Dożynki w parafii Świniary
2009-09-22 09:51:03

Dziękczynne w oficjalnej części w kościele św. Stanisława i przesympatyczną zabawą z dużą dozą humoru w części obrzędowej od trzech lat w tym samym miejscu obok sklepu Grzegorza Babiarza „odprawiane” są w Świniarach dożynki parafialne.

Zainicjował je znany ze swojej dynamiki, kopalni pomysłów i autentycznego zjednoczenia środowiska parafialnego proboszcz ks. Mirosław Błoniarz. Ksiądz, członek reprezentacji Polski duchownych w piłce nożnej, poza pracą duszpasterską jest tu kreatorem życia kulturalnego, sportowego, mężem opatrznościowym wielu dynamicznych działań szczególnie w grupie ludzi młodych. To on przychodząc „na parafię” jako proboszcz zainicjował tą uroczystość, która obudowana wieloma atrakcjami wrosła w ten teren i co roku staje się ważnym punktem w kalendarzu życia parafii.

dozynki_swiniary019.jpg 

Do swojego pomysłu zaprosił lokalnych przedsiębiorców, sołtysów, Koła Gospodyń Wiejskich, młodzież – i stworzyli wspólnie fantastyczne okolicznościowe spotkanie na które warto przyjść, wtopić się we wspólną zabawę, odpocząć od trudów dnia codziennego. Jest tu poważnie, oficjalnie jak nakazuje polska i tutejsza tradycja, ale jest i fantastyczna zabawa, której mogą pozazdrościć wokół.

Tegorocznymi starostami dożynek byli Lucyna Pałys i Stanisław Żelazny – oboje ze Świniar a dożynkowe wieńce prezentowały sołectwa Trzebica, Parchocin, Włosnowice, Zielonki, Ludwinów, Świniary. Nie odpuściły przy obśpiewywaniu wieńcy panie z orszaku wieńcowego wójtowi gminy, staroście buskiemu, księdzu proboszczowi, radnym gminy, powiatu i wojewódzkim, znanym i lubianym postaciom z tego rejonu  wzbudzając humorystycznymi  przyśpiewkami brawa i pogodny uśmiech wśród widzów. Potem w radosny nastrój święta wprowadził obtańcowywanie wieńcy, do którego wciągnięci zostali wszyscy goście spotkania. Było swojsko, na ludowo w programie artystycznym przygotowanym przez dzieci z Wełnina, zespół Pacanowianie i dynamicznie na zabawie ludowej w rytm muzyki zespołu młodzieżowego TAKT z Oblekonia.

Teraz przyszedł czas jesiennym prac polowych z nadzieją rolników, że po niezbyt dobrym roku 2009 w zbiorach plonów i ich sprzedaży ten następny może będzie lepszy. Zmieniały się systemy, rządy, ustroje – a polski chłop trwał żywiąc i broniąc ojczystej ziemi i tak będzie nadal mimo iż opłacalność produkcji rolnej, ogrodniczej, warzywnictwa jest już „na zero” a zalew produktów spożywczych zza granicy do polskich sklepów coraz bardziej pogłębia kryzys w naszym rolnictwie – mówili uczestniczący w spotkaniu mieszkańcy parafii.

fotoreportaż

Robert Gwóźdź



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=5837