Stal Rzeszów - AKS PSB Busko-Zdrój 1:2
2006-05-08 09:54:59

Miłą niespodziankę sprawili w sobotę trzecioligowi piłkarze AKS PSB Busko-Zdrój pokonując w Rzeszowie 2:1 (1:1) tamtejszą Stal.


Bramki: Wójcik 17 - Gil 35 (karny), Fatyga 75.

Stal: Pomianek (49 Wierzgacz) - Banaszkiewicz, Popiela, Łuczyk, Lebioda - Wtorek, Kloc, Radawiec (79 Zajdel), Ogar (49 Szymański) - Wójcik, Fabianowski.

AKS PSB : Mierzwa - Banasik, Pokrywka, A. Charyga, Jaworek - Francuz, Gryz, Gajda (82 Jagodziński), Banaszek (67 Puchała) - Gil, Fatyga.

Żółte kartki: Wtorek (Stal); Gil, Gryz (AKS PSB). Czerwona kartka: Popiela (35 min.; Stal).

Sędziował Marcin Szczupak (Częstochowa). Widzów 500.

aks2.jpg 


Po porażce z Kmitą Stal Rzeszów zamierzała sprawić solidne lanie beniaminkowi z Buska i dlatego od pierwszego gwizdka gospodarze ruszyli do ataku. Szybko jednak okazało się, że nie będzie to takie łatwe zadanie. W bramce AKS PSB znakomicie dysponowany tego dnia Przemysław Mierzwa, który raz po raz ze spokojem niweczył wysiłki rzeszowian. Z kolei przeprowadzane przez podopiecznych Antoniego Hermanowicza szybkie kontry skrzydłami mocno irytowały rzeszowskich piłkarzy i kibiców.

Pierwszego gola zdobyli jednak rzeszowianie. W 17 minucie w zamieszaniu podbramkowym buskim obrońcom udało się wybić strzał Fabianowskiego, ale piłka trafiła do Wójcika. Napastnik Stali nie zmarnował tej okazji. Zaskoczony Mierzwa nie był w stanie obronić strzału z kilku metrów.

Szybko okazało się jednak, że buszczanie nie złożyli broni. W odpowiedzi na każdy atak rzeszowian odpowiadali jeszcze szybszymi kontratakami. W 33 minucie Mierzwa obronił ostry strzał Wtorka i szybko posłał pikę do Fatygi. Buski napastnik ruszył rajdem w pole karne i po chwili był sam na sam z bramkarzem Pomiankiem. Został jednak brutalnie podcięty przez Popielę za co sędzia podyktował rzut karny, a dodatkowo czerwoną kartką ukarał sprawcę nieczystego zagrania. Damian Gil strzałem z lewy dolny róg zamienił rzut karny na wyrównującą bramkę i od tego momentu do AKS brylował na boisku bo miał przewagę liczebną. Jeszcze przed przerwą Fatyga mógł podwyższyć na 2:1.

Po zmianie stron napastnicy AKS PSB raz po raz gościli przed bramką gospodarzy. Poktywka w 56 minucie strzelał niecelnie, a dwie minuty później Gil był w sytuacji o jakiej marzy każdy piłkarz - sam na sam z pustą bramką. Niestety nie trafił z niewielkiej odległości.

W 80 minucie Mierzwa dalekim wykopem posłał piłkę do Puchały, który podał do Fatygi. Napastnik z Buska kilkoma zwodami wywiódł w pole obrońców i z kilku metrów pewnie pokonał Wierzgacza, który tuż po przerwie zastąpił w bramce Pomianka.

Zwycięstwo beniaminka z pretendującą do awansu do II ligi Stalą jest największym sukcesem w kilkudziesięcioletnich dziejach buskiej piłki nożnej. Nic więc dziwnego, że zarząd AKS PSB obniżył cenę biletów wstępu na środowy mecz w Busku z Tłokami Gorzyce (zaległe spotkanie 18 kolejki). Mecz ten będzie można obejrzeć za 5 zł.

Powiedzieli po meczu

Grzegorz Opaliński, trener Stali: - Jedyną naszą szansą na zwycięstwo były ataki, ale nie potrafiliśmy zapobiegać kontratakom buszczan, którzy zagrali skoncentrowani i pełni determinacji. Nikłym usprawiedliwieniem dla naszego zespołu był brak kontuzjowanych i pauzujących za kartki zawodników.

Antoni Hermanowicz: - Gra z kontry to jedyne co mogliśmy przeciwstawić zespołowi gospodarzy. Stal po przegranej z Kmitą za wszelką cenę chciała to spotkanie wygrać. Wykorzystaliśmy jednak wszystkie błędy ich obrony. Znakomicie zagrali Mierzwa, Fatyga, Francuz, Pokrywka, Jaworek i Gil, chociaż indolencja ostatniego z wymienionych w 58 minucie jest niewytłumaczalna, bo z odległości zaledwie kilku metrów takiej klasy napastnik powinien trafić do bramki. Tym bardziej pustej bramki.

MICHAŁ IMOSA



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=988