Wyborcy podjęli w niedzielę ostateczną decyzję - Witold Gajewski nowym burmistrzem Buska Zdroju
2004-12-07 10:45:29

Sensacja - to słowo chyba najlepiej określa wydarzenia, jakie miały miejsce w drugiej turze wyborów burmistrza Buska Zdroju. W niedzielę doszło do rewolucyjnego wręcz zwrotu w rozkładzie poparcia dla kandydatów. Witold Gajewski, który wyraźnie przegrał pierwszą rundę, w dogrywce nie tylko odrobił z nawiązką straty do Stanisława Walaska, ale zyskał też nad nim wysoką przewagę - ponad 900 głosów - i szturmem zdobył fotel "pierwszego" w ratuszu.

Przypomnijmy, że pierwszą odsłonę głosowania, 21 listopada, wygrał Walasek, otrzymując 3126 głosów. Gajewski był drugi, z 2353 głosami, a różnica - ponad 770 "oczek" - wydawała się trudna do odrobienia. Ba, zdaniem niektórych wręcz niemożliwa.

Miasto zdecydowanie za Gajewskim...
- Rzeczywiście, zapowiada się ciężka walka, ale jestem dobrej myśli. Wyniki pierwszej tury się nie liczą, obydwaj startujemy z równymi szansami, od zera. O wszystkim zadecydują głosy miasta - mówił w sobotni wieczór Witold Gajewski.
I... właśnie tak się stało. W niedzielę, w bezpośrednim starciu dwójki pretendentów, prognozy i kalkulacje analityków wzięły w łeb. Stanisław Walasek, choć popierany - bardziej czy mniej otwarcie - przez oba buskie samorządy, zdołał powiększyć swój dorobek tylko o 604 głosy. Za Gajewskim opowiedziało się natomiast 2279 osób więcej. Wygrał też zdecydowanie na terenie miasta.
W Busku Witold Gajewski zwyciężył w aż 13 z 15 obwodów. Największą sympatią wyborców cieszył się w obwodzie nr 11 na osiedlu Sikorskiego, otrzymując 73-procentowe poparcie. Wynik ten ma szczególną wymowę, gdyż właśnie tutaj głosowali... obydwaj kandydaci.
Prawie 72 procent mieszkańców opowiedziało się za Gajewskim w obwodzie w Broninie, gdzie odnotowano najwyższą frekwencję na terenie gminy - 41,31 procent. Gremialnie wyborcy poszli do urn również w Młynach (37,11) i Szańcu (36,2 procent).
"Czerwoną latarnią" świeciła Dobrowoda - w tym obwodzie, jako jedynym, frekwencja nie przekroczyła 20 procent (19,26). Niewiele więcej mieszkańców - 20,06 procent - zagłosowało w Podgajach. Bardzo poprawiła się Janina. O ile w pierwszej turze zanotowano tam niepokojąco niską, niespełna 11-procentową frekwencję, teraz liczba głosujących wzrosła dwukrotnie.

...Wieś wolała Walaska
Stanisław Walasek przegrał wyraźnie w Busku, był natomiast minimalnie lepszy w sołectwach (52,8 procent poparcia - zwyciężył w 9 z 16 obwodów). Podobnie jak w przed dwoma tygodniami, najwięcej zwolenników miał w Kołaczkowich (77,7 procent głosów). Za największe rozczarowanie może uznać wysoką porażkę w Zbludowicach.
Frekwencja w niedzielnej dogrywce wyniosła 31,2 procent (w pierwszej turze - 29,2 procent). Przy urnach stawiło się o 555 mieszkańców więcej niż 21 listopada. Jak zatem wytłumaczyć gwałtowny wzrost - o blisko 2300 głosów - akcji Gajewskiego? Wygląda na to, że poparła go znacząca większość osób, które wcześniej opowiedziały się za innymi kandydatami - prawdopodobnie za Andrzejem Zochem i Edmundem Zającem.
Wróćmy jeszcze do statystyk. Podobnie jak w listopadzie, najwięcej mieszkańców - 428 - głosowało w buskim obwodzie nr 5, który miał swoją siedzibę w budynku Szkoły Podstawowej nr 2. Znamienne, że był to jedyny przypadek w mieście, gdzie... przegrał Witold Gajewski. Najmniej głosujących pojawiło się w niedzielę w Galowie i Kołaczkowicach (po 149) oraz w Widuchowej (150).

Remis w szpitalu
Przełom nastąpił w buskim Szpitalu Rejonowym. Jeśli przed dwoma tygodniami nie głosował tu nikt, tym razem do urny przyszło... dwóch pacjentów. Poza tym w szpitalu zanotowano jedyny remis - jeden z wyborców opowiedział się za Gajewskim, drugi za Walaskiem.
Co dwunasty głos oddany w dogrywce uznano za nieważny. Dlaczego? 44 osoby nie znalazły w tej dwójce pretendentów godnego następcy Stefana Komendy. 26 mieszkańców było zdecydowanie odmiennego zdania i - stawiając na karcie wyborczej dwa krzyżyki - widziało... obydwu równocześnie na fotelu burmistrza.

Przysięga w czwartek
Witold Gajewski zostanie zaprzysiężony na nowego burmistrza Buska Zdroju w najbliższy czwartek, podczas sesji Rady Miejskiej. Wtedy również ma oficjalnie zrzec się mandatu radnego i ustąpić ze stanowiska wiceprzewodniczącego rady.

Burmistrz-elekt
Witold Gajewski ma 56 lat, mieszka w Busku Zdroju. Jest żonaty. Absolwent krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego - przez 25 lat był nauczycielem w Zespole Szkół Ponadpodstawowych, obecnie na emeryturze. Radny trzech kadencji, od 2002 roku pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Bezpartyjny, jest prezesem Stowarzyszenia "Ziemia Buska".


Druga tura w liczbach
W drugiej turze przedterminowych wyborów burmistrza Buska Zdroju wzięły udział 8432 osoby (na 26.988 uprawnionych do głosowania). Frekwencja wyniosła 31,2 procent (w pierwszej rundzie - 29,2 procent).
Według nieoficjalnych danych, podanych wczoraj rano przez Miejską Komisję Wyborczą, Witold Gajewski otrzymał 4632 ważne głosy (55,39 procent), a Stanisław Walasek - 3730 głosów (44,61 procent).
Najwyższą frekwencję zanotowano w Broninie (41,31 procent) oraz w buskich obwodach nr 11 (41,29) i nr 13 (39,78 procent). Najniższą - w Dobrowodzie (19,26) oraz Podgajach (20,06 procent).

Adam LIGIECKI
źródło: Echo Dnia


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=607