swietokrzyskie.info

Środa, 16 września 2026, Do końca roku 106 dni Imieniny: Jagienki, Kamili, Korneliusza

Wiadomosci

'Ze wspomnień niebieskiego mundurka' - o historii Szkoły Podstawowej w Solcu-Zdroju słów kilka.

Dodane: MM Data: 2007-07-04 14:02:07 (czytane: 14607)  Wersja do druku

Przedmioty pokrywają się powoli kurzem, brakuje nam czasu i energii, aby wreszcie zrobić porządek w pożółkłych szpargałach, uporządkować strych i w końcu wyrzucić na śmieci starą ramkę od zdjęcia, nadgryzioną przez myszy babciną kapę na łóżko, spróchniały kuferek, stosy gazet, sylwestrową sukienkę z lat siedemdziesiątych i buty kupione na kartki, całkiem nieużywane, bo od razu były za małe.

I bardzo dobrze, pora docenić tych, którzy nie mają siły rozstać się z przedmiotami. W moim domu, zapewne jak w domach większości mieszkańców tego terenu, ocalało niewiele starych przedmiotów- przedwojenne portrety i święty obrazek, fragmenty haftowanej wyprawy sprzed 70 lat, maszyna Singera zakopana w trakcie frontu, parę dokumentów, gąsienica od radzieckiego czołgu wciąż przytrzymująca wrota od garażu, stary dzwonek od sań i porcelanowy aniołek o sporej mocy skoro wytrzymał wysiedlenie, pożar i zagrożenie ze strony gromadki dzieci.

solec1001.jpg

A co przetrwało w szkole?
W trakcie przygotowywania do wystawy z okazji święta szkoły próbowaliśmy znaleźć dokumenty, przedmioty pochodzące sprzed lat. Nie wszystko przepadło bezpowrotnie-okazało się, że przetrwały  /co prawda zdekompletowane/ dokumenty z 1916 roku, opinie lekarza o stanie pomieszczeń szkolnych i przepisy sanitarne z 1925 roku, zalecenia dla sprzątających pomieszczenia szkolne, arkusze ocen sprzed osiemdziesięciu lat, a nawet dzienniki lekcyjne z 1931 roku /stąd wiemy np. ,że 8 września 1931 roku w święto Matki Boskiej Siewnej „dzieci do szkoły nie przybyły”/.

solec1002.jpg

Znaleźliśmy w ocalałych szkolnych materiałach wiele nazwisk charakterystycznych dla Solca, wciąż chodzą do nas dzieci o takich nazwiskach i dlatego też baliśmy się przedrukowywać w specjalnym biuletynie niektóre z materiałów, bo mogłoby się okazać, ze czyjś pradziadek lub dziadek miał oceny niedostateczne, a w domu dziś krążą opowieści jak to wspaniale szło mu w szkole. Ale są i takie nazwiska , które z historii Solca zniknęły na zawsze zapewne, nazwiska dzieci pochodzenia żydowskiego: Dyzenhauz, syn kupca Jankiela, Tennenbaum, Tepel Zelman, syn Ryfki, kupcowej,  Fiszel Czereśnia, syn młynarza, Basia Traub, Herszel Fiszel. I tak jeszcze jednego dnia opisywali na języku polskim kota, by wkrótce na ich dokumentach pojawił się napis – Wyjechał/ wyjechała, był rok 1940, więc miejsce, do którego wyjechali pewno nie było miłe dla dzieci. Czasem nauczyciele wpisywali im nawet w miejscu na wyznanie- rzymskokatolickie zamiast mojżeszowe, ale Niemcy chyba nie uwierzyli, bo wszystkie te nazwiska zniknęły w 1940 roku- „Decyzją Starostwa Powiatowego usunięty ze szkoły”.
Trudniej niż dokumenty było zgromadzić elementy dawnego wyposażenia szkolnego, wszyscy pamiętaliśmy, jak wyglądały stare ławki /”takie z oparciami i dziurą na kałamarz”/, ale rozstąp się ziemio- w całej gminie są tylko dwie, stoją pod sklepem i na dodatek ładnie je odnowiono. Dwie ławki pani J. Sztorc przywiozła ze szkoły w Smogorzowie, dwie Ksiądz G. Pałys znalazł w Kielcach, dzieci usiadły w nich i stwierdziły, że są o wiele wygodniejsze od tych współczesnych i są z prawdziwych desek a nie z byle jakiej sklejki. Dzwonek zrobiony ze starej gilzy mieliśmy własny, tylko z pianina, co to Józefa Kurzejówna w 1949 przywiozła aż z Ziem Odzyskanych /”Kierowniczka szkoły była we Wrocławiu, przywiozła z Wałbrzycha do Kielc. Z Kielc przez Busko i do Solca”- prawda, że łatwizna?/ ocalał jedynie rozsypujący się napis „Bell et Comp.Berlin”.

solec2001.jpg

Dużo ciekawych dokumentów przekazało nam Stowarzyszenie Społ. Kult. SOLEC-ZDRÓJ, wiele zdjęć przynieśli dawni uczniowie i nauczyciele. Ciekawe materiały przesłała do szkoły Pani Agnieszka Ostap, córka nieżyjącego już nauczyciela p. Edwarda Kuzy, w tym zdjęcia budynku szkoły z początku lat pięćdziesiątych oraz prace magisterską i doktorską Józefy Kurzejówny, Kuzowej. I rzecz najbardziej niezwykła, w trakcie rozmów  pani Anna Feldo, bratanica nieżyjącej od 1972 roku pani Kuzowej, przekazała nam niezwykły depozyt- sztandar z terenu Solca , sztandar przedwojenny, wyniesiony z narażeniem życia przez pana Marcina Kurzeję, ojca pani Feldo i brata Józefy Kurzejówny, wraz z kilkoma innymi sztandarami z magazynu w Inspektoracie Oświaty w Busku Zdroju, gdzie zgromadzono je na rozkaz Niemców i przeznaczono do zniszczenia.

solec2002.jpg

Sztandar pochodzi z 1925 roku, jest sztandarem Narodowej Organizacji Kobiet w Solcu Zdroju, była to organizacja o celach oświatowych i charytatywnych. Sztandar, ten bardzo cenny dla historii Solca Zdroju depozyt, szkoła przekazała Stowarzyszeniu Społ. Kult. SOLEC- ZDRÓJ.
    Mieszkamy w kraju, w którym określenie „stary dom” czasem oznacza, że budynek ten ma 40 lat, to całkiem niewiele. Ale niedawno na wycieczce z dziećmi dowiedzieliśmy się, że wciąż czynny młyn w Piestrzcu liczy lat około 150, oby Pani Grosicka miała siłę prowadzić go jak najdłużej i niech pomaga jej w tym obrazek świętego wiszący nad wejściem „od zawsze”. I jeszcze o rocznicach tak różnorodnie świętowanych w tym roku w naszej gminie, ludzie chcą spoglądać w przeszłość, chcą pokazać zgromadzone pamiątki, podzielić się wspomnieniami, te święta stworzyły ku temu okazję. A ileż jeszcze niespodziewanych odkryć i znalezisk kryje się na naszych strychach, w piwnicach i schowkach.

R.Sz.
    





 

  • Wiadomości z regionu
  • Aktualności
  • Sport
  • Kultura, rozrywka
  • Polityka

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze (0)
     

Nasz patronat

Data: 2026-09-19, godz: 13:00

Futsal Team Busko-Zdrój zagra z Ruchem Chorzów

Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.



Wróć do góry