Nocny pościg
2005-12-07 02:21:01

Sceny niczym z amerykańskich filmów rozgrywały się wczorajszej nocy na Ponidziu. Czterech włamywaczy w szalonym pędzie uciekało przed ścigającymi ich radiowozami. Po drodze taranowali wszystko, co im się nawinęło pod koła.

Jadący prywatnym samochodem policjant zauważył w Pacanowie podejrzanie wyglądającego golfa. Swoim wątpliwościami natychmiast podzielił się z oficerem dyżurnym buskiej komendy policji - relacjonuje nadkomisarz Dariusz Trólka, naczelnik Wydziału Kryminalnego buskiej Komendy Powiatowej Policji. - Podejrzenia były słuszne. Po sprawdzeniu sygnału okazało się, że jadący tym autem czterej mężczyźni obrabowali wcześniej sklepy spożywcze w Wójeczce, Biechowie i Pacanowie.


Policjanci ze Stopnicy - st. sierżant Rafał Wilk i st. posterunkowy Tomasz Radomski
- jako pierwsi rozpoczęli pościg


Wyładowany łupami golf wymknął się z Pacanowa. Jechał w kierunku Buska i Kielc. W ślad za nim ruszył policyjny pościg. Najpierw auto próbował zatrzymać radiowóz ze Stopnicy. Minionej nocy służbę pełnili w nim st. sierżant Rafał Wilk i st. posterunkowy Tomasz Radomski. Za Stopnicą funkcjonariusze mieli golfa w zasięgu wzroku. Gdy na trasie pościgu stanęła policyjna blokada, wydawało się, że zatrzymanie rabusiów jest tylko kwestią minut. Uciekinierzy staranowali jednak blokujący im drogę w Szczaworyżu radiowóz i mknęli dalej.

- Na szosie w kierunku Chmielnika do pościgu włączały się kolejne patrole - mówi nadkomisarz Dariusz Trólka, naczelnik Wydziału Kryminalnego buskiej Komendy Powiatowej Policji. - Ale w okolicach Śladkowa golf zdołał ominąć kolejną blokadę. Auto jechało slalomem po całej szerokości szosy. Kierowca próbował zepchnąć ścigającego go radiowozy do rowu. W pobliżu wsi Celiny nie reagujący na żadne sygnały uciekinierzy uderzyli w jeden z policyjnych polonezów i uszkodzili koło. Uciekającym udało się skręcić w Piotrkowicach w lewo i dojechać do lasu w okolicach Grabowca. Tu zostali obezwładnieni i zatrzymani.

Uciekinierami okazali się trzej kielczanie: 58-letni Waldemar K., 26-letni Łukasz H., 27-letni Łukasz R. oraz mieszkający w Zgórsku 23-letni Sebastian S. Po zatrzymaniu mężczyźni złożyli... zażalenie na złe traktowanie przez policjantów. Napisali m.in. że w trakcie zatrzymania "otrzymali polecenie położenia się twarzami do ziemi". Wszyscy zatrzymani mają pokaźne kartoteki policyjne - już nie raz byli notowani za różne występki.

W zatrzymanym golfie policja odnalazła łupy pochodzące z grabieży wspomnianych sklepów, łomy i nożyce do cięcia stali, kradzione tablice rejestracyjne z powiatu ostrowieckiego i inne przedmioty, które mogą mieć związek z wyprawą na Ponidzie. Na światło dzienne wyszła także sprawa kradzieży benzyny ze stacji paliw w Skorzowie koło Buska. Okazało się, że golf był tam zatankowany za 190 złotych, a kierowca uciekł ze stacji nie regulując należności.

(imi)
źródło: www.slowo.com.pl


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=844