Solec-Zdrój. Adam Pałys: nie mogę zawieść ludzi
2005-11-25 21:27:38

Rozmowa z Adamem Pałysem, kandydatem na wójta Solca Zdroju




* Dlaczego zdecydował się pan wystartować w wyborach wójta Solca Zdroju?
- Uważam, że znam potrzeby tej gminy, potrafię rozwiązać jej problemy. Przez cały czas pracuję społecznie dla rozwoju gminy i myślę, że jeśli zostanę wójtem, mieszkańcom będzie żyło się lepiej.
* Długo się pan zastanawiał przed podjęciem decyzji o kandydowaniu?
- Bardzo długo debatowałem - kandydować czy nie. Jestem radnym Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, przewodniczącym Komisji Rewizyjnej w tym sejmiku. Obejmując funkcję wójta musiałbym zrezygnować z mandatu radnego. Po namowie mieszkańców zdecydowałem się jednak zgłosić swoją kandydaturę. Ludzie obdarzyli mnie zaufaniem, wybierając najpierw na radnego powiatowego w 1997 roku, a przed trzema laty na radnego sejmiku. Nie mogłem więc ich teraz zawieść, mówiąc: "Nie, dziękuję, nie chcę z wami pracować".
* Jaką ma pan wizję rozwoju gminy?
- Po pierwsze, sprzyjać mieszkańcom. Rozumiem przez to między innymi stwarzanie dogodnych warunków dla inwestorów, którzy rzeczywiście pokazują się w naszej gminie. Właściwie wykorzystywać grosz publiczny, obracając go po cztery razy zanim zostanie wydany, a także korzystać z dobrodziejstwa, jakie dają nam Unia Europejska i inne fundusze pomocowe. Liczę tutaj bardzo na Fundusz Norweski. Myślę o uatrakcyjnieniu nie tylko Solca, ale wszystkich miejscowości - poprzez nowe drogi, ulice, zieleńce. Równie ważna jest budowa infrastruktury, potrzebnej dzisiaj w każdym gospodarstwie. A więc kanalizacja, kanalizacja i jeszcze raz kanalizacja. Nie można też zapomnieć o opiece zdrowotnej. Będę wspierał różne programy zdrowotne, tak żeby poprawić dostępność i jakość usług medycznych na terenie naszej gminy.
* Na czyje głosy liczy pan w niedzielę?
- Wszystkich mieszkańców gminy Solec Zdrój. Nie wyszczególniam, z tej czy innej miejscowości - liczę na każdy głos. Myślę, że jestem osobą znaną, że ludzie mnie znają. Wcześniej, przez 15 lat pracowałem w Urzędzie Gminy jako kierownik referatu rolnictwa, geodezji i gospodarki gruntami. Zajmowałem się inwestycjami wodnymi, kanalizacyjnymi, scalaniem gruntów. Rolnicy bardzo dobrze mnie znają, ponieważ bywałem często w ich domach, spotykałem się z nimi na co dzień.
* Co powiedziałby pan o kandydacie Grzegorzu Lasaku?
- To dobry kandydat. Uważam, że jest dobrze przygotowany pod względem merytorycznym, tyle że nie ma jeszcze doświadczenia na różnych szczeblach samorządu. Ja je przeszedłem - od gminnego, przez powiatowy po wojewódzki. Podejrzewam więc, że mam większe rozeznanie w stosunku do tego - co, gdzie i jak można zrobić.
* Kto zostanie nowym wójtem Solca?
- Zadecydują o tym wyborcy. Ja pracuję na to, aby mi zaufali i mnie wybrali. Czy tak się stanie - ostateczna decyzja należy do mieszkańców.
* Jak ocenia pan swoje szanse w niedzielnych wyborach?
- Naprawdę trudno dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiem... Wierzę, że wyborcy mi zaufają. A jak będzie, zobaczymy.
* Dziękuję za rozmowę.

Adam Pałys
Ma 42 lata. Jest żonaty - żona Mariola, troje dzieci: Agnieszka (18 lat), Anna (16 lat), Rafał (11 lat). Wykształcenie wyższe - magister inżynier zootechniki, ukończył też studia podyplomowe na kierunku zarządzania zasobami ludzkimi. Pełni funkcję kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Busku Zdroju. Jest radnym Sejmiku Wojewódzkiego, wiceprezesem Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, prezesem Zarządu Gminnego Związku OSP RP w Solcu Zdroju. Hobby: straż pożarna, turystyka. Jeździ toyotą avensis (1999).


Adam LIGIECKI
żródło: Echo Ponidzia
www.echo-dnia.com.pl


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=825