33 z 92 przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej zrzeszonych w świętokrzyskim oddziale Porozumienia Zielonogórskiego złożyło oferty kontraktów do Narodowego Funduszu Zdrowia.
To wbrew zaleceniom kierownictwa Porozumienia, które walczy przede
wszystkim o podwyższenie stawki za jednego pacjenta i dopóki tego nie
uzyska żaden POZ należący do Porozumienia nie powinien podpisywać z NFZ
umowy.
Jak wyjaśnia Leszek Kryczka, prezes świętokrzyskiego oddziału Porozumienia Zielonogórskiego, są to podmioty, które były zmuszone do przedłużenia umowy. Zazwyczaj wynajmują lokale od wójtów i burmistrzów, którzy naciskają na właścicieli POZ, aby kontynuowali współpracę na warunkach proponowanych przez NFZ.
Tymczasem Beata Szczepanek, rzecznik świętokrzyskiego oddziału NFZ, podkreśla, że dzięki temu nie wszystkie gabinety będą zamknięte po 3 stycznia, jak zapowiada Porozumienie.
Ponadto NFZ przygotowuje strategię na wypadek nie podpisania przez POZ umów. W każdym powiecie będzie mapa przychodni gdzie będzie można uzyskać poradę lekarza pierwszego kontaktu.
Obecnie wszyscy pacjenci przychodni zrzeszonych w Porozumienie Zielonogórskim w czasie wizyty otrzymują tzw. ostatnią receptę. Ma wygląd tradycyjnej recepty i informuje, że ze względu na brak porozumienia z NFZ od 3 stycznia nie będzie możliwe otwarcie gabinetu lekarza rodzinnego, a wyjaśnień w tej sprawie udziela Minister Zdrowia Ewa Kopacz i Jacek Paszkiewicz prezes NFZ.
Tymczasem jutro mają odbyć się rozmowy na szczeblu centralnym między Porozumieniem Zielonogórskim, a NFZ, które mogą doprowadzić do porozumienia. W całym województwie świętokrzyskim jest 177 przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej.
Paweł Kocańda
Źródło: 