Urząd Gminy w Solcu-Zdroju zaprosił w minioną niedzielę mieszkańców gminy i okolic, kuracjuszy na festyn rodzinny.
Do samego wieczora atrakcji było do woli a zmarznięci goście zabawy, którzy skorzystali mimo niesprzyjającej aury z zaproszenia poza licznymi zabawami i konkursami w pogodny nastrój wprowadziła grupa muzyki country Andrzeja Wilkosa „Andrzej i Przyjaciele” z GOKiS w Masłowie i fantastyczny wirtuozerski recital gitarowy Piotra Rosteckiego, który dzień wcześniej uczestniczył w finałowym koncercie country w Mrągowie.
Na placu przed budynkiem Urzędu Gminy z wakacyjnymi przebojami świata w tle przygotowanymi przez DJ Eryka z Końskich - między innymi strzelano rodzinnie do tarcz z łuku, lepiono gliniane garnki w prezentacji „Nie święci garnki lepią”. O bezpieczeństwie w ten wakacyjny czas i profilaktyce uzależnień mówili policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju. O swojskie, zdrowe jadło zadbało Stowarzyszenie „Moje Sułkowice”.

Wystawione stoisko z różnorodnym zestawem przepysznych specjałów oblegane było szczególnie przez uzdrowiskowych gości wychwalających je po skonsumowaniu za oryginalność i niepowtarzalny taki naturalny, swojski smak. Nie jest ważna paskudna pogoda – mówił p. Bolesław Wiśniewski z Aleksandrowa Łódzkiego, jeden z kuracjuszy który tu w Solcu Zdroju jest już po raz piętnasty. Jak zapamiętałem przez te lata zawsze bez w względu na aurę organizowano w Solcu fantastyczne rodzinne wakacyjne spotkania i tak jest i teraz. Gratuluję tutejszym organizatorom pomysłów i propozycji programowych. Dziś miałem naprawdę ogromną satysfakcję bycia razem z gośćmi festynu.
fotoreportaż 
/Robert Gwóźdź/