Tragedia na drodze 2005-08-16 11:42:21
Wczesnym ranem 11 sierpnia br. doszło do koszmarnego wypadku na trasie krajowej 73 w pobliżu Chmielnika. W zderzeniu czołowym karetki pogotowia z bazy w Busku Zdroju z vw golfem, prowadzonym przez 28 - letniego księdza z województwa łódzkiego zginęła transportowana do Centrum Onkologii w Kielcach 83 - letnia pacjentka.
W makabrycznym karambolu uczestniczyły także dostawczy żuk wyładowany butlami gazowymi oraz ciężarowy mercedes, który ratując się przed nadjeżdżającym po prawym pasie golfem, zjechał do rowu, koziołkował i zatrzymał się około osiemdziesięciu metrów dalej do góry kołami. Do wypadku doszło około 6.40 na prostym odcinku szosy pomiędzy wiaduktem w Chmielniku a lasem w okolicach zalewu Andrzejówka.
Naprzeciw jadących w kierunku Kielc - mercedesa, żuka z butlami gazowymi i karetki transportowej buskiego pogotowia ratunkowego, wyjechał pędzący w przeciwną stronę po ich pasie vw golf. Pojazdy jadące od strony Buska nie zdołały uniknąć zderzenia w tym najgorszą sytuację miał kierowca karetki - poloneza trucka który już nie miał nic do powiedzenia wobec taranującego karetkę golfa. To cud, że nie było więcej ofiar śmiertelnych i że żadna z butli gazowych, które rozsypały się wywróconego żuka nie eksplodowała, gdyż skutki katastrofy byłyby trudne do przewidzenia.
W wypadku zginęła na miejscu przewożona karetką pacjentka. Pasażer tego pojazdu, około 60 letni syn tragicznie zmarłej kobiety zabrany został do szpitala w Chmielniku, skąd przetransportowano go do Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach. 47 - letni kierowca karetki i 43 - letni sanitariusz z buskiego pogotowia zabrani zostali erką do szpitala w Busku. Obrażenia jakich doznali nie zagrażają ich życiu. Do buskiego szpitala także przetransportowano ciężko rannego duchownego, którego strażacy z chmielnickiej JRG musieli wycinać z wraku golfa. Ksiądz doznał urazów głowy, twarzy i kończyn. Po wstępnym zaopatrzeniu medycznym obrażeń zadecydowano o przewiezieniu go na badanie tomograficzne w Kielcach.
Trudno mi określić czy kierowca vw zasnął, zasłabł za kierownicą, czy też była inna przyczyna tego, że nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do czołowego zderzenia - powiedział dowodzący akcją ratunkową kpt. Jarosław Drożdżowski z chmielnickiej JRG. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Do wypadku doszło na idealnie gładkiej nawierzchni, szerokiej w tym miejscu drodze krajowej 73, przy dobrych warunkach jazdy.
Robert Gwóźdź |
|
|