620 zł za miniaturkę dzwonu Zygmunta, 570 zł za szkatułkę, 400 zł za obraz św. Anny podarowany przez Zakład Karny, 240 zł za kolację pod gwiazdami.
To tylko niektóre z rzeczy jakie licytowano wczoraj podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pińczowie. Największą kwotę osiągnęła miniaturka dzwonu podarowana przez burmistrza Pińczowa Włodzimierza Baduraka, a którą po zaciętej licytacji wygrał Mariusz Piątek.
To była rekordowa licytacja. Łączna kwota uzyskana ze sprzedaży gadżetów podarowanych na rzecz WOŚP osiągnęła 4500 zł. Z biletów wstępu na koncerty zebrano 985 zł. Wolontariusze wciąż liczą pieniądze z puszek.
Na chwilę obecną wiemy, że w Pińczowie zebrano ponad 16 000 zł - a to jeszcze nie wszystko.
Zebrane podczas XIX finału WOŚP pieniądze przeznaczone zostaną na zakup sprzętu dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi.
/Iwona Senderowska/
