Strażak ochotnik spadł z drabiny, trafił do szpitala. Był po spożyciu.
2010-07-19 11:26:25

Z drabiny z wysokości ośmiu metrów spadł 29-letni strażak w Chrobrzu w powiecie pińczowskim. Mężczyzna chciał zdjąć kota z drzewa. Nieprzytomny trafił do szpitala.

Strażacy z Pińczowa w sobotę rano otrzymali informację, że na drzewie w Chrobrzu od kilku dni siedzi kot. Wysłali tam strażaków z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy mieli zdjąć zwierzę z drzewa.

- Informację o kocie uwięzionym na drzewie przekazał nam starszy mężczyzna, który przyjechał do rodziny ze Śląska. Powiedział, że zwierzę kilka dni temu wyszło na drzewo i prawdopodobnie boi się zejść – informuje dyżurny komendy powiatowej policji w Pińczowie. – Nie wiadomo, kto był właścicielem kota.

Na miejsce pojechali strażacy. – Jeden z nich wszedł na drabinę. W pewnej chwili mężczyzna stracił równowagę i z wysokości około ośmiu metrów spadł na ziemię – mówi dyżurny.

29-latek nieprzytomny z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala w Pińczowie. Stamtąd przetransportowano go na badania tomograficzne do Kielc. Po południu mężczyzna wrócił do szpitala w Pińczowie.

Z informacji podanych przez policję wynika, że 29-letni strażak miał we krwi 1,38 promila alkoholu.

 

Źródło:  Echo

 

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=7222