''Czas na Wiślicę!''
2011-05-25 14:32:27

Nie od wczoraj wiadomo, że bezcenne wiślickie zabytki popadają w ruinę. Świadectwa świetności Wiślicy fundowane przez znakomite postaci historyczne przez ostatnie dziesięciolecia ulegały marginalizowaniu. Na szczęście sytuacja ta ulega zmianie a to za sprawą wizyty komisji kultury sejmiku wojewódzkiego.

Wiślica jest jedną z najstarszych miejscowości na terenie Polski. Była miejscem uwielbianym przez wielu władców, począwszy od Henryka Sandomierskiego, poprzez Kazimierza Sprawiedliwego, Władysława Łokietka, Kazimierza Sprawiedliwego czy też Władysława Jagiełłę i jego żonę Jadwigę. To tutaj odbywały się ważne dla Królestwa Polskiego wiece i zjazdy rycerskie. W trakcie jednego z nich odczytano w 1347 r. tzw. Statuty Wiślickie czyli pierwszą kodyfikację prawa. Tutaj również miał miejsce jeden z najsławniejszych procesów sądowych czyli sąd Królowej Jadwigi nad Gniewoszem z Dalewic.

O znaczeniu Wiślicy świadczy również fakt, że właśnie tutaj wybrano Zygmunta III Wazę na króla Polski. Z samą miejscowością związany był również znany wszystkim kronikarz Jan Długosz, fundator dzisiejszego wikariatu, tzw. Domu Długosza, dzwonnicy i Tablicy Erekcyjnej.


Niestety, współczesność nie była już tak łaskawa dla Wiślicy. Bezcenne zabytki fundowane przez większość wymienionych powyżej osób ulegają niszczeniu. Pawilon Archeologiczny, w którym znajdują się relikty kościoła św. Mikołaja z przełomu X i XI w. jak również relikty tzw. Misy Chrzcielnej jest w całkowitej rozsypce. Poważnie nadwątlone, zawilgocone ściany są wspaniałą pożywką dla wielu gatunków mchów i porostów. Wiosną i latem kapiąca z dachu woda systematycznie rozpuszcza wymienione powyżej relikty, zimą natomiast zamarza rozsadzając zawilgocone mury.

muzeum_w_wislicy001.jpg
Pawilon Archeologiczny


Nie lepsza sytuacja panuje w podziemiach Bazyliki Mniejszej. Konserwowane w latach 70tych profile archeologiczne systematycznie się osuwają uszkadzając pozostałości cmentarza przykościelnego. Najcenniejszy relikt – unikatowa w skali świata Płyta Orantów z 1175 r. od swojego odkrycia w latach 60tych zabezpieczana była tylko dwukrotnie mimo, że sugestia konserwatorska wyraźnie mówi o konieczności przeprowadzania tego typu prac raz na dziesięciolecie. Oświetlenie również pozostawia wiele do życzenia. Konstruowane na przełomie lat 60tych i 70tych składa się z lamp od maluchów i dużych fiatów, w olbrzymiej większości nie działających! W samej Bazylice przez dziurawe witraże sypie się do wnętrza śnieg i pada deszcz. W Domu Długosza wilgoć dostaje się do środka niszcząc zabytkowe gotyckie polichromie. A jakby tego było mało to zachodnia ściana wikariatu grozi zawaleniem na pobliską drogę!

muzeum_w_wislicy002.jpg
Podziemia pod Bazyliką


Komisja kultury sejmiku wojewódzkiego nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszyscy zgodnie przyznali, że jest to najwyższy czas na ratowanie Wiślicy. Oczywiście wszystko kręci się wokół pieniędzy a tych niestety brak. Gmina Wiślica jako gmina rolnicza nigdy nie była, nie jest i nie będzie w stanie utrzymać tak wielu cennych zabytków. O rozwoju przemysłu nie ma mowy gdyż 80% powierzchni gminy znajduje się na obszarze Natura 2000. Jedyną szansą na przyszłość jest rozwój turystyki.


Jest jednak promyk nadziei. Gmina złożyła projekt rewitalizacji wart 8 milionów złotych. Mimo, że udało się zebrać z trzech źródeł jedynie 3 miliony złotych najważniejsze punkty zostaną ukończone, czyli w tym wypadku generalny remont Pawilonu Archeologicznego, częściowy remont Rynku Głównego oraz wymiana oświetlenia w podziemiach Bazyliki. Wiślica dostała też pieniądze z Ministerstwa Kultury na remont ściany zachodniej Domu Długosza, co pozwoli na jej zabezpieczenie jak również uniemożliwi przedostawaniu się wilgoci do środka. Polichromie niestety będą musiały zostać przeniesione w inne miejsce. Również sejmik dołożył 20 tysięcy na wyposażenie ekspozycyjne Muzeum a Powiat Buski 10 tysięcy na możliwość zatrudnienia drugiej osoby. Świętokrzyscy radni chcą jeszcze w tym roku dołożyć kolejne 100 tysięcy na ratowanie wiślickich zabytków i zagwarantowali 100 – 200 tysięcy każdego roku na kontynuację prac. Niestety na większe pieniądze zewnętrzne trzeba poczekać do kolejnego rozdania, które najprawdopodobniej będzie miało miejsce dopiero w 2013-2014 roku.

 

/MRW/

 







https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=9539