Skutkiem obfitych opadów deszczu z przełomu sierpnia i września jest kolejny już raz w tym roku wysoki poziom wody rzek. Wprawdzie specjaliści uspakajają, że nie ma zagrożenia powodzią ale pomni doświadczeń z kwietnia, maja i czerwca mieszkający wzdłuż cieków wodnych z niepokojem obserwują ich zachowanie.
Wisła na naszym terenie już rozlała się między wałami i na niedzielę spodziewana jest fala kulminacyjna. Czy przejdzie spokojnie nie wyrządzając szkód – trudno dziś ocenić, gdyż jak pokazały poprzednie miesiące, żywioł jest nieobliczalny.
Zdjęcia pokazują stan wody Wisły w Ratajach gm. Pacanów w godzinach popołudniowych 3 września.
/Robert Gwóźdź/