Mamy trojaczki! 2006-05-19 21:36:36
Antoni, Sebastian i Weronika Mazankowie - maleńkie, "potrójne szczęście" z Mikułowic. Antoś przyszedł na świat jako pierwszy, ma jasną cerę, jasne włoski i - zdaniem mamy - jest... niezłym rozrabiaką. Drugi z kolei, Sebastian ma ciemną karnację skóry, może też uchodzić za uosobienie łagodności. Weronika, jedyna kobieta w tym gronie, wyróżnia się wdziękiem i niebanalną urodą. Supertrojaczki, których szczęśliwymi rodzicami są Agata i Piotr Mazankowie z Mikułowic, urodziły się 8 maja w buskim Szpitalu Rejonowym.
Są wcześniakami. Przyszły na świat w 33 tygodniu ciąży. Poród prowadzony przez dr Grażynę Pałys, ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, przebiegał bez komplikacji. Choć nie obyło się bez "cesarskiego cięcia".
Potrójne szczęście Mikułowickie maleństwa są bardzo "równe". Mają niemal identyczne parametry. I tak, Antoś waży 1750 gramów przy 45 centymetrach wzrostu, Sebastian - 1750g i 49 cm, zaś Weronika - 1700 g i 47 cm wzrostu. O tym, że będą trojaczki mama dowiedziała się podczas pierwszych badań płodu, przy użyciu usg. - To było w dziewiątym tygodniu ciąży. Pani doktor oznajmiła, że będę miała bliźniaki. A chwilę później dodała: "To co, poszukajmy jeszcze trzeciego". I rzeczywiście, okazało się, że są trojaczki! Przeżyłam szok - śmieje się pani Agata. Ojciec nie wyklucza, że to "sprawka genów". Pan Piotr pochodzi bowiem z superbliźniaczej rodziny. Sam jest... jednym z dwóch par bliźniaków wśród piątki braci! Państwo Mazankowie są już rodzicami niespełna pięcioletniego Jakuba. Teraz los zesłał im niezwykłe, "potrójne szczęście". - Kocham całą trójkę jednakowo, to oczywiste. Ale szczególną słabość mam do Weroniki - przyznaje pani Agata. - To moja pierwsza córka. Zarazem... jedyna, obok mnie, kobieta w rodzinie. Trojaczki są do siebie bardzo podobne, ale i bardzo różne - jeśli chodzi o mentalność, temperament. Najstarszy, Antoś ma jasną cerę i uchodzi za... niezłego "rozrabiakę". Sebastian dla odmiany ma ciemną karnację, jest też wyjątkowo spokojny. - Dla mnie cała trójka jest cudowna. Dzieciaki są bardzo miłe, grzeczne i takie słodkie. Wiktoria jest naprawdę śliczna, ale... to przecież dziewczynka - podkreśla dr Krystyna Rokitiańska, ordynator Oddziału Noworodków buskiego szpitala.
Życie w inkubatorze Od chwili przyjścia na świat supertrojaczki przebywają na "noworodkach". Mają nawet "własny pokój". Znajdują się pod stałą opieką lekarzy, pielęgniarek i personelu oddziału, przez 24 godziny na dobę. Pierwszy, najtrudniejszy okres w swoim życiu muszą spędzić w inkubatorach. - Dzieci są wcześniakami, wymagają więc szczególnej opieki. Stosujemy wsparcie kroplówkowe, karmienie doustne, różne formy leczenia. To konieczne - twierdzi dr Grażyna Mącznik, starszy asystent Oddziału Noworodków. Wiadomo, że jeszcze przez miesiąc trojaczki pozostaną w szpitalu. Agata Mazanka po porodzie szybko wraca do formy i lada dzień stanie przed wyborem. Czy powrócić do domu, czy też - za zgodą dyrekcji szpitala - zostać tu ze swoimi pociechami. - Już podjęłam decyzję. Zostanę z dziećmi w szpitalu - twierdzi z przekonaniem. Jako mama trojaczków uczy się codziennie wielu nowych rzeczy: karmienia, kąpania, przewijania - nowych, bo... w wersji "razy trzy"! Pani Agata zdaje sobie sprawę, że czekają ich teraz z mężem także potrójne wydatki. Co jest dzisiaj najbardziej potrzebne? - Na pewno duży, trzyosobowy wózek. Do tego specjalnej jakości mleko, które jest dosyć drogie, pampersy - wylicza jednym tchem. - Nie ukrywam, że każdego rodzaju pomoc dla naszej rodziny będzie mile widziana.
Burmistrz... na chrzestnego! Na co zatem mogą liczyć supertrojaczki z Mikułowic? Zgodnie z ustawą, otrzymają potrójne "becikowe", czyli trzy zapomogi - po 1000 złotych - na każde z maluchów. Może być także wypłacony dodatek, po 1000 złotych, z tytułu urodzenia dziecka. - Ale pod warunkiem, że zostanie spełnione kryterium dochodowe. Czyli dochód na osobę w rodzinie państwa Mazanków nie przekroczy miesięcznie 504 złotych netto. Oczywiście, już w rodzinie... sześcioosobowej - zauważa Renata Szymańska, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Busku Zdroju. - W grę wchodzą również zasiłki rodzinne, z tytułu wielodzietności, choć są to raczej groszowe sprawy. Trojaczki mogą otrzymać coś ekstra, lecz taką decyzję - zgodnie z obowiązującymi przepisami - może podjąć jedynie Rada Miejska. Dlatego na najbliższej sesji rady burmistrz Witold Gajewski przedstawi wniosek, by dla Antosia, Sebastiana i Wiktorii ufundować trzyosobowy superwózek. Mają być też inne prezenty-niespodzianki. A już prywatnie burmistrz deklaruje, że bardzo chętnie zostałby ojcem chrzestnym dziewczynki. - Oczywiście, jeśli rodzice... i Wiktoria wyrażą na to zgodę - precyzuje z uśmiechem.
Mikułowice mają patent 1981, 1987, 1997, 2006 - to czwarte w ciągu ostatniego ćwierćwiecza trojaczki, urodzone w buskim szpitalu. Co ciekawe, drugie z kolei pochodzące... z Mikułowic. Poprzednie supertrio: Patryk, Kamil i Wiktoria Ząbkiewiczowie przyszli na świat 30 listopada 1997 roku. - No i proszę, widocznie mamy jakiś sekretny patent - żartuje Krystyna Litwińczyk, sołtys Mikułowic.
Adam LIGIECKI
źródło:  |
|
|