Aura w tym roku była dla nas łaskawa i tegoroczne Dni Ponidzia odbyły się bez deszczu, jak to bywało w latach poprzednich Zabawa na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji trwała w sobotę do późnej nocy. Sądzimy, że na stadion przy ulicy Pałęki mogło mogło przyjść nawet 10 tysięcy miłośników dobrej zabawy.
Święto Regionu w tym roku było okazją do świętowania 100-leciem zorganizowanej działalności łowieckiej na Ponidziu. I to właśnie myśliwi jako pierwsi pojawili się na scenie.
Część muzyczną rozpoczęli młodzi artyści – wychowankowie PSCK prezentując swoje talenty wokalne i taneczne. Przez chwilę nad sceną zaświeciło nawet słońce a wszystko to za sprawą śpiewu Słonecznych Trampów z Buskiego Centrum Kultury. Później na scenie pojawił się gorąco przyjęty w Pińczowie satyryk Stan Tutaj a po nim przez godzinę własne aranżacje znanych przebojów muzyki pop prezentowała kielecka grupa "Kakadu”.

Potem estradę objął we władanie zespół "PodobaMiSię” i zafundował fanom godzinna zabawę w rytmach reggae i ska. Gwiazdą wieczoru było De Mono z liderem Andrzejem Krzywym na czele. Sobotni koncert był także wielkim wydarzeniem w życiu młodziutkiej pińczowskiej wokalistki Anny Nguyen Van bowiem miała ona okazję zaśpiewać na scenie razem z Andrzejem Krzywym. Nastrój wspaniałej zabawy wzmógł się gdy na estradzie wraz z De Mono pojawił się Stefano Terrazzino – gwiada Tańca z Gwiazdami.
Na tegorocznych Dniach Ponidzia nie zabrakło również muzyki dla fanów rocka na koniec wystąpiła radomska grupa Carrion.
Nad całością na scenie panowali prowadzący sobotnie Święto Regionu – Wojciech Jurewicz i Michał Pawluszek, aktorzy pińczowskiego Teatru Ciut Frapującego.
fotoreportaż
Żródło: http://www.psck.pl