"Solidarność" broni odwołanych prezesów PKS 2002-09-12 22:31:28
80 procent załogi PKS w Busku Zdroju opowiedziało się za strajkiem w obronie odwołanego prezesa Jana Bartosika. Referendum w sprawie strajku zapowiada też "Solidarność" z PKS w Kielcach.
Jan Bartosik odwołany został ze stanowiska prezesa PKS w Busku Zdroju 4 września. Tego samego dnia minister skarbu państwa odwołał również prezesa PKS w Kielcach Marka Gajewskiego. Obaj dowiedzieli się o tym dopiero w tym tygodniu. Nadal nie znają przyczyn decyzji ministra.
"S" i "S '80" buskiego PKS przeprowadziły we wtorek dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Wczoraj pracownicy wypowiadali się w referendum, czy zgadzają się na strajk właściwy w obronie dyrektora. - Na 258 głosujących osób 80 procent opowiedziało się za strajkiem, jeśli nie dojdziemy do porozumienia z władzami - informuje Tomasz Moskwa, przewodniczący zakładowej "S". Dodaje, że już dwukrotnie związek usiłował skontaktować się z ministrem skarbu, ale odpowiedzi nie otrzymał. - Na razie wyciągamy rękę, chcemy wykorzystać wszelkie drogi do porozumienia, ale nawet na temat powodów odwołania prezesa nie ma z kim rozmawiać - mówi Moskwa.
Akcję protestacyjną prowadzi także PKS w Kielcach. Na razie polega ona na oflagowaniu zakładu. Przewodnicząca "S" Danuta Katanowska zapowiada również zorganizowanie referendum w sprawie strajku. - Oczekujemy normalnego traktowania pracowników. Czy zmiany prezesów przysporzą miejsc pracy? - pyta. Według niej, ostatnie decyzje to zagrywki polityczne, w których chodzi o obsadzenie stanowisk swoimi ludźmi, a także o odwrócenie uwagi od braku polityki transportowej rządu.
Regionalna Sekcja Pracowników PKS NSZZ "Solidarność" postanowiła wczoraj, że w poniedziałek o godz. 11.15 przeprowadzi pikietę protestacyjną przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim. Wezmą w niej udział nie tylko związkowcy z Buska i Kielc, ale także delegacje z pozostałych PKS-ów w regionie.
jak
źródło: Gazeta Wyborcza |
|
|