17-latka skoczyła ze szpitalnego okna 2009-09-27 15:52:00
17-letnia dziewczyna wyskoczyła z okna szpitala w Busku. Na szczęście upadek skończył się tylko złamaniami.
Siedemnastolatka przebywała na oddziale dziecięcym buskiego szpitala
powiatowego od kilku dni. Podobno z podejrzeniem zatrucia grzybami. – W
sobotę, podczas porannego obchodu zażądała ponoć wypisania do domu -
opowiadali na gorąco o swoich ustaleniach policjanci. - Lekarz
oczywiście odmówił.
Dziewczyna jednak najwyraźniej zostać w
szpitalu nie zamierzała. Poszła do izolatki, która akurat była pusta.
Tam zamknęła się w łazience i stanęła na parapecie okna. Na szczęście
nie było to wysoko, bo na pierwszym piętrze. – Krzyczała do ludzi na
dole, żeby się odsunęli, bo skoczy – relacjonują funkcjonariusze.
Pracownicy szpitala zaalarmowali policję, wezwano też straż pożarną. –
Strażacy dojechali i zaczynali już rozkładać skokochron – dodaje Adam
Zaborowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w
Kielcach. – Niestety, w tym właśnie momencie dziewczyna skoczyła.
Siedemnastolatka
na szczęście przeżyła. Ma złamaną kość pięty, uszkodzenie kręgosłupa,
złamaną panewkę stawu biodrowego. Trafia na oddział ortopedii w tym
samym szpitalu. – jestem na urlopie, ale zastępca poinformował mnie o
wszystkim już pół godziny po zdarzeniu – mówi Ryszard Skrzypek,
dyrektor szpitala. – Poleciłem, aby dziewczynę otoczono opieką
psychologiczną. Wiem, że tak się stało. Po powrocie z urlopu przejrzę
dokumentację tej pacjentki. źródło: 
|
|
|