Kolejny dobry mecz AKS-u i wygrana 2 : 0 w Gorzycach
2005-08-23 15:35:27

Na sobotnie spotkanie ligowe do Gorzyc jechaliśmy z pewną rezerwą - mówi kapitan drużyny Wiesław Francuz. Bądź co bądź byliśmy gośćmi nie byle kogo, bo drugiego zespołu III ligi ubiegłego sezonu, walczącego w barażowym dwumeczu o awans do II ligi z Radomiakiem Radom. Nie jechaliśmy więc do przeciętniaka a do ogranej, dobrej piłkarskiej firmy.


Koledzy wprawdzie nie okazywali rezerwy przed mocnym przeciwnikiem, ale tak remis byłby dla nas dobrym wynikiem. Na dodatek w sobotnie popołudnie, weselne popołudnie spotkaliśmy po drodze dwa wesela, które w żargonie piłkarskim nie przynoszą grającym zespołom na wyjeździe szczęścia. Najwięcej utyskiwał na to Darek Ignacak, który przewrotnie mówił – będzie dwa do zera – i na tym kończył swój komentarz.

Gospodarze - kierownictwo klubu, działacze, kibice w Gorzycach przyjęli nas serdecznie, chociaż widać było, że przyglądają się nam uważnie analizując kolejne nazwiska piłkarzy AKS-u. Już w czasie profesjonalnie prowadzonego przez Wojciecha Pszenicznego treningowego rozruchu naszego zespołu widać było po twarzach miejscowych, że rozmywa się ich obraz „jakiejś tam lokalnej drużynki z kieleckiego”. Trener AKS Stanisław Maj w czasie odprawy tuż przed wyjściem na boisko powiedział zawodnikom AKS – panowie gramy swoje, nie dając sobie narzucić stylu przeciwnika i nie wdając się w zbędne przepychani na boisku.

Kameralny stadion Tłoków zapełniał się błyskawicznie, rozkładały się lokalne i regionalne media z TVP 3, Radiem Rzeszów na czele – i zaczęło się. Pierwsze minuty spotkania zdominowali gospodarze sunąc szybkimi atakami po obu skrzydłach. Tą falę ataków zastopował pierwszy – już w 4` mocny strzał na bramkę Tłoków Siczka, potem Francuza w 14`, które zaskoczyły gospodarzy. Rozgrywali oni piłkę dokładniej od AKS-u z szybkimi dograniami do zwrotnych skrzydłowych. Tu na wysokości zadania stanęła nasza linia obronna, gdzie Mirek Pokrywka „po profesorsku” likwidował zagrożenie i rozprowadzał kontrataki busczan.
W 31` kolejny kapitalny strzał Siczka z trudem wybroniony przez bramkarza Tłoków a już w 35` Pokrywka ratuje nasz zespół od utraty bramki. Zaraz potem dwie akcje Tłoków w 41` i 43`, gdzie doskonała gra na przedpolu Przemysława Mierzwy i całość naszej linii obrony oddala zagrożenie. Gospodarze zaskoczenie bardzo dobrą i skuteczną grą naszego zespołu zaczynają grać ostro na granicy faulu, na trybunach kolejne akcje AKS zaczynają być kwitowane przez publiczność oklaskami. Czuje się zaskoczenie i atmosferę szacunku kibiców dla zespołu gości. W 45` ostry faul na Abramowiczu, który na chwilę musi opuścić boisko.

Druga połowa rozpoczyna się od minimalnie niecelnego strzału Francuza po rzucie rożnym. W 63 i 64` dwie groźne akcje Tłoków, w 69` kolejna główka Francuza w ostatnim momencie sparowana przez bramkarza gospodarzy. W 72` po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykonywanego przez Siczka – wyrasta jak spod ziemi Paweł Jaworek głową pakując obok bezradnego bramkarza Tłoków i asysty dwóch obrońców piłkę do siatki – jest 1 : 0 … dla AKS !!!. Na trybunach cisza – po chwili odzywają się oklaski. Gra przenosi się na połowę zespołu buskiego, ale znowu „profesorska”gra Pokrywki z oboma braćmi Charygami – wymiata atakujących na ich połowę. W 78` do piłki dochodzi Wojciech Pszeniczny, ogrywa trzech przeciwników, Abramowicz, Siczek ściągają na siebie czterech zawodników Tłoków – dośrodkowuje miękko na pole karne a tu mimo asysty dwóch rosłych obrońców Robert Chlewicki głową po raz drugi zmusza do kapitulacji bramkarza Tłoków.

