Na zdjęciu prezentujemy projekt pod tytułem „Gmina Solec-Zdrój w cieniu jabłoni”. Jest to praca, którą przy Państwa udziale chcielibyśmy wykonać. Centralne miejsce zajmuje jabłoń, ale nie taka znów zwykła, są na niej nie tylko jabłka, a pod drzewem i wokół niego usytuowano motywy charakterystyczne dla różnych miejscowości naszej Gminy.

Praca pokazuje rzeczy i miejsca typowe dla naszej okolicy: rośliny- magnolię solecką, pełnik europejski z łąk w Włosnowicach, leśne konwalie, fiołki, maki, zboża; są i ptaki- wilga, bocian, sowa; na drzewie jak ze snu szalonego ogrodnika rosną owoce i warzywa charakterystyczne dla naszych sadów i pól; są i elementy architektury- pałac w Zborowie, kapliczka szwedzka z Piasku, łazienki soleckie. W tle pojawią się charakterystyczne dla Kikowa i Sułkowic wzniesienia i pola schodzące w dolinę.
Nasz świat, nasza przestrzeń ukazana jest w sposób nieco baśniowy, w perspektywie trochę naiwnej i dziecięcej, nic w tym zresztą dziwnego, gdyż autorami projektu w znacznej jego części są właśnie dzieci, ale tak naprawdę ta naiwność ma sens - gdyby biedronka przy drzwiach kościoła była mniejsza, któż by ją dostrzegł? Natomiast dzik w jagodach jest stosunkowo mały i najwyraźniej zginął w gąszczu roślinek, ale i dzików u nas niewiele, oprócz tego kto inny rysował dzika, a ktoś inny jagody. Spróbowaliśmy w prezentowanym szkicu zatrzymać nasz czas, pokazać nasz świat w chwili obecnej z próbą podkreślenia tych niewielu elementów które ocalały z całkiem nieodległej przeszłości.
Skoro to jedynie szkic, cóż z tego ma powstać? Chyba należałoby to nazwać patchworkiem, który robi się poprzez zszywanie małych kawałków, tworząc w ten sposób nowy wzór. Plan jest dość prosty- wybieramy sobie jakiś element, początkujący mogą wybrać coś małego na początek, choćby truskawkę i dostajemy kawałek materiału z zarysem obiektu. Następnie dowolną techniką z materiałów własnych haftujemy, dziergamy lub wycinamy z tkaniny i pięknie obrębiamy truskawkę jak marzenie i przynosimy gotową pracę. Te poszczególne elementy zostaną później naszyte na kanwę i powstanie całość. Ambitniejsi pewno wybiorą coś większego lub trudniejszego, np. suszarnię tytoniu z Chinkowa. Potrzeba nam wielu artystów, bo format pracy jest duży i kilka jedynie osób biedziłoby się z patchworkiem przez niejedną zimę, tracąc wszystkie odcinki „Dr.House” wraz z seriami, które dopiero zostaną nakręcone.
Co dalej z naszym gotowym patchworkiem? Arrasy trafiły na Wawel, nasza praca,
o ile zauroczy Wójta, może znaleźć miejsce w Urzędzie Gminy, jeśli się nie uda- należy rozważyć i taką ewentualność, choć to mało prawdopodobne- znajdziemy jej mniej eksponowane i godne miejsce.
Kto może podjąć się zadania? Niekoniecznie wybitnie uzdolnieni, prace przy gorsetach krakowskich dowiodły, że nawet osoby potrafiące z ledwością przyszyć guzik są w stanie poradzić sobie z nieco trudniejszymi wyzwaniami. Pamiętajcie, że nie święci garnki lepią. Szukamy cierpliwych i mających ochotę uczestniczyć w działaniu nie służącym codziennym, praktycznym celom, ale dającym szansę na udział we wspólnym dużym przedsięwzięciu. Przyjdą też do nas osoby ciekawe, co z tego powstanie, lubiące niespodzianki- bądź co bądź na końcowy efekt będzie pracować wiele osób, każda o innym guście, innym poczuciu piękna. Liczymy na przedstawicieli wszystkich miejscowości z terenu Gminy, każda wieś jest tu przecież w jakiś sposób reprezentowana.
