Małżonkowie - Henryk, rocznik 1925 urodzony w Mietlu i Leokadia, rocznik 1924 z domu Grabowska urodzona w Stopnicy - Olszowy mieszkańcy Stopnicy świętowali 12 lutego br. sześćdziesiąt pięć lat małżeństwa.
Uroczystość rocznicowa przygotowana w ich domu rozpoczęła się od mszy świętej, którą odprawił proboszcz parafii Stopnica ks. Janusz Rydzek, po czym cała liczna rodzina z życzeniami otoczyła tych dwoje starszych ale bardzo szczęśliwych ludzi.
Byli razem przez dobre i złe chwile, trudny okres powojenny i odbudowy zniszczeń, tworzenia własnego domu ale też nie odmawiali pomocy w tworzeniu nowego obrazu ich miejsca na tej ziemi - Stopnicy.
Zawsze ciężko pracowali na roli w pocie czoła, zdobywając środki na utrzymanie siebie i dzieci. Wychowali czterech synów Janusza, Kazimierza, Henryka, Romana, są szczęśliwymi dziadkami dla jedenastu wnuków i sześciorga prawnuków.
Dziś wypracowani ale nadal szczęśliwi ze spełnionego życia są u boku najmłodszego z synów Romana, ciesząc z kolejnych rodzących się i dorastających członków rodziny.
Nie ma łatwych i prostych recept dla wszystkich na zgodne przez tyle lat i udane życie we dwoje. Sztuką tak długiego bycia razem w małżeństwie jest wyrozumiałość i odpowiedzialność oraz wspólny cel jaki stawiają sobie na starcie związku małżeńskiego. Potem codzienność - obowiązki, zmartwienia, radości i sukcesy, wychowywanie dzieci kształtują i wiążą rodzinę.
Żadnego z nas nie omijały rodzinne burze, ostre wymiany zdań. Jak widać wyszliśmy z nich obronną ręką dbając o siebie nawzajem, nasze potomstwo będąc odpowiedzialnymi za słowa jakie są treścią przysięgi małżeńskiej – mówili jubilaci.
/Robert Gwóźdź/