swietokrzyskie.info

Wtorek, 15 września 2026, Do końca roku 107 dni Imieniny: Albina, Lolity, Ronalda

Wiadomosci

Strefa (na)rażenia wodą

Dodane: MCK Data: 2007-10-13 09:59:24 (czytane: 11952)  Wersja do druku

Radni zajęli się kontrolą decyzji sprzed lat i są efekty: Organa ścigania będą miały robotę.

W związku z możliwością popełnienia przestępstwa przy zmianie strefy ochronnej wody we Włoszczowie Bartłomiej Dorywalski kieruje sprawę do organów ścigania. Najcięższe zarzuty radni kierują w stronę jego poprzednika - Józefa Grabalskiego.

Związany ze sprawą radny miejski Stanisław Wójcik też będzie się musiał tłumaczyć odpowiednim służbom. Obydwaj panowie nie czują się winni.

wloszczowa_strefa_ochronna1.jpg
Tadeusz Huś w imieniu Komisji Rewizyjnej, której przewodniczy, zobowiązał burmistrza Włoszczowy do przekazania sprawy do organów ścigania. (R. Banaszek)


Po niezakończonej jeszcze rozprawie karnej byłego burmistrza Włoszczowy w związku z budową kanalizacji sanitarnej w miejscowościach Wola Wiśniowa, Kuzki, Ewina, Podlipie, która według prokuratury naraziła gminę Włoszczowa na straty, niebawem trafi do organów ścigania kolejna sprawa do zbadania.

Komisja Rewizyjna na zlecenie Rady Miejskiej przeprowadziła ostatnio kontrolę działań byłego włodarza Włoszczowy Józefa Grabalskiego oraz związanego ze sprawą radnego Stanisława Wójcika. Wnioski pokontrolne podano do publicznej wiadomości tydzień temu podczas sesji Rady Miejskiej.

NIE SŁUŻYŁY DOBRU GMINY

Sprawa - jak już pisaliśmy kilkakrotnie - dotyczyła zmiany strefy ochrony pośredniej ujęcia wody podziemnej dla dwóch studni (numer 1 i 2) we Włoszczowie. Dokonał jej na wniosek ówczesnego burmistrza Józefa Grabalskiego Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, tłumacząc swoją decyzję niekorzystnymi warunkami hydrologicznymi, jakie panują we Włoszczowie. Zmiany, która - zdaniem obecnego burmistrza Bartłomieja Dorywalskiego - doprowadzi do zahamowania rozwoju gospodarczego miasta i gminy, gdyż wprowadziła kilka poważnych ograniczeń inwestycyjnych dla Włoszczowy.

Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej odbyła we wrześniu trzy posiedzenia, podczas których wysłuchała wyjaśnień Stanisława Wójcika oraz informacji złożonej przez Bartłomieja Dorywalskiego, który nagłośnił całą sprawę miesiąc temu na sesji nadzwyczajnej poświęconej celom strategicznym rozwoju gminy. W czasie kontroli - jak poinformował przewodniczący komisji Tadeusz Huś - stwierdzono wiele niejasności, jakie miały miejsce podczas procedury związanej z ustanowieniem nowej strefy. Zdaniem Komisji Rewizyjnej działania byłego burmistrza Józefa Grabalskiego w kadencji 2002-2006 nie służyły dobru gminy Włoszczowa.

CO WPROWADZIŁA ZMIANA STREFY

- Ich efektem było ograniczenie dobowego poboru wody z dotychczasowego wynoszącego 5355 metrów sześciennych na dobę do 2140 metrów sześciennych. Ograniczenie to wprowadzono dla studni numer 1 i 2 we Włoszczowie, studni, które stanowią podstawowe źródło zasilania w wodę zarówno miasta, jak i miejscowości: Kuzki, Ewina, Wola Wiśniowa - mówił na ostatniej sesji Tadeusz Huś. - Wygaszenie dotychczasowej decyzji wojewody ustalającej strefę z 1998 roku będzie skutkować również pozbawieniem stref ochrony eksploatowanych ujęć wody w Dankowie Małym i Koniecznie - kontynuował radny Huś.

Zmiana wprowadziła ponadto zakaz lokalizacji nowych ujęć wody podziemnej na terenie strefy ochrony pośredniej, jak również pominięto istnienie na tym terenie wykonanej, a dotychczas nieeksploatowanej studni oznaczonej jako SW III. I najważniejsza sprawa związana ze zmianą stref - zakaz budowy dróg, co skutkuje brakiem możliwości wybudowania oczekiwanej od lat obwodnicy Włoszczowy na trasie drogi wojewódzkiej numer 786 Kielce - Częstochowa.

JEST PRZESTĘPSTWO?

Biorąc te fakty pod uwagę Komisja Rewizyjna upoważniła burmistrza Włoszczowy Bartłomieja Dorywalskiego do skierowania sprawy do organów ścigania w związku - jak stwierdził przewodniczący Tadeusz Huś - z możliwością popełnienia przestępstwa.

