Dodane: AT Data: 2012-01-20 10:11:57 (czytane: 19579) 
Zapraszamy wszystkich gitarzystów basowych na warsztaty z legendą gitary basowej w Polsce - Krzysztofem Ścierańskim. Warsztaty odbędą się dziś (20 stycznia) w Imosówce, od godz. 16.00 - 20.00. Po warsztatach odbędzie się Jam Session z Krzysztofem Ścierańskim.
Koszt uczestnictwa w warsztatach wynosi 70 zł. Zgłoszenia prosimy wysyłać na adres: parkowa.busko@gmail.com, Info i kontakt: 506 20 80 42
O godzinie 20.00 rozpocznie się Jam Session z Gwiazdą. Tradycyjnie już każdy będzie mógł zagrać z Krzysztofem. ZAPRASZAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE.

Krzysztof Ścierański o sobie:
Od lat interesuję się rytmem i sposobami jego realizacji. Na przykład ten sam rytm, w tym samym tempie zagrany przez Afrykanów jest inny niż zagrany przez Brazylijczyka. Bardzo lubię salsę (mongo santamaria, Ray Baretto, Tito Puente, Michael Camillo itd.). Zawsze gdy mam okazję, chodzę na koncerty zespołów afrykańskich (np: Zap Mama, Fefe). W moich kompozycjach wykorzystuję walory rytmów afrykańskich lub południowoafrykańskich, łącząc je z tradycyjną, nawet mogę powiedzieć, klasyczną harmonią. W odróżnieniu do Wojtka Karolaka, który twierdzi, że jest amerykańskim muzykiem jazzowym i rythm'n'bluesowym, przez pomyłkę zrodzonym w Środkowej Europie, ja jestem Latynosem zamieszkującym ten sam obszar geograficzny. Marzę aby wyjechać, na jakiś czas, do Brazylii posłuchać i pograć z tamtejszymi muzykami.
O MNIE
1976-80 byłem basistą krakowskiego zespołu LABORATORIUM. Zagraliśmy nie wiem ile-set koncertów w Polsce i za granicą. Najbardziej utkwiły mi w pamięci festiwale jazzowe w San Sebastian ('77) Jazz Yatra '78 w Indiach (Bombaj, Puna, Calcutta) - nieprawdopodobny miesiąc w moim życiu... Oprócz zwykłych tras koncertowych zagraliśmy na festiwalach w Zurichu (tu po raz pierwszy usłyszałem Johna Scoffielda na żywo!), w Linzu, Pradze, Budapeszcie i Berlinie. Z LABORATORIUM nagraliśmy 5 płyt "winylowych".
Rok 1980. Zbyszek Namysłowski zaprosił mnie do swojego nowego zespołu, który nazywał się Air Condition. Dużo koncertowaliśmy albo dużo czasu spędzaliśmy w... samochodzie. Dotarliśmy na festiwal do Kork w Irlandii, Kendal (Wielka Brytwanna), byliśmy w Szwecji, Austrii, Niemczech (NRD, głównie RFN). Graliśmy na Jazz Jamboree w Warszawie. Byliśmy również na największym europejskim festiwalu jazzowym North Sea Jazz Festival, chyba w 81 roku. Tu usłyszałem wszystkich możliwych artystów, których znałem kiedyś tylko z longplejów (w ciągu czterech dni występuje tam około 140 zespołów jazzowych). Żeby posłuchać każdego z nich choć przez chwilkę, trzeba się posługiwać specjalnym planem zajęć: 15:30 Al Jarreau, 15:45 Zawinul, 15:57 Chick Corea; 16:12 Hencock, 16:17 Lee Ritenaur, 16:19 Bob James. 16:20... można było oszaleć!
