Powiat buski pierwszy w Polsce w rankingu samorządowców.
2010-02-23 12:23:27

Ranking opublikowało w 2010 roku branżowe czasopismo „Wspólnota”. Za kryterium oceny przyjęto nadwyżkę operacyjną w gospodarowaniu pieniędzmi publicznymi.


W opinii ekspertów, nadwyżka operacyjna stanowi jeden z najbardziej miarodajnych wskaźników odzwierciedlających sytuację finansową samorządów. Zestawienie, jakie sporządziła „Wspólnota”, dotyczy 2008 roku.

ranking.jpg



BUSKO NA TOPIE
Powiat buski dokonał „tygrysiego skoku”. W 2006 roku w kategorii powiatów plasował się na 117 miejscu. W 2007 roku awansował na 21., a teraz jest na topie!

- Ideą takiego rankingu jest po pierwsze oszczędne gospodarowanie przez samorządy własnym budżetem. A także wykorzystanie pieniędzy do prowadzenia inwestycji z udziałem środków zewnętrznych. Głównie z Unii Europejskiej - wyjaśnia starosta buski Jerzy Kolarz.

Inwestycja - to magiczne słowo w biblii samorządów XXI wieku. Po wejściu Polski do Wspólnoty Europejskiej rozkręcił się boom na inwestycje. Wartki strumień pieniędzy, jaki płynie w ramach dofinansowania z Brukseli, pozwala na realizację dużych i kosztownych zadań.

- Nowy budżet Unii Europejskiej obejmuje okres od 2007 do 2013 roku. Do nas dotacje unijne zaczęły spływać de facto w 2008 i 2009 roku. Stąd właśnie taki duży rozmach w inwestycjach w ostatnim czasie - starosta tłumaczy buski „tygrysi skok” w rankingu „Wspólnoty”.

UWAGA! DŁUGI!
Ale jest też druga strona medalu. Jeśli samorządy chcą korzystać z dotacji unijnych, muszą brać kredyty lub pożyczki. W praktyce to konieczne, by zabezpieczyć wymagany przez Brukselę wkład własny przy inwestycjach. Stąd tylko krok do... wejścia w spiralę długów.

Regulują to także przepisy. Nowa ustawa uzależnia możliwość zaciągania długu przez samorządy od wysokości nadwyżki operacyjnej i dochodów ze sprzedaży majątku w ciągu poprzednich trzech lat. Ale powiat buski nie musi obawiać się o utratę płynności finansowej. Jest jednym z najmniej zadłużonych powiatów w regionie świętokrzyskim.

- Na początku ubiegłego roku planowaliśmy, że weźmiemy około 7 milionów złotych kredytu. Nie wzięliśmy ani złotówki - podkreśla starosta Kolarz. - W 2010 roku, w związku z inwestycjami, jakie prowadzimy, planujemy kredyt w wysokości 5-6 milionów. Nie wpłynie to jednak na zdolność kredytową naszego powiatu - zapewnia.

NADWYŻKI NA INWESTYCJE
Umiejętne i rozsądne gospodarowanie budżetem pozwala samorządom na równoczesne prowadzenie wielu inwestycji. Pieniądze z nadwyżki operacyjnej „przerzucane” są zazwyczaj na kolejne zadania. Głównie te dużego kalibru.

- To prawda. Nadwyżki, które pochodzą w większości z wyższych niż planowaliśmy dochodów, przeznaczamy na inwestycje współfinansowane z Unii Europejskiej. I choć, mimo nadwyżki, planujemy zaciągnięcie kolejnych kredytów, nie szastamy pieniędzmi - zapewnia Jerzy Kolarz.

 
Adam LIGIECKI, ligiecki@echodnia.eu

źródło: Echo




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=6347