Rekordową sumę - blisko 11 tysięcy złotych zebrano podczas ostatniej kwesty organizowanej przez Towarzystwo Miłośników Buska-Zdroju.
Pieniądze, jakie trafiają do puszek, przeznaczane są na odnowę zabytków na buskich nekropoliach. Tym razem dochód z kwesty został przekazany na renowację grobowca Józefy Majewskiej oraz grobu Zdzisława Zemły na cmentarzu parafialnym przy ulicy Langiewicza.
GROBOWIEC JAK NOWY
Zmarła w 1950 roku Józefa Majewska z Honowskich była osobą o wielkim sercu. Przed II wojną światową przekazała na rzecz miasta budynek przy ulicy Kościuszki, w którym zorganizowano placówkę dla osób ubogich, prowadzoną przez siostry zakonne (dzisiaj mieszczą się tu Warsztaty Terapii Zajęciowej).

Została pochowana w dużym rodzinnym grobowcu. Ma on wymiary 5x4 metry, a spoczywa w nim 13 osób. Także rodzice Józefy Majewskiej, brat, siostra, krewni ze strony matki i ojca oraz siostry zakonne - Adama i Łucja.
- Ten grobowiec nie był odnawiany od dawna, od dziesiątków lat. Renowacji została poddana główna płyta, pokryliśmy ją tynkiem elewacyjnym. Także metalowy krzyż, który był bardzo zniszczony - mówi Leszek Gadawski, prezes Towarzystwa Miłośników Buska-Zdroju.
Ponadto "przetarte” zostały masywne tablice z żółtego piaskowca, na których znajdują się nazwiska osób tu pochowanych. Wokół mogiły jest nowa opaska. Pracami kierował Maciej Dutkiewicz, konserwator i opiekun cmentarza przy ulicy Langiewicza.
WSPINACZKA... NA KOPIEC
Nieopodal grobowca rodzinnego Józefy Majewskiej znajduje się mogiła, w której spoczywa Zdzisław Zemła. Harcerz, żołnierz Armii Krajowej. Zginął z rąk hitlerowców w wieku 19 lat, w październiku 1943 roku. Jego grób został poddany gruntownej przebudowie, a na płycie znalazł się harcerski "Krzyż z mieczami”.

Dosyć nieoczekiwanie pojawił się też dodatkowy projekt. Związany z odnowionym rok temu - za pieniądze zebrane podczas kwesty - zabytkowym kopcem górującym nad buską nekropolią. Na jego szczycie znajduje się figurka z krzyżem i tablicą pamiątkową. Jak się okazało, przykuwa ona tak uwagę, że coraz więcej osób... wspina się po stromym zboczu kopca, by z bliska odczytać napis na tablicy.
- Pomijając już fakt, że niszczy się w ten sposób ziemną skarpę kopca. Gdyby, odpukać, ktoś spadł podczas takiej "wspinaczki”, mógłby naprawdę sobie zrobić krzywdę - zauważa Leszek Gadawski, nazywany "buskim Waldorffem”. - Skarżą się też osoby opiekujące się sąsiednimi grobami. Postanowiliśmy coś z tym zrobić.

Jeszcze w tym tygodniu zostanie umieszczona dodatkowa tablica w dolnej części kopca. Znalazł się na niej napis przeniesiony z tablicy na szczycie - wraz z informacją, że obiekt został odnowiony dzięki staraniom TMBZ.
KWESTA CAŁY WEEKEND
Także w tym roku Towarzystwo Miłośników Buska-Zdroju organizuje kwestę zaduszkową. Prowadzona będzie razem z harcerzami, przez dwa dni: w sobotę 31 października i niedzielę 1 listopada, w godzinach od 9 do 15, na terenie cmentarza przy ulicy Langiewicza. Zapadła już decyzja, że połowa dochodu z kwesty zostanie przekazana na ratowanie zabytków na cmentarzu przy kościółku świętego Leonarda.
ALI
źródło: tmb.busko.net.pl