Trzecie wojewódzkie dożynki w Busku Zdroju 2002-09-09 09:57:47
Tak dorodnych ziemniaków i innych płodów rolnych, jak wystawione wczoraj na wojewódzkich dożynkach, mogliby sobie życzyć wszyscy świętokrzyscy rolnicy. Mieli się z czego radować, po udanych tegorocznych zbiorach.
W ubiegłym roku dożynek wojewódzkich nie było, odwołano je z powodu powodzi. - Trudno było świętować, kiedy rolnicy ponieśli takie szkody - mówi wczoraj Jerzy Służalski, sekretarz powiatu buskiego i współorganizator III Świętokrzyskich Dożynek Wojewódzkich.
Kiedy o godzinie 14 na stadion wszedł korowód, wszystkich zadziwiła jego długość. Na czele jechali na bryczce starościna dożynek Agnieszka Wysocka ze starostą Adamem Chrabąszczem, potem ubrane w regionalne stroje delegacje powiatów z dożynkowymi wieńcami, a na końcu politycy, posłowie i władze. Wszystkim przygrywała orkiestra dęta z Domu Kultury w Busku, której dyrygent wybrał akurat na tę okoliczność melodię "Och! Suzanna" i inne standardy amerykańskich big-bandów.
Od rana na stadionie i znajdującej się obok łące trwała wystawa rolnicza. - A słonia nie ma? Ja chcę do słoniaaaa - krzyczała czteroletnia dziewczynka, kiedy już obejrzała dwa młode strusie afrykańskie na stoisku Hodowli Ptaków Egzotycznych Tadeusza Krzemińskiego. Pokazywał on jeszcze siedem gatunków bażantów, od eliota do uszaka siwego. Tadeusz Ptak, hodowca drobiu egzotycznego, przywiózł do Buska m.in. czarnego łabędzia.
Na straganach prezentowane było rękodzieło artystyczne, kowalstwo, wikliniarstwo, słowem wszystko, co na świętokrzyskiej wsi można jeszcze robić, aby zarobić na życie.
- Jestem bardzo zadowolony. Piękna wystawa - cieszył się Władysław Mucha, współorganizator.
Tradycyjnie bochen chleba otrzymał z rąk starostów marszałek województwa Józef Kwiecień. - Dzielcie wszystkim sprawiedliwie, krojcie nie dużo, nie mało, aby nikomu nie brakowało - usłyszał od starosty Chrabąszcza.
Urząd statystyczny nie podsumował jeszcze tegorocznych zbiorów, ale z pierwszych danych wynika, że będą one o 20-40 proc. wyższe niż rok temu. Świętokrzyskie jest województwem bardziej rolniczym niż reszta kraju. Użytki rolne zajmują 62 proc. jego całej powierzchni, z czego 48 proc. to grunty rolne, a tylko 1,7 proc. sady. W Świętokrzyskiem jest 134 tysiące gospodarstw rolnych, czyli 6,6 proc. wszystkich gospodarstw w Polsce. W lipcu tego roku w rolnictwie zatrudnionych było 287 tysięcy osób, a więc niewiele mniej niż poza rolnictwem (296 tys.)
Ziemowit Nowak
źródło: Gazeta Wyborcza
fot. busko.com.pl |
|
|