Danków i inne tereny powiatu włoszczowskiego zostały mocno podtopione.
2010-05-31 17:03:33

Przez zaniedbane rowy i przepusty doszło do lokalnych podtopień w kilku miejscowościach powiatu włoszczowskiego.


Sytuacja powodziowa jest obecnie dużo lepsza, niż była. Woda wprawdzie opada w rzekach i zbiornikach oraz znika z łąk, ale nadal podtapia posesje – tym razem z powodu zaniedbanych przepustów drogowych. Tak było w niedzielę między innymi w Dankowie Dużym.

Na problem niedrożnych przepustów w rowach przy drogach, zwracał uwagę jeszcze w zeszłym tygodniu na posiedzeniu sztabu antykryzysowego w Starostwie Powiatowym szef włoszczowskich strażaków Mirosław Heliasz. Brak należytego odwodnienia sprawił, że woda po intensywnych opadach deszczu spiętrzyła się i wystąpiła na place mieszkalne, zalewając ludziom piwnice. Taka sytuacja była ostatnio między innymi przy drogach powiatowych w Kuczkowie - gmina Secemin, Motycznie i Jeżowicach - gmina Włoszczowa oraz przy drodze wojewódzkiej w Dankowie Dużym pod Włoszczową.

KUCZKÓW NIE MÓGŁ SIĘ DOPROSIĆ POMOCY


Adam Jędryka z Kuczkowa w zeszły piątek nie mógł się doprosić pomocy zarówno ze strony gminy Secemin jak i powiatu włoszczowskiego. – Są dwa zalane domy, w których mieszkają cztery rodziny. Zostaliśmy pozbawieni dojazdu. Tak jest co roku. Byliśmy w gminie, odesłano nas do powiatu, bo droga, przy której mieszkamy, należy do niego. W zeszłym roku powiat wyremontował drogę, ale nie zrobił odwodnienia. Moim zdaniem sytuację może uratować jedynie koparka, która przekopie 130 metrów rowu – opowiadał mieszkaniec Kuczkowa.

Na wieść o tym wójt gminy Józef Bujak odpowiedział bez współczucia: - Ich żądania są niewykonalne. Kopać tyle rowu? Wodę w piwnicy ma każdy. Zadzwoniliśmy więc do wicestarosty włoszczowskiego Zbigniewa Krzyśka. Obiecał, że pomoże i dotrzymał słowa.

wloszczowa_podtopienia.jpeg 

– Przekopaliśmy 130 metrów rowu, wprawdzie zrobiliśmy to niezgodnie ze sztuką budowlaną, ale nie mieliśmy wyjścia. Sytuacja została zażegnana, woda spada – poinformował Krzysiek, dodając, że w tym roku odwodnienie drogi zostanie wykonane. – Mam nadzieję, że ta "partyzantka” to tylko doraźne odwodnienie – mówi Adam Jędryka.

 Rafał Banaszek

Źródło:  Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=6853