21 maja br. zakończyły się w Strożyskach prace archeologiczne, podczas
których natrafiono na obiekty sięgające czasów neolitu, brązu czy
wczesnego średniowiecza. Przez dwa miesiące archeolodzy z Krakowa
badali, jakie tajemnice skrywa tutejsza ziemia. Dzięki znalezieniu wielu
przedmiotów codziennego użytku pochodzących sprzed nawet 6 tysięcy lat,
zyskano bardzo cenną wiedzę, będącą źródłem poznania wczesnej historii
tego regionu.
Odkryciu towarzyszył przypadek. W listopadzie ubiegłego roku, podczas prac związanych z budową chodników, boiska i placu zabaw w Strożyskach natrafiono na szkielety ludzkie. Reakcja firmy wykonującej prace budowlane oraz władz samorządowych była prawidłowa – wstrzymano prace i zgłoszono sprawę do prokuratury i na policję. Ta jednak pospieszyła się i potraktowała sprawę jak współczesne morderstwo. W efekcie rozkopano nieznane wcześniej stanowisko archeologiczne. Jak się później okazało zamiast śladów morderstwa należało szukać historii sprzed wieków. Znaleziono wówczas dwa szkielety dorosłych i jeden dziecka pochodzące z czasów wczesnego średniowiecza, tj. XI-XII wiek – początki państwowości polskiej, rozbicia dzielnicowego. Jest to bardzo interesujący, ale dość słabo znany w tym regionie okres naszych dziejów.
Ostatni etap prac wykopaliskowych-badanie wschodniej części cmentarzyska wczesnośredniowiecznego. © Krzysztof Mazur/Grupa AVCISSA
Prace archeologiczne rozpoczęły się wiosną tego roku. Bezpośrednio prace w terenie realizowane były przez firmę AVCISSA. Po oczyszczeniu terenu specyficznymi metodami archeologicznymi – za pomocą łopaty, potem szpachelki, a następnie pędzla, archeolodzy mogli we właściwy sposób określić, z czym dokładnie mają do czynienia. To, co zostało znalezione w Strożyskach przeszło najśmielsze oczekiwania zarówno władz gminy, jak i samych mieszkańców.
Groby wczesnośredniowieczne ułożone były w rzędach o przebiegu północ-południe. © Krzysztof Mazur/Grupa AVCISSA
Na obszarze 20 arów, które bardzo dokładnie przebadano, nawarstwiły się ślady osadnictwa, począwszy od młodszej epoki neolitu (6 tys. lat temu). W sumie znaleziono tu około 450 obiektów archeologicznych. Znaleziska z neolitu to przede wszystkim ceramika. Wszystko to, co było stworzone z materiałów organicznych (skórzana odzież, drewniane sprzęty), nie miało szans na zachowanie. Natomiast raz wypalona glina może w dobrym środowisku istnieć przez tysiąclecia. Ponadto siekiery kamienne, krzemienne, narzędzia służące do czyszczenia skór czy obróbki drewna: rozmaite skrobacze, drapacze, przekłuwacze – to przedmioty, na które natrafiono. Znaleziska z epoki brązu to głównie ceramika i wyroby kamienne.
Najwięcej czasu pochłaniało wypreparowanie szkieletów i przygotowanie ich do dokumentowania. Na zdjęciu eksploratorzy przy pracy. © Krzysztof Mazur/Grupa AVCISSA
Z okresu wczesnego średniowiecza pochodzi cmentarzysko, które odkryto na pagórku w Strożyskach. W sumie znaleziono 80 grobów szkieletowych. W czasach pogańskich był zwyczaj wkładania do grobów bogatego wyposażenia. Natomiast we wczesnym średniowieczu, kiedy wprowadzano chrześcijaństwo do Polski, w zasadzie zabronione było wyposażanie zmarłych. Mimo to po kryjomu wkładano do grobów różne przedmioty. Archeologom udało się znaleźć gliniane grzechotki w grobach dziecięcych, pierścionki, ozdoby głowy w grobach kobiet czy też noże żelazne umieszczane w grobach mężczyzn. W kilku grobach natrafiono na małe monety, które w tym okresie funkcjonowały. Są to bardzo cenne z naukowego punktu widzenia znaleziska. Ponadto archeolodzy z Krakowa znaleźli także duże nowożytne datowane na XVI-XVII wiek domostwo z podpiwniczeniem.
Ekipa wykopaliskowa. © Armand Zyzman/Grupa AVCISSA
Wszystkie znalezione obiekty trafiły do Pracowni Archeologicznej w Igołomi, gdzie poddane zostaną badaniom. W miejscu prowadzenia wykopaliska, zgodnie z planem, powstanie boisko oraz plac zabaw dla dzieci. W przyszłości, o ile gmina znajdzie odpowiednie środki, może tu powstać małe muzeum lub izba regionalna, gdzie zostaną umieszczone wspomniane wcześniej obiekty, a przynajmniej ich część. Jest to niepowtarzalna szansa na promocję gminy Nowy Korczyn.
fotoreportaż 
Anna Nowak
Na podstawie rozmowy z Krzysztofem Tunią z Instytutu Archeologii i Etnologii
Polskiej Akademii Nauk w Krakowie