Płot ma stanąć i basta! 2005-07-11 12:15:09
Nie pomogły protesty mieszkańców - szesnaście stalowych przęseł odgradza teren parku zdrojowego od ulicy 1 Maja.
W sobotnie południe nie doszło do oczekiwanego przez mieszkańców wstrzymania robót. Firma wykonująca ogrodzenie w rekordowym tempie ustawiła szesnaście przęseł (wcześniej była mowa o czterech) na słupach z zabetonowanymi fundamentami. Burmistrz Witold Gajewski oraz jego zastępcy: Bożentyna Pałka-Koruba i Mirosław Wieczorek, a także przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Walasek i kilku radnych, nie wysłuchali argumentów kilkunastu przeciwników ogradzania parku lub raczej nie chciało ich słyszeć.

Robotnicy uwijali się przy stawianiu płotu, ale władze ani myślały cofnąć decyzji (Fot. I. Imosa)
Uchwałę w tej sprawie podjęła rada, pieniądze przewidziano w budżecie, warunki o zabudowie wydał Urząd Miasta i Gminy, zezwolenie na budowę Starostwo Powiatowe i wojewódzki konserwator zabytków. Pracownicy firmy, która wygrała publiczny przetarg wykonują swoja pracę zgodnie z umową i to jest obowiązujący stan prawny. A poza tym kto będzie zwracał firmie koszty już włożonej robocizny? - tłumaczył burmistrz Gajewski wspierany przez przewodniczącego Walaska.
 (Fot. busko.com.pl)
- Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera - powiedział burmistrzowi jeden z buszczan, niedawny gorący stronnik jego elekcji.
- Busko jest miastem, które żyje z niesienia pomocy ludziom schorowanym, niepełnosprawnym i osobom w starszym wieku. Trzeba im nieść ulgę na każdym kroku i budować alejki, ławeczki do wypoczynku, a nie płoty - mówił Leszek Marciniec, pisarz, historyk i niekwestionowany autorytet moralny miasta.
- Niech jeszcze przeciągną druty kolczaste i podłączą prąd elektryczny, to będzie komplet. Tym płotem cofnęli kurort o kilkadziesiąt lat w rozwoju cywilizacyjnym - sarkali buszczanie, którzy patrzyli jak w stachanowskim tempie robotnicy ustawiają płot przy parku.
 (Fot. busko.com.pl)
Na skraju parku doszło do nieeleganckiego incydentu. - Przyszłam tu żeby wyrazić swoje niezadowolenie z realizacji tego pomysłu. Gdy spytałam burmistrza, czy to musi być budowane, odpowiedział mi: "Są dwie szkoły, a trzecia w Poznaniu". Nigdy nie zetknęłam się z takim grubiaństwem ze strony urzędnika utrzymywanego z moich podatków. Nie chcę żyć w mieście rządzonym przez takich ludzi - powiedziała nam pani Zofia (nazwisko i adres do wiadomości redakcji).
 (Fot. busko.com.pl)
Wokół problemu rozgorzała dyskusja także w Internecie. W lokalnym serwisie www.busko.com.pl pojawiły się głosy krytycznie oceniające działania władz. Pomysł uważają za całkowicie chybiony.
- Niech jeszcze na tym płocie powieszą tablicę z napisem: "Płot im. Witolda Gajewskiego i Rady Miejskiej kadencji 2002 - 2006". Niech ludzie wiedzą czyje dzieło przychodzi im omijać za własne pieniądze - postulują oburzeni buszczanie.
Przypomnijmy: park zdrojowy, który wpisany jest do rejestru zabytków ogrodzony był od lat międzywojennych. Do 1952 roku za wstęp do parku pobierano opłatę. Jeszcze do połowy lat 60. bramy zamykano na noc, a porządku na całym terenie strzegli umundurowani dozorcy. W poprzednich latach miasto wyłożyło duże pieniądze na budowę nowego ogrodzenia od strony północnej. W tym roku radni zadecydowali o budowie kolejnego odcinka - wzdłuż ulicy 1 Maja. Po zdjęciu starych, zardzewiałych i pokrzywionych elementów parkanu okazało się, że bez płotu jest o wiele ładniej i wygodniej dla spacerowiczów. Podniosły się głosy, aby odstąpić od grodzenia, a firma, które wygrała przetarg, żeby wykonała to ogrodzenie w innym miejscu, na przykład na stadionie piłkarskim. Jednak przetarg na grodzenie stadionu będzie rozstrzygany już dziś i jest to zupełnie inne zadanie, ale o podobnych kosztach, czyli za blisko 50 tysięcy złotych.
Jeszcze w piątek burmistrz Witold Gajewski twierdził: - W sobotę w południe zainstalowane zostaną cztery elementy, ale jeśli buszczanie uznają, że płot szpeci, że jest nieestetyczny i nie pasuje do otoczenia, wówczas rozpoczniemy procedury odstąpienia od realizacji tej inwestycji.
Michał Imosa
źródło: Słowo |
|
|