1981 Na kilka dni przed Stanem Wojennym (Stan czyt. Stanisław) zagrałem pierwszy koncert w Rurze we Wrocławiu z moim nowym zespołem STRING CONNECTION. Drugi miał być w Kaliszu kilka dni póżniej, ale nie odbył się, bo wybuchła wojna... Z tym zespołem współpracowałem od 1982 do 86 roku. Duuuuużżżżżo lataliśmy - odlotowy zespół. Braliśmy udział w wielu festiwalach między innymi w Montrealu, Kongsberg (Norway) Ost-West Festival w Norymberdze, Sea Jazz Festival w Finlandii, Szwecji, RFN, ZSRR, Francji, Jazz Jambore. W 1983 zajęliśmy pierwsze miejsce na konkursie młodych zespołów jazzowych w Hoelart (Belgia), nagroda akurat wystarczyła na opłacenie powrotu do domu. Dotarliśmy nawet do Californi, gdzie jako jedyni z Europy zagraliśmy w Reno w Nevadzie jako trio STRING CONNECTION (K. Dębski, K. Przybyłowicz i Ja), obok największych gwiazd amerykańskich. Pobiliśmy tym samym rekord w kategorii "zespół najbardziej bezinteresowny". Pokonaliśmy około 16 tysięcy kilometrów (w jedną stronę), żeby zagrać sobie godzinkę na festiwalu. Na szczęście w drodze powrotnej Michał Urbaniak załatwił nam granie w Nowym Jorku, więc mieliśmy przyjemność zagrać wspólny koncert z jego zespołem w słynnym Lone Star. Ze STRING CONNECTION nagrałem pięć płyt. Dwie trasy koncertowe po ZSRR ... jak by to określić jednym słowem ... ale to chyba niemożliwe... pasmo niecodziennych przeżyć...
Pierwszy koncert solowy na basie zagrałem w 1982 roku na festivalu Solo Duo Trio w krakowskiej Rotundzie.
W roku 1983 nagrałem swoją pierwszą autorską płytę Bass Line. Na tej płycie grają: Jerzy Piotrowski dr.(ex. SBB), Marek Wilczyński perc. Paweł Ścierański git. i Ja na basie. Ta płyta i następne (Krzysztof Ścierański 1984) zawiera wyłącznie moje kompozycje.
W 1985 roku założyłem swój własny zespół -trio z moim bratem Pawłem na gitarze i Markiem Surzynem, który grał na perkusji (tzn. gra cały czas, ale wtedy ze mną). Nagraliśmy tylko jedną płytę Confusion, ale byliśmy w wielu pięknych miejscach między innymi w Nancy we Francji (miasto założone przez polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego). Graliśmy w Niemczech i kilka wspaniałych tras koncertowych na Węgrzech.
Początek lat 80-tych to czas mojej współpracy z Wolfgangiem Thierfeldtem grającym na perkusji, czasami grał jednocześnie na bębnach i klawiszach. (Wolfgang Thierfeltd: WilczyKrok ZwierzęcePole przyp. red.). Zwiedziliśmy dziesiątki niemieckich miast i wiosek, byliśmy także w Belgii i nawet w Polsce udało się zagrać kilka koncertów. Wolfgang zaprosił mnie do udziału w nagraniu swojej autorskiej płyty Thierfeldt gdzie gram w kilku utworach.
W 1987 roku na ulicy Baross Utca w mieszkaniu Attili Malecza nagrałem swoją kolejną autorską płytę The King is in Town(w dalszym ciągu winyl).
W roku 1989 Marka Surzyna zastąpił Janek Pluta grający na perkusji (znany z zespołu Kombi). Nagraliśmy dużo muzyki z czego tylko jedna płyta ujrzała światło dzienne a nazywała się No Radio i była pierwszym materiałem wydanym w postaci płyty kompaktowej. Z Jankiem również dużo podróżowaliśmy po kraju, ale częściej graliśmy za granicą (Belgia, Holandia, Niemcy). Byliśmy trzy razy na festiwalu JakJazz w Dżakarcie (Indonezja). Za ostatnim razem polecieliśmy w składzie powiększonym o Janka Skowrona na klawiszach i wokalistę Marka Bałatę. Na prośbę organizatorów festiwalu przygotowaliśmy naszą wersję bardzo znanego i popularnego w Indonezji utworu (odpowiednik naszego "szła dzieweczka do laseczka") Kicir, kicir a lagunia la Jakarta... W czasie gdy wykonywaliśmy ten utwór publiczność szalała i dochodziło do zamieszek - oczywiście mieliśmy tzw. stnading ovation. Na liście przebojów przez wiele tygodni utrzymywał się utwór Where is that girl z płyty No Radio.
W 1993 roku nagrałem kolejną autorską płytę Far Away from Home z udziałem Tomasza Stański, Zbyszka Namysłowskiego, Janusza Skowrona, Marka Bałaty, Jacka Kochana i Pawła Ścierańskiego.