Dlaczego chcemy stworzyć coś takiego? Żebyśmy się poczuli społecznością, żebyśmy spróbowali zrobić coś razem, nie tylko mieszkańcy jednej wsi, którzy już umieją wspólnie przygotować np. piękne wieńce dożynkowe, ale my wszyscy z naszej doliny. Bo może nam wyjść coś fajnego. Bo, jeśli nasza praca przetrwa dłużej, oglądający ją wokół siebie będą dostrzegać już inny świat niż ten, którego obraz zostanie na płótnie. Bo wskrzesimy tradycje jesienno-zimowych wieczorów, kiedy coś się robiło, a nie tylko patrzyło lub czytało.
Kiedy zakończenie projektu? Jeśli znajdziemy dostatecznie wielu chętnych, liczymy na zakończenie prac przy poszczególnych elementach w lutym. Pozostanie jeszcze naszycie fragmentów oraz prace malarskie- będzie i taka technika- przy tle, tj. pejzażu i sylwetkach ludzi. A jeszcze ramka zamykająca przestrzeń… W optymistycznej wersji patchwork będzie gotowy w kwietniu.
Zapewne będą i nagrody- za precyzję, za pomysł, za ciekawą technikę,
za oryginalność, za największy opracowany element. No i jeszcze jedna sprawa- piszemy
o „osobach”, a pewno zdecydowana większość wyobraża sobie przy tego typu pracach jedynie kobiety, toteż będzie i nagroda za męski sposób spojrzenia , o ile, dałby Bóg, z takim się zetkniemy.
Nasz pejzaż z założenia ma być trochę magiczny, baśniowy, a że okolica na to zasługuje świadczą słowa poety z niedaleka, zza miedzy nieomal, z małej wioski koło Dąbrowy Tarnowskiej, Tadeusza Nowaka :
„Wtedy się nagle mój kraj komuś przyśni
Z chłopcem pod lasem i z koniem u studni
Spłoszona gałąź ucieknie od liści
I ptak zawoła przez sen leśne echo
Wieczorna zorza odchodząc zadudni
I nocne gniazdo uwije pod strzechą”.
(„Krajobraz z wilgą i ludzie”)
Niechby i nasza praca wywoływała takie niezwykłe sny tak u jej twórców jak i oglądających.
PS.
Projekt do obejrzenia w Szkole Podstawowej w Solcu-Zdroju, na parterze, tu również można odrysować lub poprosić o odrysowanie wybranego elementu. Koordynator projektu w Szkole-Pani Lidia Kłapińska, ze strony Gminy - Pani Alicja Matus. Mamy już pierwszych zainteresowanych:
p.Beata Kupiec (Solec-Zdrój) -wybrała sowę, ale myśli też o wildze, za jakiś czas pewnie dostrzeże dzięcioła na pniu;
p. Alicja Matus (Solec-Zdrój)- zajmie się makami z cekinów, na początek;
p.Barbara Simon (Solec-Zdrój)-niezapominajki;
p.Jolanta Sztorc (Smogorzów)- słoneczniki, będą piękne;
p.Katarzyna Grudzień (Kolonia Zagajów)-biedronka z koralików, trzeba od czegoś zacząć;
p.Renata Szybowska (Magierów)- pewno ostatecznie będą to czereśnie-łatwe;
p.Lidia Kłapińska (Piasek Mały)- nasturcje i może kwiaty jabłoni, płatki chyba wytnie z materiału - dla zaawansowanych;
s.Anna Kita (Solec-Zdrój)- śliwki w hafcie krzyżykowym.
Czekamy na przedstawicieli kolejnych miejscowości.
/R.Sz./