Przez niedrożne przepusty w przydrożnych rowach nasilają się problemy z lokalnymi podtopieniami w powiecie włoszczowskim.
- Sytuacja powodziowa jest obecnie dużo lepsza, niż była – informuje wicestarosta Zbigniew Krzysiek, szef Zespołu Zarządzania Kryzysowego w powiecie. Woda wprawdzie opada w rzekach i zbiornikach oraz znika z łąk, ale nadal podtapia posesje – tym razem z powodu zaniedbanych przepustów drogowych.
Tylko w ciągu ostatniego weekendu włoszczowscy strażacy wyjeżdżali aż 44 razy do lokalnych podtopień!
Na problem niedrożnych i zatkanych przepustów w rowach przy drogach, czyli zatkanych drenów, zwracał uwagę jeszcze w zeszłym tygodniu na posiedzeniu sztabu antykryzysowego w Starostwie Powiatowym szef włoszczowskich strażaków Mirosław Heliasz.
W KUCZKOWIE, MOTYCZNIE, DANKOWIE…
Zapchane dreny sprawiają, że woda się piętrzy, wypełniając przydrożne rowy, które nie są nieprzygotowane na przyjęcie takiej jej ilości. Woda wylewa się na drogę bądź podtapia sąsiednie zabudowania. Taka sytuacja była ostatnio między innymi przy drogach powiatowych w Kuczkowie (gmina Secemin), Motycznie i Jeżowicach (gmina Włoszczowa) oraz przy drodze wojewódzkiej w Dankowie Dużym pod Włoszczową.
CZYŚCILI ROWY W NIEDZIELĘ
Mieszkańcy Dankowa i okolic musieli w niedzielę czyścić zamulone rowy i przekopywać zasypane zjazdy z drogi na posesje, żeby jakoś odprowadzić wodę. Mieszkający w sąsiednim Dankowie Małym starosta włoszczowski Ryszard Maciejczyk załatwił koparkę, która udrożniła rowy przy drodze wojewódzkiej 785. – Mamy obecnie duże zapotrzebowanie na dreny, na które szukamy funduszy – informuje wicestarosta Krzysiek.
WODA OPADA W RZEKACH
Wielka woda ustępuje na szczęście z łąk, spada w rzekach i zbiornikach. Tylko w samej gminie Kluczewsko – jak informuje wójt Kazimierz Nowak – zalanych zostało około 500 hektarów użytków zielonych, które znajdowały się między innymi w sąsiedztwie rzeki Czarnej. Duże spustoszenie woda zrobiła również na łąkach w gminie Włoszczowa, leżących w okolicy rzek Pilicy, Zwleczy i Białej Nidy. – Niebawem powołana zostanie komisja, która oszacuje szkody – mówiła wczoraj Grażyna Tatar, sekretarz gminy Włoszczowa.
Źródło: 