XII Oogólnopolska Pielgrzymka Diabetyków 2005
2005-06-24 22:18:01

Częstochowa, Jasna Góra 10 czerwca 2005 r. Po raz dwunasty pątnicy z cukrzycą przybyli na Jasną Górę, by uklęknąć w kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej i z zadumą wpatrzeć się w cudowny obraz i w modlitwie przekazać swoje osobiste prośby Najświętszej Panience. Ci, którzy wcześniej udali się do kościoła, ujrzeli jeszcze przysłaniającą cudowny obraz ozdobną zasuwę.

Srebrna, częściowo złocona blacha składa się właściwie z dwóch części: ramy bordiury oraz wypełniającej ją blachy z alegorycznym przedstawieniem odnoszącym się do Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej.
Na krótko przed rozpoczęciem Mszy świętej do kaplicy wkroczyły poczty sztandarowe PSD, by w prezbiterium otoczyć ołtarz. Rozpoczyna się wspaniała ceremonia uroczystego odsłonięcia cudownego obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, która zawsze wzrusza modlących się pielgrzymów. Przy dźwiękach fanfar, nagranych przez pauliński zespół intradzistów, powoli podnosi się srebrna zasłona.





Oto wszystkim stłoczonym w kaplicy ukazał się, czczony od przeszło sześciuset lat, obraz Jasnogórskiej Bogurodzicy.
Wizerunkowi Matki Bożej od początku pojawienia się na Jasnej Górze towarzyszy literacka historia, inaczej mówiąc legenda. Jest szczególny powód, by właśnie diabetykom, zrzeszonym w Polskim Stowarzyszenia Diabetyków ją przytoczyć. Wszak wiąże się z naszym patronem świętym Łukaszem.



Obraz znajdujący się obecnie na Jasnej Górze został namalowany przez świętego Łukasza Ewangelistę na desce stołu, przy którym modliła się i spożywała posiłki Najświętsza Rodzina. Święty Łukasz miał wykonać dwa obrazy Maryi, z których jeden dotarł do Italii i do dzisiaj jest czczony we Florencji, a drugi został przewieziony do z Jerozolimy do Konstantynopola przez cesarza Konstantyna i złożony w świątyni. Książę ruski Lew, służący w wojsku carskim, urzeczony pięknością obrazu chciał go przenieść na Ruś i umieścić w specjalnie na ten cel wzniesionej świątyni. Usilnym jego naleganiom ustąpił cesarz Konstantyn i podarował mu bezcenną relikwię. Obraz został przewieziony na Ruś i tu zasłynął cudami. Książę Lew przyozdobił go bogato złotem, szlachetnymi kamieniami i kosztownościami.





W czasie walki prowadzonych na Rusi przez Kazimierza Wielkiego, a następnie przez Ludwika Węgierskiego, obraz ukryto w zamku bełskim. Ludwik Węgierski powierzył zarząd Rusi Władysławowi, księciu opolskim, który po odnalezieniu obrazu w Bełzie postanowił przewieźć go na Śląsk. Książę szczególnie zaczął czcić obraz, kiedy za przyczyną Najświętszej Maryi Panny odniósł zwycięstwo nad wojskami litewskimi i tatarskimi.
Gdy zbliżał się koniec rządów księcia Władysława na Rusi, załadowano obraz na wóz i chciano go przewieźć w inne miejsce. Konie jednak nie mogły ruszyć z miejsca. Kazał więc książę zaprząc więcej koni, ale i to nie dało pożądanego rezultatu.
Wówczas Opolczyk ukląkł i złożył ślubowanie, że jeżeli przewiezie obraz na wybrane miejsce, to wybuduje tam kościół na cześć Boga Wszechmogącego, Maryi Panny i Wszystkich Świętych i umieści w nim obraz oraz ufunduje klasztor, którym osadzi zakonników Paulinów, odpowiednio ich uposażając. Gdy książę z otoczeniem wstał, konie bez trudu ruszyły.
Obraz przywieziono do Częstochowy i umieszczono w kościółku na wzgórzu, nazwanym później Jasną Górą. Książę, zgodnie ze ślubowaniem, wybudował klasztor i sprowadził do niego Paulinów, którym oddał w opiekę obraz. Obraz Maryi zasłynął i tu licznymi łaskami i cudami. Taką historię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej przekazał najstarszy rękopis, którego odpis z roku 1474 przechowywany jest w zbiorach archiwum na Jasnej Górze.
Natomiast badania źródeł historycznych wykazują, że prawdopodobnie cudowny obraz Matki Bożej został przywieziony na Jasną Górę 31 sierpnia, w środę po świętym Bartłomieju 1384 roku, podarowany Paulinom przez tegoż samego Władysława Opolczyka, który dwa lata wcześniej sprowadził ich do Częstochowy. Przed tym obrazem 10 czerwca 2005 roku zgromadzili się diabetycy ze sztandarami PSD z całego kraju na uroczystej Mszy świętej, odprawionej w intencji wszystkich członków PSD i chorych na cukrzycę w Polsce.
Boleść Matki Bożej, Maryi, tak bardzo jasno pokazuje nam, jak mamy "stawać pod krzyżem", to znaczy jak patrzeć na cierpienie, jak przyjmować cierpienie, by ono było dla nas wzrastaniem, a nie czymś, czego chcemy się pozbyć, i to za wszelką cenę... Jezusowi, więc oraz Jego i naszej Matce zawierzajmy wszystkie nasze sprawy radosne i trudne sprawy naszej Ojczyzny, naszych rodzin, nasze osobiste sprawy, ufając, że Bóg w swej hojności obdarzy nas potrzebnymi łaskami".











Po krótkiej przerwie pątnicy przeszli na tradycyjne spotkanie edukacyjno informacyjne do sali papieskiej, gdzie wchodzących "witał rozpartymi rękoma uśmiechnięty Ojciec Święty" (z portretu na czołowej ścianie).


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=705