Wystawa malarstwa, rzeźby i grafiki "VIA VARSOVIA" 2002-08-22 11:33:42
8 sierpnia 2002 roku w Galerii Sztuki "Zielona" w Busku Zdroju odbyło się uroczyste otwarcie wystawy prac 9 artystów z Warszawy. Otwierając wystawę i prezentując wystawców, kierownik "Zielonej" Bogdan Ptak powiedział: Grupa ta powstała 10 lat temu przy Galerii Delfiny Krasieckiej, która jest opiekuńczym duchem wszystkich działających z nią artystów.
Twórców nie łączyły jakieś wspólny manifest artystyczny, a wyróżnia ich zaangażowanie w akcjach charytatywnych. Artyści swe prace przekazali na aukcję dzieł sztuki na rzecz Hospicjum Onkologicznego w Warszawie, dla powodzian, czy chorych dzieci. Galeria Delfiny Krasieckiej często promowała młode talenty twórcze ze Wschodu Europy - Litwy, Białorusi, Ukrainy.
W pięknie wydanym katalogu wystawy, Zbigniew Pindor zaprezentował dorobek artystyczny warszawskich artystów:
O obrazach Anny Trochim napisano kiedyś, że są malowane światłem. Jest w tym stwierdzeniu sporo racji, bowiem te trudne w bezpośrednim odbiorze, abstrakcyjne kompozycje przenika szczególna aura łagodnego, bądź gwałtownego lśnienia barwy. Te z pozoru malarsko ascetyczne obrazy są precyzyjnie wykonane, pełne wieloznacznych odniesień zarówno do realnego pejzażu jak też zupełnie nierzeczywistego, można by rzec kosmogonicznego świata.
Barbara Redlińska przyznaje, że w malarstwie najbardziej interesują ją uczucia szczególnie te niejednoznaczne trudne do słownego opisania. Jej kompozycje pastelowe znakomicie odbijają subtelność kształtów kobiecych sylwetek, malowanych z wdziękiem, miłą dla oka świeżością, która może przekonać nawet wybrednych odbiorców.
Zbigniew Nowosadzki należy do tych artystów, którzy nade wszystko cenią sobie prostotę i wyrafinowanie kompozycji. Jego kompozycje oscylują wokół szkicowo potraktowanych motywów, malowanych widoczną finezją i wyobcowaną przez lata pracy naturalną łatwością. Artysta posiada wrodzoną zdolność balansowania między światem obiektywnym, a bogactwem wewnętrznej wrażliwości.
Krzysztof Pająk w swojej twórczości często sięgał po motywy zaczerpnięte ze zbiorowej pamięci ludzkości tej bardziej mitycznej niż historycznej. Jego fantastyczne niby ?antyczne? miasta, ukazane we fluoryzującej poświacie przypomniały mit o zagonionej Atlantydzie. Gąszcz ulic i nierzeczywistych budowli układał się w precyzyjnie skomponowaną mozaikę geometrycznych kształtów. Artysta ceni sobie różnorodność i zarówno jeśli chodzi o środki czysto malarskie jak i dobór tematów. Stąd ostatnio w jego twórczości pojawiły się tematy biblijne malowane na wielkich formatach gęsto kładzioną farbą o mięsistej fakturze.

Twórczość Dariusza Kowalskiego i Teresy Pastuszki-Kowalskiej opowiada o egzystencji człowieka. Chociaż są małżeństwem i często wspólnie pracują nad większymi realizacjami ich twórczość ma odrębny charakter zarówno jeśli chodzi o czysto rzeźbiarską formę jak i środki ekspresji. Jednak ich dzieła łączy temat: jest nim przede wszystkim człowiek, traktowany jako centrum odniesienia do świata tego boskiego i tego na wskroś ludzkiego. W ujęciu Dariusza Kowalskiego człowiek to istota cierpiąca lecz nieustannie czyniąca wysiłki by wyrwać się z kręgu zniewolenia i ciążących ograniczeń wolności. Teresa Pastuszka-Kowalska postrzega ludzką egzystencję w sposób odmienny. Rzeźby artystki zachęcają do intymnego, skupionego odbioru. Operują subtelną rzeźbiarską materią, delikatną fakturą i łatwą do odczytania symboliką, co można uznać za niewątpliwą zaletę. Małe formy rzeźbiarskie artystki wyróżniają się precyzyjnie oddanym detalem i szlachetną strukturą materiału.
Grzegorz Szkopowicz tworzy małe formy rzeźbiarskie, w których opisuje, często w nieco satyrycznej formie naszą codzienność. W swoich rzeźbach ukazuje człowieka uwikłanego w pospolitość, jednostkę wyrwaną z szarego tłumu lub przywiązaną do jakiegoś dziwacznego układu. Siła tych niewielkich rzeźb polega na wydobyciu z naszej codzienności absurdów, nie zawsze dostrzeganych. Szkopowicz potrafi przełożyć je na język artystyczny właściwy rzeźbie.
Delfina Krasicka swoje tkaniny komponuje ze swobodą i rozmachem bliższym malarstwu abstrakcyjnemu niż sztuce tkackiej. Swobodnie poprowadzone sploty włókna wtopione są regularnie rozrzucone geometryczne wzory, które po bliższej analizie ukazują swój starannie przemyślany porządek.
Janusz Golik tworzy pełne uroku, chociaż wyrafinowane artystycznie grafiki. Oszczędna, bardzo precyzyjna kreska konstruuje, co może zabrzmieć paradoksalnie, skomplikowane w swojej prostocie kształty. Wyobraźnia widza musi podążać za intencją artysty, który ze swoich znaków graficznych tworzy mini historie, często zabawne, świadczące o dużym poczuciu humoru u autora. Zresztą Golik patrzy na świat z przymrużeniem oka dostrzegając w nim tyleż śmieszności co goryczy. Zawsze jednak stara się odnaleźć nutę optymizmu zaskakując widza niezwykłymi skojarzeniami, które stosuje jakby bez ostrzeżenia.
Po prezentacji artystów, zebrani podziwiali prezentowane obrazy, rysunki, rzeźby i tkaniny artystyczne.
Wystawa w "Zielonej" czynna będzie do 31 sierpnia 2002r., a następnie zaprezentowana zostanie w Budapeszcie. Warto wstąpić do "Zielonej? i podziwiać piękne obrazy, rysunki, rzeźby i tkaniny artystyczne.
Leszek Marciniec
zdj. Grzegorz Kielesiński
źródło: Tygodnik Ponidzia |
|
|