Radni nie doczekali się wizyty osoby, która odpowiada za przebudowę drogi 786 z Kielc do granicy z województwem śląskim. Na sesję do Włoszczowy nie dotarł zaproszony Wojciech Płaza – dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach.
Samorząd powiatowy nie wie w dalszym ciągu, co z przeciągającym się w czasie remontem kontrowersyjnej drogi 786. Rajcowie szukają winnych.

Przyznają, że drogi wojewódzkie to największa porażka tego samorządu. O tym, że przebudowa strategicznej dla powiatu włoszczowskiego drogi wojewódzkiej numer 786 relacji Kielce – Częstochowa nie rozpocznie się jesienią tego roku, jak obiecywano pół roku temu, informowaliśmy w "Echu” już miesiąc temu.
RADNI ZAPROSILI, DYREKTOR NIE SKORZYSTAŁ
Rada Powiatu Włoszczowskiego na ostatnią w tej kadencji sesję roboczą postanowiła zaprosić głównego inwestora tej inwestycji, żeby się dowiedzieć, jaki jest postęp prac, gdyż – oprócz artykułów w naszej gazecie – rajcowie nie posiadali praktycznie żadnych oficjalnych informacji w tym temacie. Wojciech Płaza jednak nie dotarł, co bardzo oburzyło zarząd i radę, która – przypomnijmy – dofinansowała przecież tę inwestycję razem z trzema gminami w naszym powiecie.
Starosta włoszczowski Ryszard Maciejczyk poinformował, że w zeszłym tygodniu widział się z dyrektorem Płazą w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach. – Zapytałem go, co z drogą 786. Stwierdził, że są problemy z dokumentacją i z uzgodnieniami. Powiedział, że są spory między geodetami a mieszkańcami co do własności gruntów. Poinformował, że droga będzie robiona w przyszłym roku – opowiadał na ostatniej sesji powiatowej starosta Maciejczyk.
PORAŻKA ZARZĄDU POWIATU?
Wydawało mi się, że nasza kadencja zakończy się przynajmniej rozpoczęciem remontu tej drogi. Tymczasem ktoś wprowadził nas w maliny. Ta droga jest bardzo ważna. Gdyby była zrobiona jak należy, każdy kierowca jadący z Kielc do Częstochowy, zostawiłby we Włoszczowie jakieś pieniądze, a tak to omija nasze miasto. To porażka całego Zarządu Powiatu – stwierdził radny Krzysztof Solecki.
- To nie porażka władzy powiatu włoszczowskiego. Chodziłem za tą drogą tak samo jak inni, naciskałem. Ale my nie jesteśmy inwestorem – ripostował starosta Maciejczyk. – Nas ludzie rozliczają ze skuteczności. Nikogo nie interesuje, że rozmawialiśmy. Kończymy kadencję, przekazując władzę w inne ręce i w dalszym ciągu nie mamy pewności powodzenia tej inwestycji – wytykał staroście radny Solecki, dodając, że Jędrzejów buduje już drugą obwodnicę przy drodze krajowej, a Włoszczowa nie może się doczekać remontu drogi wojewódzkiej.
Krzysztof Solecki jak również Paweł Chrabąszcz nie wierzą, że dojdzie do remontu tej drogi w 2011 roku. Chrabąszcz podpowiedział nawet Maciejczykowi, jak mógłby załatwić temat dróg wojewódzkich we Włoszczowie: - Ma pan bardzo dobre układy z marszałkiem województwa. Mówi pan do niego: "Chłopie, od 12 lat czekamy na remont ulicy Młynarskiej, na Czarnieckiego są takie chodniki, że można się pozabijać. Pomóż nam”. A my stoimy w miejscu i narzekamy, że nie mamy dojścia do władz wojewódzkich. Takich układów jak starosta z marszałkiem to nikt nie ma – wyraził się Paweł Chrabąszcz, wywołując śmiech na sali.
NIE MA SIĘ KTO WSTAWIĆ ZA NAMI W KIELCACH
Lata płyną, pieniądze są, inwestycji nie ma. Jako członek Zarządu Powiatu po części czuję się winny, że nie umieliśmy wyegzekwować remontu tej drogi – przyznał na koniec radny Zbigniew Matyśkiewicz. Drugi członek Zarządu Jacek Zięba widzi problem gdzie indziej. – Winni nie są radni, tylko komitety wyborcze z naszego terenu, które wystawiły kandydatów do Sejmiku Województwa. Podejrzewam, że w tym roku też nikt się nie dostanie, bo tylu jest kandydatów. Tak samo będzie z drogą 786, która w przyszłym roku też nie zostanie zrealizowana – uważa radny Zięba.
Dlaczego powiat włoszczowski nie może wytypować jednego kandydata do sejmiku? Byłaby większa szansa na dostanie się. A tak będzie powtórka z rozrywki – zakończył dyskusję o drogach wojewódzkich radny Jarosław Ratusznik. Przypomnijmy, że z naszego powiatu do Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego startuje w tym roku… 14 osób!
Rafał Banaszek
Źródło: