0:0 na inaugurację ligi 2005-08-09 10:59:59
Bezbramkowym remisem zakończył się inauguracyjny w III lidze mecz buskiego AKS na wyjeździe w Leżajsku. Dobre, dynamiczne spotkanie z obu stron, które powinno być przez nas wygrane. Cztery kapitalne szanse na zdobycie gola nie wykorzystali Wojtek Pszeniczny, który będąc 8 metrów od bramki nie potrafił uwolnić się od trzech obrońców i strzelić, Tomek Abramowicz strzelając z szesnastki ponad poprzeczką, Wiesiek Francuz podobnie z lewej strony bramki minimalnie trafiając tuż obok słupka i Darek Ignacak, który gdyby przyjął piłkę a nie strzelał bezpośrednio głową będąc sam na sam z bramkarzem – byłaby pewna bramka.
Gospodarze praktycznie nie wiedząc nic o naszym zespole nastawili się na mocną obronę grając ustawieniem 4-4-2, a nie mogąc poradzić sobie z dynamicznie rozwijającymi się akcjami AKS-u grali faul. Nasi zawodnicy bojąc się kontuzji po ostrych wejściach piłkarzy Pogoni Leżajsk nieco zwolnili tempo gry. Wykorzystali to przeciwnicy częściej goszcząc na buskim polu karnym. Tu nie do przejścia była nasza obrona Mirosław Pokrywka - Paweł Jaworek i obaj bracia Rafał i Arek Charygowie mając za plecami doskonale grającego i kierującego poczynaniami zawodników bramkarza Przemysława Mierzwę.
Mecz walki, mecz niewykorzystanych szans strzeleckich AKS - i pierwszy punkt w tabeli. Na stadion w Leżajsku przybyła ponad stuosobowa grupa buskich kibiców w tym około dwudziestoosobowa naszych szalikowców. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ona właśnie musiała być w czasie meczu umieszczona w tzw. klatce. Służby porządkowe i obstawiający mecz policjanci przecierali oczy ze zdumienia, że przyjechali tu naprawdę dopingować swój zespół a nie rozrabiać. Należą się im za to słowa uznania a dowodem tego niech będzie fakt iż nasi nie mogąc opuścić bez kontroli klatki – co widzieli kibice Pogoni i … przynieśli im tu wodę mineralną. To był szalenie miły i znaczący gest – za co buscy fani AKS głośnymi okrzykami podziękowali!
AKS grał w składzie: Mierzwa – R. Charyga, Pokrywka, Jaworek, A. Charyga, Puchała (67` Banaszek), Siczek, Abramowicz (po bolesnej kontuzji zmieniony w 71` przez Ignacaka), Pszeniczny, Francuz, Szwajka. Komentując ten mecz trener Maj powiedział krótko – walka w III lidze jest twarda i do tego musimy się przyzwyczaić. Ten mecz był do wygrania i powinien być wygrany. Winię sędziego za brak reakcji na ostre wejścia zawodników gospodarzy w tym w szczególności za wejścia od tyłu na nogi zawodnika. To jest mecz piłkarski i nie można swojej słabości na boisku wyrównywać zbyt ostrą grą.
W następnej kolejce u siebie AKS Busko podejmuje także beniaminka Avię Świdnik, która w pierwszym meczu pokonała u siebie Kmitę Zabierzów - w opinii trenera Stanisława Maja grającą najlepszą piłkę w tej grupie III ligi. Czeka nas zatem ciekawa konfrontacja w najbliższą niedzielę w Busku. Zapraszamy na to spotkanie.
Robert Gwóźdź |
|
|