Ten dar ratuje życie.
2011-01-19 14:35:48

Zespół Szkół Zawodowych w Skalbmierzu po raz pierwszy uczestniczył w projekcie honorowego krwiodawstwa. Akcją dyrygował... duchowny. Uczniowie popularnego "mechanika” spisali się na medal, oddając prawie 10 litrów krwi.

Akcję "Krew darem życia” przeprowadzono w Skalbmierzu w minionym tygodniu. Do oddania krwi zgłosiło się ponad 30 osób.

KOORDYNATOR W SUTANNIE

- Każdego dnia słyszymy o tragicznych wypadkach. W salach szpitalnych chorzy oczekują na operacje, a dzięki podanej krwi mogą cieszyć się zdrowiem. Uczniowie naszej szkoły wiedzą, że mogą przyczynić się do uratowania wielu istnień ludzkich - podkreśla dyrektor ZSZ Beata Malinowska.

"Mechanik” w projekcie honorowego krwiodawstwa uczestniczył po raz pierwszy. Do Skalbmierza przyjechał ambulans z fachową ekipą Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach. Akcję koordynował ksiądz wikariusz Adam Wierzbicki.

NIEWINNY KATAR


Zgodnie z obowiązującymi przepisami, krew mogą oddać osoby, które ukończyły 18 lat. Maturzyści "mechanika” potraktowali to także jako... dobrą wróżbę przed studniówką. Chętnych nie brakowało - zgłosiło się ponad 30 osób. Jak się potem okazało, nie wszyscy mogli wziąć udział w akcji.

 

kazimierza_wielka_oddali_krwe001.jpg


- Zadecydowały względy zdrowotne. Krew może bowiem oddać tylko osoba w pełni zdrowa - wyjaśnia Beata Malinowska. - Nawet niewinny katar dyskwalifikował potencjalnego dawcę.

Przekonał się o tym Tomek Wilk, który jako pierwszy zapisał się na listę honorowych krwiodawców. - Naprawdę bardzo chciałem oddać krew. Niestety, drobny katar spłatał mi psikusa - mówił, nie kryjąc irytacji.

CZEKOLADY I SOCZEK

Każdy potencjalny dawca przeszedł wstępne badania. Lekarz mierzył mu ciśnienie krwi, badał ogólny stan zdrowia. Stąd już prosta droga na stanowisko oddawania krwi.
- Pani pielęgniarka wykonywała może przykry dla niektórych zabieg wkłucia igły w żyłę. A potem krew sama już spływała do plastikowego woreczka. Po ośmiu minutach pobieranie było zakończone. Później dostałem jeszcze czekolady i soczek - relacjonuje drugoklasista Marcin Leks. - Czekolady były naprawdę dobre! - zapewnia z uśmiechem.

PRAWIE 10 LITRÓW

Każdy krwiodawca - to również regulują przepisy - otrzymuje czekolady i napój, jako ekwiwalent kaloryczny za 450 mililitrów oddanej krwi. W Skalbmierzu takie pakiety trafiły ostatecznie do 22 osób.


Uczniowie "mechanika” podczas styczniowej akcji oddali w sumie 9,90 litra krwi. - Ci, którzy robili to po raz pierwszy... już pytają, kiedy znowu będą mogli honorowo oddać krew - zaznacza dyrektor Beata Malinowska. 

/Adam Ligiecki/

Źródło: Echo

 




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=8593