Tak tragicznie w Ludwinowie nie było nawet w czasie wielkiej powodzi w 1997 roku. Obfita w śnieg zima trzymała długo. Wszyscy mieliśmy jednak nadzieję, że stopniowe topnienie śniegu sprawi, że nie nastąpi najgorsze – powódź. Niestety stało się.
Ocieplenie, które przyszło, sprawiło, że topniejące śniegi szybko wypełniły wszystkie rowy, zaniżenia. Naturalne cieki, zwykle leniwe i płytkie, zmieniły się w rwące potoki. Rzeka Rzoska wystąpiła z koryta, zalewając pola. Przez jakiś czas sytuację ratowały zbiorniki w Solcu, ale wody było zbyt wiele. Najtragiczniejsza sytuacja panuje w Ludwinowie i Dąbrówce. Wieś wygląda tak, jakby cała woda z Gminy Solec i od strony Kawęczyna zebrała się w jednym miejscu, tworząc olbrzymie jezioro, z którego od czasu do czasu wyłania się jakiś czubek wierzby lub wysepka z zabudowaniami.


Już 27 marca br Wójt Gminy ogłosił pogotowie przeciwpowodziowe. Prowadzony był systematyczny monitoring stanu wody na rzece Rzosce i w kanale Strumień. Pogoda nie pomagała mieszkańcom. Cały czas utrzymywały się opady deszczu. Sytuacja stała sie na tyle trudna, że 29 marca ogłoszono alarm przeciwpowodziowy i zarządzono ewakuację mieszkańców z obszarów bezpośrednio zagrożonych tj. 5 budynków w Ludwinowie i 3 budynków w Wełninie-przysiółek Dąbrówka. Z możliwości ewakuacji skorzystała tylko 1 osoba. Reszta została zaopatrzona w wodę pitną, chleb i sprzęt umożliwiający poruszanie się po obejściu tj.wodery i łódkę. Wstępnie oszacowano, że na terenie pd.-wsch. części Gminy zalany jest obszar ok. 650 ha, w tym praktycznie cały Ludwinów.

Pocieszający jest fakt, że w momencie pisania tej informacji tj. 31 marca poziom wody zaczął się obniżać. Wprawdzie w dalszym ciągu nie ma prześwitu pod mostem w Ludwinowie, a kanał w Kawęczynie jest przepełniony, ale na Rzosce poziom wody zdecydowanie sie obniżył, śniegu już nie ma, ziemia rozmarza i zaczyna retencjonować nadmiar wody. Miejmy więc nadzieję ,że sytuacja poprawi się na tyle ,że alarm przeciwpowodziowy zostanie odwołany, a rolnicy powoli zaczną usuwać szkody powstałe na skutek powodzi i przystąpią do wiosennych prac polowych. Oby tylko aura była łaskawa.
(mpm)