Jest 2 : 0 – na stadionie i na ławce rezerwowych gospodarzy – cisza. Rozbija ją radość grupy kibiców AKS-u, którzy głośno dziękują naszym zawodnikom za kapitalną kolejną akcję ofensywną. Tłoki zaczynają grać faul, mnożą się ostre wejścia. Po jednym z nich – brutalnym wejściu barkiem w będącego bez piłki Arka Charygę – nasz zawodnik przez kilka minut nie może złapać oddechu, ratowany przez obu lekarzy – naszego dr Roberta Skorupę i lekarza Tłoków. Ten brutalny atak spotkał się z dezaprobatą także kibiców gospodarzy. Tłoki na siłę chcą zdobyć chociaż honorową bramkę, w czym skutecznie nadal przeszkadzają im nasi zawodnicy. Jeszcze w 85` Puchała silnym strzałem o mało co nie podwyższa wyniku, potem jeszcze raz Chlewicki, Siczek i koniec meczu. Nasi na oczach kibiców Gorzyc odtańczają krąg zwycięzców dziękując za udany mecz i… wygraną!

Tłoki Gorzyce – AKS Busko 0 : 2 (0 : 0). Po tym zwycięstwie i przegranej Sandecji Nowy Sącz w Leżajsku z tamtejszą Pogonią 0 : 2 – AKS Busko obejmuje pozycję lidera tabeli III ligi małopolskiej w 3 spotkaniach zdobywając 7 pkt. bramki 5 – 1. Trener Stanisław Maj o meczu: spotkanie dwóch równorzędnych przeciwników, gdzie optycznie więcej z gry miał nasz przeciwnik ale mój zespół był w tej konfrontacji skuteczniejszy. Cieszę się, że AKS zagrał zespołowo, składnie nie ustępując twardo grającym Tłokom. Cieszę się ze zwycięstwa, ale przed nami kolejni rywale, którzy postawią nam po obecnych wieściach z naszych występów wyższą poprzeczkę. Jesteśmy aktualnie liderem tabeli wbrew wielu sceptycznym uwagom. Gratuluję zawodnikom wyniku i kibicom, którzy wiernie stoją przy moim zespole.

Wiesław Francuz kapitan drużyny o meczu: dobry mecz, twardy z wieloma sytuacjami podbramkowymi z obu stron. Kapitalna gra naszej defensywy, dobre rozprowadzanie akcji ofensywnych i dwie przepiękne bramki Pawła i Roberta. Szok na trybunach gospodarzy, czemu się nie dziwię, gdyż Tłoki to przecież markowy zespół z ogromnym doświadczeniem ligowym. Cieszy wygrana i to w dobrym stylu ale przed nami kolejne mecze, do których podchodzimy z dużą starannością.
Arkadiusz Charyga: Red. Rozegrałeś bardzo dobry mecz. W końcówce zostałeś zaatakowany bezpardonowo bez piłki gdzie po tym faulu musiałeś otrzymać szybką pomoc lekarską. Ja się czujesz.

A. Ch. Doszedłem do siebie, chociaż w pierwszej chwili było nie ciekawie. Faktycznie zawodnik gospodarzy nie wiem dlaczego wszedł barkiem uderzając mnie tak mocno w klatkę piersiową, że nie mogłem przez dłuższą chwilę złapać oddechu. Dobrze, że był przy mnie dr Skorupa przywracając normalne funkcjonowanie i łagodząc niesamowity ból. Cieszy wygrana i to w tak fantastycznym stylu, gdzie mimo obaw Tłoki pojechały po tym spotkaniu na tarczy.

W następnej kolejce 28 sierpnia AKS podejmuje u siebie Hutnika Kraków. Mecz rozpoczyna się o godz. 17.00. Zapraszamy.

Robert Gwóźdź

Kliknij tu aby zobaczyć galerię zdjęć!


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=741