W 1995 wspólnie z Benkiem Maselim i Jose Torresem założyliśmy zespół o nazwie Music Painters. Pierwszy krążek był nagrywany podczas pierwszych dwóch koncertów, w klubie Livecd Rotunda w Krakowie. Było niemiłosiernie gorąco, kable wypadały z gitar, wtyczki z gniazdek sieciowych, dziewczyny ześlizgiwały się z foteli. Benek około szóstej rano zasnął siedząc na parapecie, w otwartym oknie na pierwszym piętrze, słuchając na walkmanie tego co nagraliśmy. W tym trio zagraliśmy około 300 koncertów głównie w Polsce, ale byliśmy też między innymi na festiwalu ATAKAFA (tłum. z arabsk. "kultura") w Lille we Francji, gdzie usłyszeliśmy niesamowitych artystów z różnych zakątków świata (Orkiestra Uliczna z Bengalu, Buczących Aborygenów na Rurach, Japońskiego Śpiewaka, który akompaniując sobie na akordeonie śpiewał jak najwspanialsza diva operowa ;-). Dziewczyny (po pięćdziesiątce) z Maroka grały, tańczyły i śpiewały prawdę o Afryce - życzyłbym, sobie i innym, poczucia rytmu jakie zaprezentowały obficie utatuowane kobitki. W 1996 powstał kolejny album "Inna bajka". Gramy czasem nadal i dobrze nam z tym, hawk!
Flying Over z roku 1999 to ostatnia moja autorska płyta.
Od kilku lat współpracuję z Bernardem Maselim grającym na wibrafonie elektrycznym KAT Midi Controller. Dzięki temu człowiekowi jestem w stanie pokonywać setki kilometrów po drogach i bezdrożach. Jego sposób grania jest tak inspirujący, że kiedy rozstajemy się i mam zagrać koncert solo, czuję się bezbronny, bezbarwny i pusty. Benek jest świetnym improwizatorem, wyjątkowo wrażliwym na barwę. Rytm czuje jak rodowity Afrykanin. Jego solówki zawsze przyjmowane są owacyjanie. Kocham grać z tym gościem!
Jakieś trzy lata temu zawiązała się grupa wzajemnej adoracji: Zbigniew Jakubek (keyb.), Marek Napiórkowski (git.), Michał Dąbrówka (dr.) i Ja na basie. Gramy od czasu do czasu, nagraliśmy płytę "na żywo" w radiu Opole i została ona wydana pod tytułem "Life in Opole". Na swoim koncie mamy koncerty na Węgrzech i w Niemczech.
Rok 2004 Przyniósł niespodziankę w postaci płyty INDEPENDENT. Są to nagrania sprzed kilku lat, które, dzięki uprzejmości PC World Computer ukazały się wraz z pismem o tej samej nazwie. Dodarły do 104 tysięcy odbiorców, nie tylko w naszym kraju. W nagraniach wzięli udział: Winicjusz Chróst, Sławek Kulpowicz, Benek Maseli, Michał Dąbrówka, Janusz Smyk, Agnieszka Hekiert, Kuba Badach i Marek Bałata.
Pewnego czerwcowego dnia, w miejscu, które zwykle służy oglądaniu filmów, odbyło się niezwykłe spotkanie. W warszawskim Multikinie odbył się koncert, do udziału w którym zaproszenie przyjęli: Grażyna Łobaszewska, Marek Bałata, Kuba Badach, Agnieszka Hekiert, Zbyszek Jakubek, Leszek Szczerba, Marek Napiórkowski i Robert Luty. Graliśmy ponad 2 godziny. Były moje kompozycje instrumentalne oraz piosenki.
Potem głównie jeździłem, po, tak zwanych, polskich drogach. Odwiedziłem, kilkukrotnie, Jaworki, Budapeszt, oraz szwedzką wyspę Gotlandia. W tym ostatnim przypadku, zwłaszcza przeprawy promowe, pozostawiły niezatarte wspomnienia: słońce i wszędzie było daleko...
The Colors odbył trasę jesienią 2006. Marek Raduli grał na gitarze, Benek Maseli na wibrafonie, Paul Wertico na bębnach. Zagraliśmy 9 koncertów na trasie (Polska, Słowacja, Węgry, Niemcy) a wcześniej jeszcze dwa latem. Z kilometra na kilometr grało nam się coraz lepiej. Biorąc pod uwagę, że kilometrów było cztery i pół tysiąca, finalny efekt był oszałamiający ;-) (bardzo kolorowy, oczywiście).
