Małżeństwo z miłości w buskiej radzie.
2010-03-30 10:29:37

U schyłku kadencji 2006-2010 powstała nowa siła w buskim parlamencie. Klub radnych Porozumienia Samorządowego wzmacnia prawą stronę lokalnej sceny politycznej. Tworzy go szóstka radnych, którzy weszli do Rady Miejskiej z list Buskiej Akcji Samorządowej oraz Prawa i Sprawiedliwości.


– To... małżeństwo z miłości – określają ten mariaż zgodnie Małgorzata Kucharska, Beata Suwaj, Barbara Wielgo, Jan Ozgowicz, Justyna Nurek i Jerzy Szydłowski.

GŁĘBOKO W OCZY
Informacja o powstaniu klubu Porozumienia Samorządowego wpłynęła na biurko przewodniczącego rady Adama Gradzika miesiąc temu. Oficjalny debiut nowej formacji miał miejsce podczas sesji Rady Miejskiej w miniony czwartek.

W odróżnieniu od pozostałych klubów – Ziemi Buskiej i Gospodarnej Gminy – Porozumienie Samorządowe siedzi na sali "rozdzielone”. Radni zajmują miejsca według starego porządku, w znacznej odległości od siebie.

– Nam to nie przeszkadza. Podczas sesji głęboko patrzymy sobie w oczy, to wystarcza – zapewniają chórem.

klub_ps.jpg
Szóstka radnych (od lewej): Jan Ozgowicz, Beata Suwaj, Jerzy Szydłowski, Małgorzata Kucharska, Barbara Wielgo i Justyna Nurek tworzą nowy klub w buskiej Radzie Miejskiej.


MĘSKA RĘKA
Określają się jako "konstruktywna opozycja” w radzie. Porozumienie Samorządowe ma działać dla dobra miasta, gminy i lokalnego środowiska. Będą mówić jednym głosem – choć dyscyplina klubowa obowiązuje tylko przy głosowaniach o dużym ciężarze gatunkowym.

W klubie większość stanowią panie, lecz władzę trzyma w ręku mężczyzna. Funkcję przewodniczącego pełni Jerzy Szydłowski, kandydat na burmistrza w wyborach w 2006 roku i postać numer 2 w buskim Stowarzyszeniu Porozumienie Samorządowe.

– Powstanie klubu radnych Porozumienia Samorządowego było naturalną rzeczą. Zwłaszcza że formalnie nie istnieje już Buska Akcja Samorządowa – zaznacza Jerzy Szydłowski.

SKOK W BOK?
Porozumienie Samorządowe z sześcioma mandatami jest znaczącą siłą w 21-osobowej Radzie Miejskiej. Być może nawet "numerem drugim” po Ziemi Buskiej, gdyż jak wieść niesie, dwójka radnych z Gospodarnej Gminy flirtuje z rządzącym ugrupowaniem. Z kolei ludowcy przekonują, że ten "skok w bok” to już przeszłość i niepokorne owieczki wróciły do stada.
Tak czy inaczej, czwartkowa sesja nie przyniosła odpowiedzi na to ostatnie pytanie. Głosowania nad projektami uchwał przebiegły sprawnie, bez specjalnych emocji.

CZYSTE MIASTO
Jeśli nie liczyć dokumentu w sprawie funduszu sołeckiego. Tu zdania były bardzo podzielone, a swoją opinię na ten temat wyraził także "wezwany do tablicy” szef naszego stowarzyszenia sołtysów Tadeusz Woźniak.

Radni uaktywnili się podczas interpelacji. Ich wystąpienia dotyczyły głównie porządkowania miasta po zimie: sprzątania ulic, chodników, remontowania dziurawych dróg. Uwagi kierowali zarówno pod adresem burmistrza Piotra Wąsowicza, jak i starosty Jerzego Kolarza, który przysłuchiwał się obradom z miejsc dla publiczności.

Adam LIGIECKI, ligiecki@echodnia.eu
źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=6469