- Były burmistrz działał na szkodę mieszkańców - stwierdza pewnie radny Huś. Komisja zobowiązała również Dorywalskiego do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do uchylenia lub zmiany rozporządzenia dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie z 14 maja tego roku (to rozporządzenie dotyczyło zmiany strefy wodnej).

We wnioskach pokontrolnych stwierdzono także, że radny ubiegłej i obecnej kadencji Stanisław Wójcik uczestniczył w procedurze związanej z ustanowieniem nowej strefy ochronnej wody, co sam zainteresowany nie kwestionował. - Jednakże komisja nie jest władna do ustalenia zakresu działania i charakteru zaangażowania radnego w tę sprawę - powiedział Tadeusz Huś. - Niech to rozstrzygną organa ścigania - dodał przewodniczący Komisji Rewizyjnej.

TŁUMACZENIE NIE NA TEMAT

Radny Stanisław Wójcik czuje się niewinny. Twierdzi, że nie wiedział, do czego ta zmiana może doprowadzić. - Jaki ja miałem wpływ na zmianę strefy? - pyta się. - Od tego przecież jest właściciel. Nie będę komentował wniosków komisji, to jej sprawa - mówi. Na zeszłotygodniowej sesji tłumaczył radzie tylko o tym, że jest możliwość włączenia studni SW III do eksploatacji, o czym poinformował go na piśmie Państwowy Instytut Geologiczny, do którego wystąpił o opinię. Tłumaczył radzie o strefach pośrednich i bezpośrednich ochrony wód. Jednak wyjaśnienia radnego Wójcika nie miały dla sprawy większego znaczenia. Nie o to tu chodziło.

- Myślałem, że kolega odniesie się do protokołu - dziwił się Tadeusz Huś. - Nie możemy pominąć faktu, że nowe rozporządzenie dyrektora RZGW wprowadziło dla nas zakazy. Nie można mówić, że strefa może być, nie może być. To nie ma teraz znaczenia. Zakazy nas obowiązują i koniec. Działalność byłego burmistrza doprowadziła do zmniejszenia o połowę wydobycia wody. A przecież woda to podstawowy element funkcjonowania miasta - mówił przewodniczący Huś.

WARSZAWA WYDAŁA DECYZJĘ

Były włodarz Włoszczowy Józef Grabarski twierdzi, że to wszystko nieprawda, co mówią. - Przez nieudolność urzędniczą chcą wszystko zwalić na mnie - uważa eksburmistrz. - To nie ja wydałem decyzję, tylko Warszawa! Strefa została zmieniona, gdyż w pobliżu ujęcia wody znajdował się cmentarz. Jak woda może być przy cmentarzu? - pyta Józef Grabalski.

- Byłem w Warszawie w tej sprawie. Zapytano mnie: "Czego chcecie, skoro sami występowaliście z wnioskiem o ograniczenie strefy?” - żalił się na sesji Bartłomiej Dorywalski. - Dyrektor RZGW, który wydał to rozporządzenie, zapytał się, czy jestem upoważniony przez Radę Miejską (właściciela studni) do dokonywania zmian strefy, żeby - jak stwierdził - nie powtórzyła się po raz kolejny sytuacja dotycząca braku upoważnienia burmistrza do złożenia wniosku. Mój poprzednik nie miał prawa występować o zmianę, bo nie był właścicielem studni - uważa Dorywalski.

RADA NIE BYŁA JEDNOGŁOŚNA

Wnioski pokontrolne Komisji Rewizyjnej, w tym - przypomnijmy raz jeszcze - dotyczący skierowania sprawy do organów ścigania, poddano pod głosowanie. Rada Miejska nie była jednogłośna w tej sprawie. O dziwo, aż dziewięciu radnych (Grzegorz Dziubek, Stefan Lesiak, Bogdan Kołaczkowski, Jarosław Mysior, Roma Bator, Wacław Oblas, Dariusz Gieroń, Wiesław Piech oraz sam zainteresowany Stanisław Wójcik, któremu w pierwszej kolejności powinno zależeć na wyjaśnieniu sprawy) - wstrzymało się od głosu. 12 pozostałych rajców było za przyjęciem wniosków komisji.

Co ciekawe, ci sami radni, którzy wstrzymali się podczas pierwszego głosowania, w trakcie drugiego - dotyczącego upoważnienia burmistrza od Rady Miejskiej do złożenia wniosku w Warszawie w sprawie zniesienia ustalonej strefy ochronnej wody - byli już "za”. Zachowali się dziwnie, bo przecież drugi wniosek pokontrolny Komisji Rewizyjnej brzmiał niemal tak samo: "podjęcie niezwłocznych działań zmierzających do uchylenia lub zmiany rozporządzenia dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie z 14 maja 2007 roku”. A został przez radnych potraktowany obojętnie.

Rafał Banaszek

źródło: Echo

  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.




Wróć do góry