W listopadzie 2006 odwiedziłem Chicago, gdzie brałem udział w "Zaduszkach jazzowych". Było mi tym bardziej miło, iż w tamtejszym muzeum "Polish Museum of America" znajdują się obrazy mojego dziadka Michała Rekuckiego, który mieszkał tam ponad czterdzieści lat. Odwiedziłem muzeum i miejsca, które znałem tylko z fotografii przysłanych przez dziadka. Byłem w wielu klubach, bluesowych przede wszystkim. Sklepy muzyczne zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Spotkałem wielu znajomych, których nie widziałem od lat. To wszystko dzięki Towarzystwu Przyjaciół Krakowa, za co jestem im bardzo wdzięczny.
Pod koniec zeszłego roku zadzwonił do mnie Leszek Winder i zaproponował wspólną trasę z zespołem Krzak. Pamiętałem ich sprzed wielu lat, kiedy grywali w Krakowie (lata 70-te). To bardzo sympatyczni panowie, których poczucie humoru i energia jest zadziwiająca.
Krąg historii zatoczył koło: 5 maja 2007 w Zakopanem, po 27 latach, ponownie zagraliśmy koncert jako LABORATORIUM! Powrót do przeszłości uważam za udany.
Kolorowe balony nad Pińczowem. Przed nami sobotnia kulminacja festiwalu (foto)
Wojewódzkie Senioralia 2026 w Chęcinach. Tadeusz Drozda poprowadzi spotkanie dla seniorów
Balonove Świętokrzyskie 2026 w Pińczowie. Sprawdź program wydarzenia
XXIV Spotkania z Kulturą Żydowską. Trzy dni wydarzeń w Kazimierzy Wielkiej, Busku-Zdroju i Stopnicy
Rysiek Riedel skończyłby dziś 70 lat
O Szarych Szeregach w Pińczowie. Spotkanie z dr Karoliną Trzeskowską-Kubasik
Festiwal Filmowy Natura Kina 2026 w Pińczowie. Trzy dni z filmem, reżyserami i aktorami
Muzyczny wieczór z Andrzejem Piasecznym. Popularny wokalista wystąpi w Kielcach
Pożegnanie wakacji w Oleśnicy. Rodzinny piknik przyciągnął mieszkańców i gości (foto)
Kolorowe balony nad Pińczowem. Przed nami sobotnia kulminacja festiwalu (foto)
O Szarych Szeregach w Pińczowie. Spotkanie z dr Karoliną Trzeskowską-Kubasik
Program 'CPN' się skończył. Sprawdziliśmy ceny paliw w Busku-Zdroju
87 lata temu wojska niemieckie zaatakowały RP - początek II wojny światowej
Co zrobić, gdy zawyją syreny? 29 sierpnia trening w Świętokrzyskiem
ZUS informuje: Czternastki ruszają we wrześniu
ZUS informuje: 800+ dla dzieci z Ukrainy. Ważny termin upływa 31 sierpnia 2026
Gwara z moich stron - konkurs, który ocala od zapomnienia język naszych przodków
Dzień Energetyka 2026 w Połańcu. Feel i Universe wśród gwiazd wieczoru
Święto Chleba w Tokarni. Pokazy, tradycyjny wypiek i występy zespołów
Kolumbia - Portugalia: zderzenie dwóch stylów gry i wielkich ambicji
II Buskie Ogólnopolskie Spotkania Taneczne już w czerwcu
Buscy karatecy z medalami Ogólnopolskiego Turnieju w Starachowicach
Trwają zapisy do Pucharu Tymbark. Dominika Grabowska zachęca do udziału
Nowe wzmocnienia AKS 1947 Busko-Zdrój przed sezonem 2025/26
80-lecie Pogoni Staszów: Mecz Przyjaźni z Ruchem Chorzów już w sobotę
Dziś weczorem Wiktor Skiba i Marian Ivanitskiy walczą w Polskiej Lidze Boksu!
Wiktor Skiba zwycięża w walce z Krystianem Kopciem! W niedzielę walczy Partryk Głuch!
