W 1997 roku mówiło się, że mamy do czynienia z wodą stuletnią. Tymczasem upłynęło raptem 13 lat i znów mamy podobną sytuację. W Solcu na szczęście niesforne cieki Rzoska i Struga Zborowska wróciły już w koryta. Woda w nich znacząco opadła.
Stabilizuje się również poziom w Kanale Strumień, który niesie wprawdzie dużo wody, ale wciąż płynie (w tę stronę co trzeba). Jest nadzieja, że jeśli utrzyma się tendencja spadkowa na Wiśle ( w ciągu ostatniej doby stan wody obniżył się o 45 cm) to sytuacja wróci do normy.


Wszyscy jednak z niepokojem patrzą w stronę nasiąkniętych wodą do granic możliwości wałów wiślanych. Czy wytrzymają? Czy nie trzeba będzie podejmować ewakuacji? Cały czas sytuację monitorują nie tylko właściwe służby, ale również sami mieszkańcy. Jak zwykle niezawodni są strażacy. Z gminy Solec-Zdrój w monitoring i zabezpieczenie wałów przeciwpowodziowych zaangażowane są wszystkie jednostki OSP.



Dyżurują na zmiany patrolując określone odcinki wałów. Z pomocą zjechały nie tylko jednostki z powiatu buskiego , ale również z innych części województwa, a nawet spod Radomia (Przysucha). Mieszkańcy nadwiślańskich wsi patrzą w niebo, licząc na dobrą pogodę, która da wreszcie nadzieję na zakończenie tego powodziowego koszmaru.
(mpm)