" - wyjaśnił.
Jak mówił, "przeciwciała są jednym ze wskaźników odporności, ale nie jedynym". "Czasem jest tak, że mogliśmy przejść covid, tych przeciwciał w klasie IgG mamy stosunkowo niedużo, a nasza odporność wcale nie jest taka słaba, bo nie ma markeru odporności komórkowej i nie mamy takiego markeru dla komórek pamięci, które też wytworzą w razie sytuacji awaryjnej, ponownego kontaktu z koronawirusem, odporność" - tłumaczył dr Sutkowski.
Wskazał, że "przeciwciała mogą nam powiedzieć o przejściu koronawirusa, natomiast nie będą mówiły o skali tej odporności".
(PAP)
Nowe publikacje dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik. Spotkania w Busku-Zdroju i Pińczowie
87 lata temu wojska niemieckie zaatakowały RP - początek II wojny światowej
Dni Buska-Zdroju 2026 - (nowe foto/video)
Wstęp wolny do Kompleksu Tężnia w Busku-Zdroju!
Co zrobić, gdy zawyją syreny? 29 sierpnia trening w Świętokrzyskiem
87-latek z Pińczowa stracił ponad 60 tys. zł. Uwierzył fałszywemu policjantowi
Makijażowe 1+1 gratis w Rossmannie
ZUS informuje: Czternastki ruszają we wrześniu
Balonove Świętokrzyskie 2026. Około 25 balonów pojawi się nad Ponidziem
87 lata temu wojska niemieckie zaatakowały RP - początek II wojny światowej
Co zrobić, gdy zawyją syreny? 29 sierpnia trening w Świętokrzyskiem
ZUS informuje: Czternastki ruszają we wrześniu
ZUS informuje: 800+ dla dzieci z Ukrainy. Ważny termin upływa 31 sierpnia 2026
Gwara z moich stron - konkurs, który ocala od zapomnienia język naszych przodków
Dzień Energetyka 2026 w Połańcu. Feel i Universe wśród gwiazd wieczoru
61. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej zakończony w Kielcach
Potrzebnych jest jeszcze ponad 100 Wolontariuszy Szlachetnej Paczki w województwie świętokrzyskim
Święto Chleba w Tokarni. Pokazy, tradycyjny wypiek i występy zespołów
Kolumbia - Portugalia: zderzenie dwóch stylów gry i wielkich ambicji
II Buskie Ogólnopolskie Spotkania Taneczne już w czerwcu
Buscy karatecy z medalami Ogólnopolskiego Turnieju w Starachowicach
Trwają zapisy do Pucharu Tymbark. Dominika Grabowska zachęca do udziału
Nowe wzmocnienia AKS 1947 Busko-Zdrój przed sezonem 2025/26
80-lecie Pogoni Staszów: Mecz Przyjaźni z Ruchem Chorzów już w sobotę
Dziś weczorem Wiktor Skiba i Marian Ivanitskiy walczą w Polskiej Lidze Boksu!
Wiktor Skiba zwycięża w walce z Krystianem Kopciem! W niedzielę walczy Partryk Głuch!
Nowe publikacje dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik. Spotkania w Busku-Zdroju i Pińczowie
Dni Buska-Zdroju 2026 - (nowe foto/video)
Balonove Świętokrzyskie 2026. Około 25 balonów pojawi się nad Ponidziem
Dożynki Gminno-Parafialne w Kijach 2026. Zbóje gwiazdą wieczoru
Molier na 25-lecie Teatru Ciut Frapującego. 'Mieszczanin szlachcicem' już w listopadzie w Pińczowie
XXIV Spotkania z Kulturą Żydowską. Trzy dni wydarzeń w Kazimierzy Wielkiej, Busku-Zdroju i Stopnicy
Dożynki Gminne w Pińczowie 2026. Korowód, kapele ludowe i koncert zespołu Pozytywnie Nakręceni
Festiwal Filmowy Natura Kina 2026 w Pińczowie. Trzy dni z filmem, reżyserami i aktorami
Joanna Trzepiecińska i Bogdan Hołownia w Pińczowie. Recital 'Jak wybrnąć z gafy?'
Marcin Wojniak oficjalnie burmistrzem Pińczowa (foto)
Poseł Michał Cieślak interweniuje ws. systemu SENT
Marcin Wojniak wygrał przedterminowe wybory na burmistrza Pińczowa
Obchody Święta Pracy w Kielcach. Zaplanowano przemarsz i wydarzenia towarzyszące
Grzegorz Braun w Pińczowie. Finał kampanii Konrada Liberka - zapis transmisji
Wybory burmistrza Pińczowa: ośmiu kandydatów spotka się na debacie
Świętokrzyskie struktury Koalicji Obywatelskiej z nowym Zarządem
Wizyta Prezydenta Karola Nawrockiego w naszym regionie
Pińczów wybierze nowego burmistrza. Głosowanie zaplanowano na 26 kwietnia
| Komentarze (0) |