Wojewódzkie Senioralia 2026 w Chęcinach. Tadeusz Drozda poprowadzi spotkanie dla seniorów
Balonove Świętokrzyskie 2026 w Pińczowie. Sprawdź program wydarzenia
XXIV Spotkania z Kulturą Żydowską. Trzy dni wydarzeń w Kazimierzy Wielkiej, Busku-Zdroju i Stopnicy
Rysiek Riedel skończyłby dziś 70 lat
Festiwal Filmowy Natura Kina 2026 w Pińczowie. Trzy dni z filmem, reżyserami i aktorami
Muzyczny wieczór z Andrzejem Piasecznym. Popularny wokalista wystąpi w Kielcach
Pożegnanie wakacji w Oleśnicy. Rodzinny piknik przyciągnął mieszkańców i gości (foto)
Nowe publikacje dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik. Spotkania w Busku-Zdroju i Pińczowie
Marcin Wojniak oficjalnie burmistrzem Pińczowa (foto)
Poseł Michał Cieślak interweniuje ws. systemu SENT
Marcin Wojniak wygrał przedterminowe wybory na burmistrza Pińczowa
Obchody Święta Pracy w Kielcach. Zaplanowano przemarsz i wydarzenia towarzyszące
Grzegorz Braun w Pińczowie. Finał kampanii Konrada Liberka - zapis transmisji
Wybory burmistrza Pińczowa: ośmiu kandydatów spotka się na debacie
Świętokrzyskie struktury Koalicji Obywatelskiej z nowym Zarządem
Wizyta Prezydenta Karola Nawrockiego w naszym regionie
Pińczów wybierze nowego burmistrza. Głosowanie zaplanowano na 26 kwietnia
| Komentarze (17) |
- (2012-01-25 23:42:36)
Sluchajcie.tutaj ne tej stronie panuja takie anonimowe postaci jak madzie s-k ktore to patrza z kim sie bzz i tylko psiocza ze im zle na swiecie.a osobom ktorym sie nie podobalo radze zostac w domu. I klikac w darmowy internet a nie chodzic na koncerty.
-baba (2012-01-22 16:24:55)
....radzę przejrzeć oferty tych najlepszych klubów i porównać, bo po co spekulować ...zdziwienie gwarantowane!!!
- (2012-01-22 16:19:06)
jak uważasz, że Imosówka jest na poziomie najlepszych klubów w Polsce to chyba bywałeś na zabawach w Owczarach!!!!!
-baba (2012-01-22 12:29:24)
Dlaczego nić nie było o Jakubku, Grabowym, Lipińskim,Raduli, ich koncercie w Marconim i pózniejszym jamie w Imosówce ?
A dwukrotna wizyta Apostolisa ?
Miejscowe portale i gazety nie zauważają wielkiej sztuki, ale pamietają o tandetnych zabawach i potańcówkach...
-..... (2012-01-21 22:56:01)
A na ilu koncertach byłeś, że mówisz katastrofa? Wczoraj był koncert Ścierańskiego, zajebisty zresztą i nagłośnienie było w sam raz. Może zacznij jeździć na koncerty do Kongresowej albo do Cornegie Hall, tam bedzie super nagłosnienie. W Imosówce jest niesamowity klimat, i daleko takiego szukać w wielu klubach w Polsce.
- (2012-01-20 14:10:24)
wszystko na tych koncertach jest ok!!!! tylko naglosnienie katastrofa-:(
-do buby (2012-01-19 09:27:41)
Ile by nie było, i tak warto przyjść. Małe koncerty są najlepsze. Przychodzą tylko te osoby, które rzeczywiście chcą posłuchać danego wykonawcy/zespołu.
-FAN (2012-01-19 08:51:22)
Znam Krzysztofa osobiście, to naprawdę artysta na światowym poziomie. Jutro z przyjemnością ponownie znajdę się "W bajkowym świecie Księcia Basu'' :)
-buba (2012-01-18 20:53:07)
nie byłem, nie komentuję.
po prostu pytam ile ludzi może oglądać i słuchać koncert w imosówce.
po prostu ciekawość
vbv, umiesz czytać?
- (2012-01-18 19:28:05)
opis tego goscia jakby co najniej gral w disco pollo:)!!!!!! np bialego misia:)
-;-) (2012-01-18 17:19:35)
Jakie koncerty takie komentarze
-Do vbv (2012-01-18 00:20:41)
Byłem,ale nie po nazwisku łosiu.
-vbv (2012-01-17 21:27:11)
buba, siedz na dupie w domu, nikt cie na sile nie zaprasza. nie pasuje ci to wyskocz do hewen, tam masz super naglosnienie i duzo publiki. Byles w ogole na OZ zeby komentowac. Baranie!
-buba (2012-01-17 21:09:21)
a ile publiki może być tam na koncercie?
- (2012-01-17 16:00:52)
i znow bedzie beznadziejne naglosnienie!!!! tal jak na Oddziale Zamkniętym!!!
Przed Futsal Team Busko-Zdrój ważny moment. W sobotę, 19 września, zespół rozpocznie sezon 2026/2027 w 1. Polskiej Lidze Futsalu. Pierwszym rywalem buskiej drużyny będzie Ruch Chorzów Futsal. Spotkanie odbędzie się w hali PMOS w Busku-Zdroju.