Rozpaczliwa sytuacja buskiej Stacji Dializ.. 2006-02-04 20:26:52
Stan techniczny dializatorów w buskiej stacji Dializ jest tragiczny i jeśli aparaty przestaną działać, wówczas chorych trzeba będzie wozić do Krakowa lub Kielc.
Dyrekcja buskiego ZOZ zwróciła się z prośbą do Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach o sfinansowanie zakupu dwóch aparatów do hemodializ. - Obecnie używane aparaty wyprodukowane zostały w latach 1997-1998 i są technicznie zużyte, a koszty serwisowania tak starej aparatury są bardzo wysokie. Od ponad roku pracujemy bez aparatu zapasowego, co w razie awarii powoduje komplikacje, takie jak przesuniecie dializ na czas od godziny 1.00 w nocy do godzin porannych, a nierzadko także w niedziele i święta. Podnosi to koszty transportu i obniża komfort pacjentów. Wykonujemy około 500 dializ miesięcznie. Nie stać nas na zakup nowych aparatów i dlatego zwracamy się o pomoc. Koszt jednego aparatu waha się od 35 do 50 tysięcy złotych - napisano w piśmie ZOZ. - Dializujemy 40 pacjentów, w tym tylko 14 jest mieszkańcami powiatu buskiego. Pozostali zamieszkują na obszarze od Miechowa po Staszów i od Kazimierzy po Jędrzejów. Świadczymy zatem usługi dla osób spoza naszego rejonu i uważamy, że Urząd Marszałkowski powinien znaleźć środki na zakup niezbędnego sprzętu - mówi dyrektor szpitala Ryszard Skrzypek W odpowiedzi Urząd Marszałkowski poinformował, że w pełni rozumie konieczność zakupu nowych aparatów do dializ, jednak nie ma możliwości zabezpieczenia środków finansowych w budżecie województwa na realizacje wyżej wymienionego zadania. - Istnieje jednak możliwość - stwierdza Wojciech Żelezik dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej - ubiegania się o wsparcie finansowe ze środków mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na lata 2007 - 2013. - Na razie Rada Powiatu przyjęła uchwałę o zabezpieczeniu w budżecie starostwa na rok 2006 kwoty pół miliona złotych i czekamy na opinię w sprawie naszego wniosku w obszarze dotyczącym Norweskiego Mechanizmu Finansowego, w którym ubiegamy się o 3 mln zł. Gdyby jednak to nie wypaliło i znaleźlibyśmy się w sytuacji bez wyjścia zmuszeni będziemy podjąć doraźne kroki ratujące szpital w tym stację dializ. Na razie NFZ chce kontraktować więcej usług dializacyjnych, a to oznacza, że trzeba przedłużyć pracę stacji na dwie lub nawet trzy zmiany - mówi starosta Jerzy Kolarz. W tej sytuacji pacjentom dializowanym pozostaje pokornie czekać na dotacje unijne i korzystać z tego, co jest. Ilu doczeka - nie wiadomo. zródło:www.slowo.com.pl |
|
|