Świętokrzyskie firmy wychodzą już z kryzysu gospodarczego, muszą jednak uważać, bo sytuacja ekonomiczna wciąż nie napawa optymizmem.
Między innymi o tym dyskutowano podczas konferencji z udziałem lokalnych władz i przedstawicieli sektora bankowego.
Uczestnicy spotkania stwierdzili, że bez większego zaangażowania polityków są nikłe szanse na dynamiczny rozwój lokalnej przedsiębiorczości.
Piotr Lisiecki, dyrektor zarządzający jednym z komercyjnych banków powiedział, że w sektorze bankowym da się już odczuć większą aktywność przedsiębiorców, co może oznaczać, że ich sytuacja uległa poprawie.
Właściciele firm przedstawiają nowe pomysły na rozwój, starają się też o pieniądze na bieżąca działalność.
O tym, że sytuacja lokalnych firm poprawia się świadczą też analizy Krajowego Rejestru Długów. Wynika z nich, że w regionie coraz rzadziej dochodzi do upadłości zakładów pracy. Jak powiedziała wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka - Koruba odnotowano prawie 27 procentowy spadek upadłości firm, co oznacza, że pod tym względem świętokrzyskie plasuje się w czołówce regionów.
Niepokojące są jednak prognozy na kolejne lata. Wstrzymanie realizacji wielu kluczowych inwestycji drogowych oraz brak silnego lobbingu polityków nie wróży dynamicznego rozwoju lokalnej przedsiębiorczości - uważa Ryszard Zbróg, prezydent Staropolskiej Izby Przemysłowo Handlowej w Kielcach. Jak dodał nie może być tak, że kluczowe inwestycje są odkładane na kolejne lata, bo oznacza, że doganianie reszty kraju także jest odkładane na kolejne lata.
Michał Michta
Źródło: 