Skąd wziąć 10 mln euro na budowę nowej oczyszczalni?
2005-10-06 23:36:31

Przedstawiciele niemieckiej firmy "Schwander - Polska" roztoczyli przed władzami Buska-Zdroju wizję całkowitej przebudowy systemu oczyszczalnia ścieków komunalnych.


Schwander - Polska chce za sumę około 10 milionów euro wybudować od podstaw supernowoczesną oczyszczalnię ścieków, w której koszt utylizacji 1 metra ścieków wynosiłby 42 gorsze. Gmina Busko w czasie określonym umową mogłaby spłacać tę inwestycję z pieniędzy zaoszczędzonych na każdym metrze, bo teraz mieszkańcy czyli "producenci ścieków" płacą po 2,59 zł za każdy metr.



Wróćmy do oczyszczalni "Made in Germany", którą przedstawiono jako technologiczne cacko na miarę nowego stulecia, w której przy doskonałej neutralizacji i recyklingu ścieków wszystko jest w pełni zautomatyzowane, przy wykorzystaniu biologicznych etapów obróbki w wysokociśnieniowych zbiornikach metodą "aerob - SBR". Jakkolwiek brzmiałoby to tajemniczo, propozycja Niemców zgromadziła w wczoraj w ratuszu pierwszy garnitur decydentów Buska Zdroju, zwłaszcza że takie prezenty nie trafiają się nawet z okazji Świętego Mikołaja.

Horst Retting, przedstawiciel "Schwander - Polska" wyłuszczył detal po detalu, każdą z zalet oferty jego firmy, a wspierany był przez Jana Chruślińskiego, buszczanina z pochodzenia, dzięki któremu doszło do tego spotkania. Burmistrz Witold Gajewski i grono specjalistów sypnęło pytaniami, bo sprawa wygląda kusząco, ale trzeba poznać na wskroś zasady eksploatacji i finansowania całego tego przedsięwzięcia. Niemcy chcą bowiem przekazać ten obiekt w leasing i czerpać profity do czasu spłacenia całości poniesionych kosztów oraz później, kiedy będą także nadzorować dalszą eksploatację, w tym także proces technologiczny włącznie z obsługą serwisową.

Wraz z grupą gości z Niemiec w ratuszu obecni byli także przedstawiciele firmy "Profesional Consulting Center" ze Zduńskiej Woli, deklarujący wszechstronną pomoc w poszukiwaniu źródeł pieniędzy na realizację tego przedsięwzięcia. PCC przedstawiła swoje osiągnięcia na tym polu wymieniając konkretne gminy z którymi współpracuje.

Buska oczyszczalnia tymczasem pracuje na około niespełna 50 procent swych możliwości. W ciągu doby systemem kolektorów dociera tu średnio 3750 metrów sześciennych ścieków. Bezpieczna ilość przy stosowanych tu technologiach to 7,5 tysiąca metrów sześciennych na dobę, a maksymalna - 9 tysięcy metrów. W cenę każdego metra wliczone są wszystkie obciążenia - czyli podatki, energia elektryczna, płace pracowników, remonty, konserwacja itd. W nowym "niemieckim obiekcie" wszystko byłoby zautomatyzowane i monitorowane, zaś obsługą zajmowałby się jeden człowiek . To oznacza także, że kilkunastu pracowników rozstałoby się z pracą.

- Ofertę Niemców dokładnie przeanalizujemy, z uwzględnieniem polskich warunków i realiów - powiedział "Słowu" burmistrz Witold Gajewski. - W wieloletnim planie inwestycyjnym mamy przewidziane środki na modernizację naszej oczyszczalni. Zdajemy sobie sprawę, że wymogi unijne w tej dziedzinie są wyśrubowane, a nasza oczyszczalnia ma już kilkanaście lat i jest energochłonna. Po dokładnych analizach i wyliczeniach wybierzemy się do Podegrodzia koło Nowego Sącza, gdzie firma "Schwander - Polska" już uruchomiła podobny obiekt. Zaproszono nas także do Poczdamu, gdzie funkcjonuje wzorcowa oczyszczalnia zbudowana według tych technologii i spełnia wszystkie normy UE. Wtedy podejmiemy decyzję - dodał burmistrz Gajewski.

(imi)
źródło: Słowo
www.slowo.com.pl


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=783